Rafał Trzaskowski i jego świta od rana próbują za wszelką cenę obniżyć rangę dzisiejszego święta. Zamiast na Wielką Defiladę Niepodległości, która przeszła dziś ulicami Warszawy, wybrał się... na jarmark.

Na swoim facebookowym profilu zamieścił wpis, w którym zaznaczał, jak ważna i symboliczna jest data 15 sierpnia. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że pisząc o marszałku Józefie Piłsudskim... nazwał go generałem.

I taka oto pomyłka na oficjalnym profilu kandydata na prezydenta stolicy widniała przez wiele godzin, zanim doczekała się poprawki.

Zamiast pilnować swojego profilu na Facebooku Trzaskowski był bardzo aktywny na Twitterze. Wstawił nawet zdjęcie przedstawiające transmisję defilady. Przy czym próbował zakpić z ministra Błaszczaka i MON, obrażając przy tym grupy rekonstrukcyjne, biorące udział w tym wydarzeniu. 

Internauci szybko zareagowali na wpis Trzaskowskiego. Większość z nich jest bezlitosna dla kandydata PO. Uważają, że nabijanie się z grup rekonstruktorów w Święto Wojska Polskiego to wyraz kompletnego braku szacunku dla państwa i dla Polaków. Przypomniano mu też wcześniejsze wybryki.

Pojawiły się tez inne głosy: tego typu wpis Trzaskowskiego tuż po oficjalnym starcie kampanii wyborczej to wizerunkowy strzał w kolano.