Obywatele RP blokowali KRS. Jest już zawiadomienie do prokuratury

/ fot. Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Dziś kilkunastu członków ruchu Obywatele RP weszło do budynku, w którym obraduje Krajowa Rada Sądownictwa, i postanowiło przeszkodzić w dzisiejszym posiedzeniu. Pomimo apeli i wezwań nie opuścili obiektu, przez co zostali z niego wyniesieni przez funkcjonariuszy policji. W związku z dzisiejszymi incydentami Jacek Wrona, były oficer CBŚ, postanowił złożyć zawiadomienie do prokuratury.

Kilkunastoosobowa grupa reprezentująca ruch Obywatele RP zablokowała dziś rano wejście do sali obrad Krajowej Rady Sądownictwa. Tym samym opóźnione zostało rozpoczęcie obrad Rady, podczas których KRS wyłoni kandydatów do Izby Cywilnej Sądu Najwyższego. 

Zgodę na interwencję służb porządkowych musiał wydać rektor Szkoł Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, pod którego zarządem znajduje się budynek, w którym urzęduje Krajowa Rada Sądownictwa. Około południa rektor wyraził zgodę na wejście policji na teren obiektu, jeśli taka konieczność zajdzie. Jednocześnie jeden z pracowników SGGW zaapelował do Obywateli RP o opuszczenie budynku uczelni. Chwilę później - takie samo wezwanie do protestujących skierowali policjanci. Gdy nie spotkało się ono z żadną reakcją ze strony Obywateli RP, funkcjonariusze postawili wynieść protestujących z obiektu.

Dzisiejszy incydent wywołał falę oburzenia, przy czym szczególnie akcentowano fakt utrudniania pracy konstytucyjnemu organowi państwa, jakim jest Krajowa Rada Sądownictwa. 

Jacek Wrona, były oficer CBŚ, zdecydował o skierowaniu do prokuratury zawiadomieniu o możliwości popełnienia przestępstwa. Na Twitterze przedstawił skan zawiadomienia.

"Dość już tej hucpy! Dość państwa z "dykty"! Czy ktoś w końcu poniesie odpowiedzialność za tolerowanie "terroryzowania państwa" przez grupkę awanturników?!"

- napisał Jacek Wrona.

Chodzi o przestępstwa z trzech artykułów Kodeksu karnego:

Art. 231 par. 1 - dotyczący niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, przewidujący karę pozbawienia wolności do lat 3;

Art. 191 par. 1 - mówiący, że "kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3";

Art. 193 - tzw. naruszenie miru domowego, obciążone karą do roku pozbawienia wolności.

"W demokratycznym państwie prawa nie może mieć miejsca sytuacja, że radykalna grupka ludzi paraliżuje działania konstytucyjnego organu państwa, wymusza przemocą zachowania jej członków, wdziera się do budynków, będących jej siedzibą, przez co terroryzuje struktury państwa"

- czytamy w zawiadomieniu.

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Polka uwolniona z rąk porywaczy

zdjęcie ilustracyjne / Paul Sableman CC BY 2.0

  

22-letnia Polka uprowadzona w nocy z piątku na sobotę w Holandii została uwolniona przez niemieckich antyterrorystów. Rzecznik policji w Kolonii poinformował w poniedziałek, że trójka porywczy, dwóch Polaków i Czech, trafiła do aresztu śledczego.

Kobieta została uprowadzona z domku letniskowego w miejscowości Opmeer, na północ od Amsterdamu. Jak podaje holenderska agencja informacyjna ANP około 1.00 w nocy w sobotę kilku mężczyzn zapukało do drzwi budynku i następnie grożąc bronią zmusiło kobietę, by wsiadła do ich auta. Policja w Kolonii podaje, że porywaczy było trzech, mieli 26, 27 i 32 lata.

Świadkowie zdarzenia natychmiast powiadomili holenderską policję, jednak przestępcom udało się uciec przez granicę do Niemiec. Śledczy z Kolonii, którzy przejęli sprawę, w sobotę po południu namierzyli dom w miejscowości Bergheim na zachód od Kolonii, w którym mogli przebywać porywacze. - Istniały poszlaki, że mogą tam przebywać osoby powiązane z porwaniem - poinformował rzecznik policji.

Podczas, gdy antyterroryści z jednostki SEK przygotowywali się do szturmu domu, inna grupa funkcjonariuszy zlokalizowała na autostradzie A57 koło miasteczka Willich auto, w którym dwóch mężczyzn przewoziło 22-latkę. Kiedy około godziny 21.00 samochód zjechał z autostrady i zatrzymał się na światłach, policja przypuściła atak i uwolniła kobietę. Nic jej się nie stało. Dwóch porywaczy zostało lekko rannych. W domu w Bergheim zatrzymano trzeciego mężczyznę biorącego udział w porwaniu.

Rzecznik policji w Kolonii poinformował w poniedziałek, że wszyscy znajdują się obecnie w areszcie śledczym. Jak ustalono w trakcie przesłuchań jeden z porywaczy jest byłym partnerem kobiety, która po rozstaniu przeprowadziła się do Holandii. Mężczyzna nie mógł się z tym pogodzić i postanowił ją zmusić do powrotu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl