Kolejne zbrodnie komunistyczne pójdą w niepamięć? Tak działają sądy III RP

Zdjęcie ilustracyjne / fot. Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

Maciej Marosz

Dziennikarz \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

  

Ta sprawa pokaże, czy Sądowi Najwyższemu uda się zablokować ściganie zbrodni komunistycznych internowania w stanie wojennym. Przed Sądem Najwyższym staje były SB-ek, który nakazał bezprawnie internowanie ponad 50 opozycjonistów w stanie wojennym. Po zatrzymaniu byli bici łomami, prześladowani i szantażowani. Ale takie zbrodnie komunistycznego państwa mogą zostać niedługo uznane przez sądy III RP za przedawnione.

W procesie byłego komendanta Milicji Obywatelskiej do spraw SB Sylwestra Rogalewskiego z Białegostoku, oskarżono o 55 zbrodni komunistycznych związanych z internowaniem działaczy opozycji w okresie stanu wojennego.

W grudniu 2015 r. Sąd Okręgowy w Białymstoku skazał go na karę 2 lat pozbawienia wolności. Jednak były komendant Milicji Obywatelskiej się od tego wyroku odwołał. W apelacji wyrok białostockiego sądu był już łagodniejszy – półtora roku. Sąd Apelacyjny co więcej, uznał, że oskarżony dopuścił się w mniejszym stopniu win, niż to wykazywał Instytut Pamięci Narodowej. Sędziowie z Białegostoku uznali, że bezprawne internowanie opozycjonistów trwało mniej niż 7 dni, bo wkrótce zaczął obowiązywać dekret o stanie wojennym i od tego momentu przetrzymywanie więźniów politycznych było "zgodne z prawem". Przeciwko orzeczeniu sądu i takiej interpretacji zbrodni komunistycznych-zbrodni przeciwko ludzkości wystąpił IPN.

Prokurator IPN Bogusław Czerwiński  zabierając głos na sali Sądu Najwyższego stwierdził, że wyrok wobec oskarżonego powinien zostać podważony w kasacji. Dlatego wnioskował o uchylenie prawomocnego orzeczenia i skierowanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Podczas rozprawy przed Sądem Najwyższym głos zabrali pokrzywdzeni, którzy występują jako oskarżyciele posiłkowi. Jeden z nich, Jerzy Zacharczuk, internowany po decyzji komendanta Rogalewskiego mówił o tym, że wymiar sprawiedliwości obszedł się zbyt łagodnie z byłym SB-kiem i domagał się, by sąd podwyższył wymiar kary. Mówił, że po internowaniu był prześladowany, bity łomem, w wyniku czego został inwalidą i nosi cały czas blizny od swoich oprawców.

Inny z oskarżycieli, dawny opozycjonista Józef Nowak zaznaczył, że wnosił o 3 lata więzienia dla oskarżonego. Wraz z Zacharczukiem wnosili też roszczenia cywilne wobec swego prześladowcy, ale sąd zignorował to wszystko. Zaznaczył, że płk Rogalewski otrzymał od sowieckiego KGB tytuł honorowego pracownika bezpieczeństwa publicznego.

- 17 września 1986 r. za zasługi dla komunizmu udekorowano go Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, tak wtedy towarzysze świętowali sowiecką agresję na Polskę – mówił Nowak.

Warto dodać, że Rogalewski był od 1952 w służbie bezpieki. Został oficerem operacyjnym UB w Warszawie, po czym awansował m. in. do funkcji z-cy naczelnika Wydziału IV KWMO.  W 1972 r. skierowano go do komendy wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Białymstoku, gdzie był I zastępcą komendanta ds. SB.

Zabierający na sali sądowej głos pokrzywdzeni wskazywali na swoją trudną sytuację materialną mówiąc, że dziś dostają po 400 zł świadczenia za doznane represje w komunizmie, z czego nie starcza im nawet na leki.

- Byłbym bardzo rad, gdyby nasze emerytury zbliżały się choć do wysokości tych, które otrzymują SB-cy po tych wielkich obniżkach – mówił Nowak na sali Sądu Najwyższego.

W tej sprawie sędzią sprawozdawcą w sądzie jest Andrzej Stępka, znany z kasacji, w której uniewinniono oskarżoną o korupcję b. poseł PO Beatę Sawicką. Jak już ujawnialiśmy, sędzia Stępka był w komunistycznym państwie aktywistą ZSMP. Sąd Najwyższy, powołując się na zawiłość sprawy, odroczył ogłoszenie orzeczenia do 6 listopada.

W rozmowie z prokuratorem IPN Bogusławem Czerwińskim dopytywaliśmy o wagę sprawy, która nie dotyczy tylko przypadku jednego zbrodniarza komunistycznego.

- Utrzymanie wyroku przez Sąd Najwyższy będzie oznaczać uznanie, że można było pozbawiać wolności opozycjonistów na mocy nigdy nie obowiązującego w obrocie prawnym dekretu "o ochronie bezpieczeństwa i porządku publicznego w czasie obowiązywania stanu wojennego" . W zaskarżonym przed Sądem Najwyższym wyroku, Sąd Apelacyjny w Białymstoku uznał, że już po 17 grudnia 1981 r., bezprawność decyzji o internowaniu ustała, bo od wtedy obowiązywał dekret o stanie wojennym. Sama jego nazwa wskazuje, że był zupełnie inny akt prawny i nie on był podstawą internowań pokrzywdzonych w tej sprawie. Dlatego jego publikacja nie ma żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia w tej sprawie Pokrzywdzeni zostali pozbawieni wolności w sposób całkowicie bezprawny, nawet według kryteriów obowiązujących w PRL, a decyzja ta zapadła tylko i wyłącznie  na podstawie samowoli ówczesnej władzy komunistycznej

- mówił prokurator IPN Bogusław Czerwiński.

- Utrzymanie wyroku przez Sąd Najwyższy może spowodować, że zbrodnie internowania w stanie wojennym będą traktowane przez sądy jedynie jako krótkotrwałe pozbawienie wolności między 12 a 17 grudnia 1981 r. Ważne jest podkreślenie, że za to przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Jednocześnie w 2010 r. Sąd Najwyższy wydał uchwałę, w myśl której zbrodnie komunistyczne zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności nie mogą być już ścigane bo uległy przedawnieniu

– dodał prokurator.

Wskazał, że proces Rogalewskiego ma o wiele szerszy kontekst rozliczeń z komunizmem.

- Sprawa, która toczy się przed Sądem Najwyższym, jest o tyle ważna, że w połączeniu z innym wyrokiem, który zapadnie w podobnym procesie byłego Komendanta Milicji Obywatelskiej, może oznaczać konieczność umorzenia wszystkich śledztw o zbrodnie komunistyczne, polegających na internowaniu opozycjonistów w okresie stanu wojennego. Stanie się tak, gdy w tej drugiej sprawie sądy uznają, że internowania w okresie stanu wojennego nie były zbrodniami przeciwko ludzkości, o co wnoszą prokuratorzy pionu śledczego IPN, lecz stanowiły jedynie, przedawnione już obecnie zbrodnie komunistyczne, zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności

– podkreślił prokurator IPN.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Timmermans o współpracy z Wojciechowskim. Jak zareagował na kandydata z Polski?

/ By Michael Thaidigsmann - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=76392264; Telewizja Republika

  

Frans Timmermans został kandydatem na stanowisko wiceszefa Komisji Europejskiej ds. zielonego ładu. Oznacza to, że nie będzie już zajmował się praworządnością, ale przy sprawowaniu swojej nowej funkcji będzie musiał współpracować z komisarzem ds. rolnictwa, na którego kandydatem jest Janusz Wojciechowski. Timmermans zabrał głos, jak widzi ewentualną współpracę.

Holender, który w nowej Komisji Europejskiej ma nadzorować m.in. rolnictwo, był pytany, czy problematyczny jest dla niego fakt, że wobec Wojciechowskiego postępowanie prowadzi Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF).

[polecam:https://niezalezna.pl/287456-timmermans-bedzie-musial-wspolpracowac-z-wojciechowskim-znamy-sklad-nowej-ke]

Odpowiedział, że nie widzi żadnego problemu w tym, by współpracować z Wojciechowskim. Wskazał, że stanowisko komisarza ds. rolnictwa będzie istotne w kontekście zmian klimatycznych.

"Jeśli chcemy dokonać zmian w Europie we właściwym kierunku, musimy zmienić wspólną politykę rolną" 

- powiedział.

Wyjaśnił, że chodzi o stworzenie "zrównoważonego" rolnictwa, które będzie funkcjonowało w poszanowaniu bioróżnorodności i będzie jak najlepiej wykorzystywało surowce naturalne.

"Nie widzę żadnych przeszkód, by z nim (Wojciechowskim) współpracować, gdy zostanie zaakceptowany przez Parlament Europejski"

- podsumował Timmermans.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl