CZYTAJ WIĘCEJ: Politycy PiS na nazistowskim plakacie. Grafikę opublikował poseł Platformy. Teraz się tłumaczy

Grzegorz Furgo jest menagerem wydarzeń kulturalnych i gospodarczych. Jak podaje na swojej stronie internetowej - „od ponad 25 lat producent międzynarodowych i ogólnopolskich wydarzeń kulturalno-gospodarczych”. Zrealizował ponad kilkaset spektakli teatralnych współpracując z najważniejszymi scenami w kraju, a także kilkudziesięciu imprez targowych.

Furgo początkowo pracował w Bałtyckiej Agencji Artystycznej BART. W 1989 roku założył Agencję Kontakt, przekształconą później w firmę "Art Production Grzegorz Furgo". Poprzez swoje przedsiębiorstwo zajął się organizowaniem m.in. wystaw malarskich (Pabla Picasso, Salvadora Dali, Marca Chagalla, Andiego Warhola, Goi, Piranesiego, Bruno Schulza), koncertów muzycznych, spektakli teatralnych i imprez targowych.

Skandal związany z opublikowaniem przez posła Platformy przeróbki nazistowskiego plakatu skomentował dziś w ostrych słowach na antenie TVP.Info, redaktor naczelny "Gazety Polskiej", Tomasz Sakiewicz.

Pragnę zaprzeczyć informacji, że pan Furgo mógł nie wiedzieć z jakim plakatem ma do czynienia.
Proszę wgłębić się w jego życiorys. On zawodowo zajmował się organizowaniem wystaw malarskich i to z tego okresu – Picassa, Dalego itd.

- powiedział.

Jest [Grzegorz Furgo-przyp. red.] wykształconym człowiekiem, właśnie w branży kulturalnej. Nie ma szansy, żeby pan Furgo nie wiedział, że ma do czynienia z faszystowskim plakatem. Zrobił to celowo, a prawdopodobnie przypis – „trzymaj z Niemcami”, który zniknął w tej wersji, ale był w tamtej, jest próbą oddziaływania na podświadomość, podobnie jak – „po co nam lotnisko w Warszawie, skoro mamy w Berlinie”

- wskazał naczelny "Gazety Polskiej"

Mamy do czynienia z wysokiej klasy - można powiedzieć – macherem od działania na podświadomość propagandy, ale ta propaganda jest skierowana tylko do bardzo wąskiej grupy, która im się rozpada.
W tej chwili twardy elektorat platformy się po prostu rozpada i jest zniechęcony i oni poprzez skrajnie negatywne emocje, właśnie takie, które próbowali wywołać naziści, próbują zabetonować to. A, że te emocje potrafią betonować, to przekonaliśmy się w roku 2010, czy 2011

- ocenił Sakiewicz. 

Nienawiść do krzyża - z resztą mamy powtórkę, bo jest film „Kler”- ta potworna nagonka na Kościół jest kojarzona w tej chwili z ogromnymi emocjami wobec PiS-u. To wszystko się składa na pewien obraz emocjonalny, który ma doprowadzić do tego, że ludzie - przerażeni jakimś „straszliwym PiS-em” - jednak pójdą zagłosować na Platformę. Efekty tego mogą być zupełnie tragiczne

- powiedział.

Moim zdaniem PiS powinien się zwrócić w tym wypadku do organizacji międzynarodowych, zajmujących się ściganiem nazizmu, bo ta granica została przekroczona

- dodał Tomasz Sakiewicz.

Absolutnie proszę nie wierzyć, że pan Furgo nie wiedział co robi. To jest niemożliwe przy jego wykształceniu i doświadczeniu zawodowym

- wskazał redaktor naczelny "Gazety Polskiej.