Tuska rozsierdziła wiadomość o pożyczce dla LOT-u? "Nawet ministrowie bali się pomagać polskim firmom"

Donald Tusk / fot. Aleksiej Witwicki

  

Dziś w programie Michała Rachonia "Minęła 20" zaprezentowane zostały fragmenty nagrań znajdujące się na taśmach opublikowanych przez portal Onet. Dotyczyły one rozmowy z 2013 r. na temat wsparcia dla LOT w wysokości 400 mln złotych. Fakt przekazania pożyczki dla LOT-u przez ministra skarbu miał mocno zdenerwować ówczesnego premiera, Donalda Tuska. - Ten fragment taśmy opowiada, jakie było nastawienie premiera, że nawet ministrowie bali się pomagać polskim firmom, gdy było to sprzeczne z interesami niemieckimi - powiedział w "Minęła 20" Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej".

"Jest pytanie na Radzie Ministrów: czy udzielono pomocy publicznej spółce PLL LOT? Minister Skarbu odpowiada: Nie, nie udzielono"

- brzmi fragment zapisanej na taśmach wypowiedzi Krzysztofa Kiliana (wówczas prezesa PGE), która padła podczas rozmowy z Mateuszem Morawieckim w Restauracji "Sowa i Przyjaciele" w 2013 r. Chwilę później Kilian dodaje:

"Nagle przychodzi ktoś tam od tego Donalda i mówi: właśnie parę dni temu minister skarbu podpisał i przelał gotówką 400 mln tam do jakiejś spółki z Agencji Rozwoju Przemysłu, czy tam skądś do LOT-u. Czterysta baniek (...) No więc Donald o mało zawału serca nie dostał. To, co mówił o Budzanowskim, nie do powtórzenia. Szczęśliwie było to bardzo późno w nocy, więc nie mogli go zawołać, bo by go chyba zabił".

Goście Michała Rachonia w studiu "Minęła 20" komentowali przedstawiony fragment taśm z 2013 r.

Jak w soczewce widać Polskę Tuska. 400 mln złotych dla LOT-u to jest sytuacja, która mogła wyprowadzić z równowagi Donalda Tuska, bo przypomnę, gdyby nie ta pożyczka, to pewnie LOT by upadł

- mówił Wojciech Skurkiewicz, poseł PiS, wiceminister obrony narodowej.

W kolejnej części programu, redaktor naczelny "Gazety Polskiej", Tomasz Sakiewicz zastanawiał się dlaczego minister skarbu, Mikołaj Budzanowski, ukrywał fakt pożyczki dla LOT-u.

Bardzo ciekawe, dlaczego minister ukrywał fakt ratowania LOT-u. (...) Tutaj reakcja państwa była słuszna, aby pomóc, ale dlaczego minister skarbu bał się to ujawnić. Wygląda na to, że premier Tusk kontynuował swój zamiar, który przedstawił w Sejmie, że "polskim przewoźnikiem nie musi być LOT". To miał być pewnie OLT Express, a docelowo - Lufthansa. W tej sprawie należą nam się wyjaśnienia, czy rzeczywiście Donald Tusk dążył do konsekwentnego oddania polskiego nieba niemieckim liniom lotniczym, a wiele wskazuje, że tak

- stwierdził redaktor Sakiewicz.

Naczelny "GP" i "GPC" przywołał też słowa Rafała Trzaskowskiego, który mówił, że "CPK jest niepotrzebny, bo istnieje lotnisko w Berlinie".

Oni naprawdę uważają, że to jest zakres wpływów niemieckich, szczególnie gospodarczych, szczególnie w powietrzu i cała logistyka ma do nich należeć. Ten fragment taśmy opowiada, jakie było nastawienie premiera, że nawet ministrowie bali się pomagać polskim firmom, gdy było to sprzeczne z interesami niemieckimi

- dodał Tomasz Sakiewicz.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Starcia separatystów z policją

/ sxc.hu

  

Tysiące zwolenników niepodległości Katalonii wyszły na ulice Barcelony, by protestować przeciw wyrokom więzienia, jakie dzień wcześniej otrzymali przywódcy separatystów. Doszło do starć z policją, która użyła pałek, gdy demonstranci obrzucali ją świecami dymnymi i podpalali kosze na śmieci.


Trzy osoby zostały zatrzymane, gdy protestujący usiłowali sforsować barierki ustawione przed budynkami rządowymi w centrum miasta. Policja zdołała po południu odblokować kilkadziesiąt dróg oraz kilka linii kolejowych, które od rana okupowali demonstranci.

We wtorek nadal nie udało się jednak przywrócić prawidłowego funkcjonowania lotniska El Prat w Barcelonie po poniedziałkowych zamieszkach, w których ponad 40 osób zostało rannych, w tym dwie ciężko, w starciach z policją, która użyła gumowych pocisków.

Przywódcy separatystów ogłosili we wtorek, że wyroki więzienia wzmocnią tylko determinację Katalończyków, by doprowadzić do referendum w sprawie secesji regionu. Były wicepremier Katalonii i lider jednego z dwóch największych ugrupowań separatystycznych - Republikańskiej Lewicy Katalonii (ERC) - Oriol Junqueras powiedział w wywiadzie dla agencji Reutera, że wyrok, jaki otrzymał przyczyni się do umocnienia ruchu na rzecz oderwania regionu od Hiszpanii.

Szef regionalnego rządu Quim Torra bronił masowych protestów przeciw wyrokom Sądu Najwyższego Hiszpanii, który skazał dziewięcioro katalońskich separatystów na kary więzienia wynoszące od dziewięciu do 13 lat. Uznał, że decyzja SN jest „nie do zaakceptowania”, a Katalończycy „rozpoczynają nowy etap (...) walki o samostanowienie”.

Pierwsze manifestacje Katalończyków niezadowolonych z wyroków skazujących separatystów rozpoczęły się spontanicznie w poniedziałek po południu na ulicach największych miast regionu.

W poniedziałek rano hiszpański Sąd Najwyższy skazał dziewięcioro katalońskich separatystów za podburzanie w związku z nielegalnym referendum niepodległościowym w tym regionie Hiszpanii, przeprowadzonym 1 października 2017 roku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl