W sobotę w programie "Superwizjer" w TVN24 wyemitowany został reportaż Bertolda Kittla pod szumnym tytułem "Układ radomski". Dziennikarz spotkał się z mieszkańcami gminy Kowala koło Radomia, którzy protestują przeciwko budowie nowej drogi ekspresowej S12, dopytują kto zdecydował o zmianie jej przebiegu i podejrzewają, że ktoś chce zarobić na spekulacjach nieruchomościami.

W materiale Kittel opisuje rzekome powiązania biznesmena z branży budowlanej Romana Saczywki i jego syna z radomskimi politykami PiS. Ujawnia też, że Dariusz Wójcik i siostra byłego prezydenta Radomia Andrzeja Kosztowniaka - dziś posła PiS i przewodniczącego sejmowego zespołu do spraw budowy trasy S12 - mają działki lub udziały w działkach położonych w bezpośredniej bliskości przyszłej drogi ekspresowej. Jest tam też osiedle – nietrafiona inwestycja radomskiego biznesmena.

- Rozpatrujemy wniesienie sprawy do sądu, ponieważ to są kłamstwa - poinformował w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie Suski, pytany jakie zamierza podjąć kroki w tej sprawie.

Dopytywany, czy ten pozew będzie przeciwko telewizji, odparł: "tak".

Wczoraj goszczący w studio telewizji TVN24 minister Jacek Sasin ocenił materiał "Superwizjera" jako wyjątkowo nierzetelny. 

Jak zauważył, teza postawiona w programie "Superwizjer" jest "całkowicie nieuprawniona" i jest to "wyjątkowo nierzetelny materiał (...) dlatego, że nie poinformował o tym, że są trzy warianty i nie ma żadnej decyzji w tej sprawie w tej chwili".

Sasin podkreślił, że Krajowa Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi w tej sprawie "normalną procedurę".

"Dzisiaj w Radomiu rządzi prezydent, który jest nominatem Platformy Obywatelskiej. I to ten prezydent zabiega, i te władze Radomia zabiegają, żeby taka właśnie lokalizacja najbliżej miasta Radomia (...) była przyjęta. Natomiast nie ma jeszcze decyzji" - wyjaśnił Sasin.

CZYTAJ WIĘCEJ: Sasin o materiale TVN24: wyjątkowo nierzetelny. I powiedział to w studio... TVN24!