„Polska musi się szanować - oko za oko, ząb za ząb”! Czarnecki podsumował zaproszenie Kozłowskiej

/ tvp.info/screenshot

  

Kozłowska - prezes Fundacji Otwarty Dialog - została deportowana z terytorium Unii Europejskiej do Kijowa 14 sierpnia przez alert, jaki polskie władze zamieściły w Systemie Informacyjnym Schengen (SIS). Mimo tego 13 września wzięła udział w wysłuchaniu w niemieckim parlamencie, a trzy dni temu na zaproszenie Guya Verhofstadta wylądowała w Brukseli. Dzisiaj na antenie tvp.info sprawę lekceważenia polskiego zastrzeżenia w systemie SIS i wpuszczenia Kozłowskiej na terytorium strefy Schengen ostro skomentował eurodeputowany PiS - Ryszard Czarnecki. "Jeżeli Belgii, czy Niemcom będzie na czymś zależało, to wystawimy rachunek za tego typu działania" - oświadczył europoseł.

 CZYTAJ RÓWNIEŻ: Ludmiła Kozłowska znów na terytorium UE. Na zaproszenie Niemców będzie atakować Polskę!

Kozłowska przyleciała do Brukseli na zaproszenie byłego premiera Belgii, obecnie szefa liberałów w PE, którego formacja współrządzi Królestwem Belgii. 

Zdaniem Czarneckiego "precedens jest bardzo niebezpieczny, ponieważ politycy belgijscy, a szczególnie Guy Verhofstadt wielokrotnie apelowali do Polski o solidarność europejską, w kontekście wprowadzenia muzułmańskich imigrantów".
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Verhofstadt zakpił z ostrzeżeń polskich służb! Zaprosił do Brukseli... Kozłowską

Teraz, gdy dochodzi do praktycznego wymiaru tej solidarności europejskiej, kiedy Polska wydała zakaz wjazdu na terytorium krajów UE 28, to inne państwa powinny to respektować

- ocenił europoseł.

Według Czarneckiego "zabrakło tej solidarności europejskiej, o której tyle mówi  Guy Verhofstadt".

Rozumiem, że MSZ (polski- red.) podjął już stosowne kroki. Niedawno na dywanik wezwany został ambasador niemiecki, rozumiem, że ambasador Królestwa Belgii, podobnie

- oświadczył polityk PiS. 

W polityce zagranicznej jednak trochę Kodeks Hammurabiego obowiązuje - "Oko za oko, ząb za ząb". Polska musi się szanować i reagować ta tego typy sytuacje

- ocenił.

W przyszłości, jeżeli Belgii, czy Niemcom będzie na czymś zależało, to wystawimy rachunek za tego typu działania

- dodał.

Charakterystyczne jest to, że Guy Verhofstadt, któremu udowodniono, że brał pieniądze z Gazpromu, w tej chwili zaprasza osobę, która jest podejrzewana o specyficzne rosyjskie kontakty

 - wskazał Ryszard Czarnecki.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, tvp.info

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prof. Legutko nie przebiera w słowach. Ostro dostało się ustępującej Komisji Europejskiej!

na zdjęciu Frans Timmermans i Jean-Claude Juncker / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska i Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

  

W europarlamencie żywiołowo dyskutowano wokół podsumowania dokonań ustępującej Komisji Europejskiej pod przewodnictwem Jean-Calaude'a Junckera. Wypowiadający się w imieniu grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów europoseł PiS prof. Ryszard Legutko nie zostawił na unijnych komisarzach kończących swoją kadencję suchej nitki.

Legutko zwrócił uwagę, że odchodzącej Komisji Europejskiej można przypisać co prawda kilka zasług.

Podjęto wysiłki na rzecz większej integracji jednolitego rynku, zwiększenia pewności dostaw energii albo inwestycji w gospodarkę.
- powiedział przewodniczący EKR i docenił też plan na rzecz wzmocnienia małych i średnich gospodarstw.
 
Po chwili jednak eurodeputowany PiS zwrócił uwagę, że kadencja Jean-Calaude'a Junckera cechowała się licznymi rozczarowaniami.

Tracimy jedno z największych i najbardziej wpływowych państw członkowskich. To historyczne rozczarowanie.
- oświadczył prof. Legutko.

Polityk odniósł się do bezrefleksyjności Komisji Europejskiej w związku z brexitem.

Oczekiwałem, że taka refleksja nastąpi przed brexitem, a nie kiedy już praktycznie stał się faktem.
- powiedział.
 
Polski polityk stwierdził także, że niestety zamiast potrzebnych analiz, prowadzona jest polityka pogłębiania różnic.

Dostrzegano łamanie prawa w niektórych państwach członkowskich, mimo że nie były one łamane. Jednocześnie Komisja Europejska udawała, że nie widzi karygodnego łamania praw w tych krajach, które rzeczywiście się tego dopuszczały.
- punktował prof. Legutko.

Jako jeden z przejawów braku chęci współpracy z częścią demokratycznie wybranych rządów państw członkowskich przewodniczący EKR wskazał kwestię migracji.

Traktaty wskazują że sprawy migracji pozostają w gestii państw członkowskich. Pomimo tego, narzucono zasady, których kraje w ogóle nie chciały.
- podkreślił.

Eurodeputowany PiS ocenił, że „tak bezwzględna arogancja musiała doprowadzić do podwójnych standardów”.

UE miała służyć zbliżaniu krajów i obywateli, jednak z przykrością muszę stwierdzić, że aktualnie ustępująca Komisja była pierwszą, która oddaliła kraje i obywateli od siebie.
- skwitował polityk.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, EKR

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl