Historyk nie ma wątpliwości: „Tam, gdzie PO sprawuje władzę, są tacy sami ludzie jak Ewa Gawor”

Ewa Gawor / Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

– Panią Ewę Gawor poznałem w 2001 r. Byłem już drugi raz poza wojskiem, szukałem pracy. Trafiłem do agencji ochrony Solid Security. Będąc szefem tego pionu szkolenia musiałem stykać się z takimi instytucjami jakie reprezentowała pani Ewa Gawor. Widziałem ją tylko w otoczeniu ludzi byłych służb specjalnych. Przez całą dekadę innych ludzi wokół niej nie widziałem – mówił w TV Republika historyk, dr Lech Kowalski.

Gawor - szefowa Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu m. st. Warszawy - była podporucznikiem MO, absolwentką Wyższej Szkoły Oficerskiej im. Feliksa Dzierżyńskiego oraz pracownikiem Departamentu PESEL MSW. Objęła ją ustawa dezubekizacyjna pozbawiająca SB-eków przywilejów emerytalnych – pisał Sławomir Cenckiewicz w "Gazecie Polskiej".

Według informacji "Gazety Polskiej" Ewa Gawor, która rozwiązała Marsz Powstania Warszawskiego organizowany przez środowiska narodowe, ukrywała fakt, że była funkcjonariuszem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Czesława Kiszczaka. Zgodnie z informacjami udostępnionymi w mediach społecznościowych przez szefa Wojskowego Biura Historycznego Sławomira Cenckiewicza, Ewa Gawor była w Departamencie PESEL MSW w latach 1979-1990, a w 1988 r. miała ukończyć Wyższą Szkołę Oficerską im. Feliksa Dzierżyńskiego w Legionowie.

CZYTAJ WIĘCEJ: "Gazeta Polska" UJAWNIA: urzędniczka, która rozwiązała Marsz Powstania Warszawskiego, była funkcjonariuszką Kiszczaka!

Historyk wojskowości, dr Lech Kowalski, który miał styczność z Ewą Gawor, wyjaśnił, że poznał ją w 2001 r.

Byłem już drugi raz poza wojskiem, szukałem pracy. Trafiłem do agencji ochrony Solid Security. Będąc szefem tego pionu szkolenia musiałem stykać się z takimi instytucjami jakie reprezentowała pani Ewa Gawor. Widziałem ją tylko w otoczeniu ludzi byłych służb specjalnych. Przez całą dekadę innych ludzi wokół niej nie widziałem – mówił gość red. Stankowskiego. Po transformacji 1989 r. rynek związany z bezpieczeństwem państwa był opanowany przez ludzi byłych służb bezpieczeństwa. SB-ecy byli na tym rynku szkoleniowcami, egzaminatorami. Gen. Zbigniew Nowicki opracował ustawę o ochronie osób i mienia. On był ojcem tej ustawy – mówił na antenie Telewizji Republika.

Historyk dodał, że "pani Gawor dotarła na wyżyny".

Jest to bardzo zorganizowana i przebiegła osoba. Wykonywała dziesiątki telefonów do różnorakich osób, by otrzymać wsparcie. Ona do dzisiaj odwołuje się do okresu kiedy prezydentem Warszawy był śp. Lech Kaczyński – mówił.

Jego zdaniem "tam gdzie partia, tam gdzie PO sprawuje władzę (Wrocław, Gdańsk) są tacy sami ludzie jak pani Gawor".

Oni mają władzę absolutną. Pani Gawor może wykluczyć dowolnego specjalistę z instytucji centralnej jeśli nie będzie jej się podobał. Ona może rozdawać karty – dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: telewizjarepublika.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier Morawiecki przyznaje: Marzy mi się, żeby nie doszło do brexitu

premier Mateusz Morawiecki / twitter.com/PremierRP

  

Szef polskiego rządu podkreślił, że „marzy mu się”, żeby do brexitu w ogóle nie doszło. Jednocześnie premier Mateusz Morawiecki dodał, że decyzja w tej kwestii należy do brytyjskiego parlamentu i społeczeństwa, które w referendum opowiedziało się za wyjściem z UE.

Mateusz Morawiecki kolejny raz powtórzył, że Polacy na Wyspach mogą być spokojni o swoje prawa, w tym przywileje socjalne.

Marzy mi się taki scenariusz, żeby nie doszło do brexitu, ale oczywiście wszystkie karty są po stronie społeczeństwa brytyjskiego a w szczególności rządzącej Partii Konserwatywnej i opozycji, czyli parlamentu.
- mówił na antenie Radia Wrocław premier Morawiecki pytany, czy bierze pod uwagę, że brexit nie nastąpi.

Dodał, że podczas unijnego szczytu i wcześniej w rozmowach bilateralnych była składana propozycja pozostania Wielkiej Brytanii w UE, np. w drodze kolejnego referendum.

Ale to referendum już się odbyło, prawie trzy lata temu, społeczeństwo brytyjskie zadecydowało i politycy liczą się z jego zdaniem, w związku z tym obecnie niestety negocjuje się już wyjście Wielkiej Brytanii z UE.
- mówił premier.

Jednocześnie szef polskiego rządu potrzymał zapewnienie, że Polacy w wielkiej Brytanii mogą być spokojni o swoje prawa socjalne.

Jestem po kolejnej rozmowie z premier May, podczas której podtrzymaliśmy to, do czego się zobowiązała wcześniej, a mianowicie do traktowania obywateli na zasadzie wzajemności i do utrzymania wszelkich przywilejów, w tym również przywilejów socjalnych dla tych obywateli polskich, którzy wyjechali do Wielkiej Brytanii przed brexitem. A wiec wszyscy polscy obywatele, którzy tam mieszkają, tam pracują, mają dzieci w szkołach, pobierają różne dodatki, nawet ichnie „500plus”, mogą być spokojni o prawa przysługujące im również po wyjściu.
- mówił szef rządu.

Przywódcy 27 krajów UE uzgodnili w czwartek późnym wieczorem dwa scenariusze przedłużenia brexitu. W pierwszym, jeśli Izba Gmin zaakceptuje porozumienie rozwodowe w przyszłym tygodniu, przedłużenie nastąpi do 22 maja. Jeśli nie zaakceptuje, brexit miałby nastąpić 12 kwietnia.

Źródła dyplomatyczne, odtwarzając przebieg szczytu, wskazywały, że podczas wieczornej dyskusji, w której starły się różne koncepcje przedłużenia brexitu, postanowiono zrezygnować z twardej warunkowości, by już w przyszłym tygodniu Izba Gmin musiała przegłosować umowę o wyjściu.

Francja, Niemcy, ale też kraje Beneluksu miały odegrać kluczową rolę w ostatecznych uzgodnieniach. Paryż parł do jak najkrótszego przedłużenia, natomiast inne kraje były gotowe dać Londynowi więcej swobody. Jak relacjonował jeden z uczestników rozmów, Polska, a także inne państwa były w stanie zgodzić się nawet na takie przedłużenie, o jakie zawnioskowała May, czyli do końca czerwca. Gdy już 27 wypracowała swoje stanowisko, szef Rady Europejskiej Donald Tusk skonsultował je z premier May. Ostatecznie szczyt UE „27” dał więcej czasu Izbie Gmin na podjęcie decyzji niż proponowano początkowo.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl