Noworodek w Oknie Życia w Gliwicach. Dziecko urodziło się kilkanaście godzin przed pozostawieniem

zdjęcie ilustracyjne / By Mateuszgdynia - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=42641352

  

W nocy z niedzieli na poniedziałek w oknie życia sióstr boromeuszek w Gliwicach pozostawiono noworodka - podali dziś przedstawiciele Caritas Diecezji Gliwickiej i policji. Dziecko zostało przebadane w szpitalu, jest zdrowe.

To, że ktoś pozostawił dziecko, obwieścił dzwonek w domu zakonnym sióstr boromeuszek, które zajmują się oknem życia. Zakonnice wyjęły chłopczyka i zadzwoniły po pogotowie ratunkowe, które przewiozło go do szpitala. Według gliwickiej policji, dziecko urodziło się kilkanaście godzin wcześniej.

To już trzeci noworodek pozostawiony w oknie życia w Gliwicach. Działa ono w ośrodku opiekuńczo-leczniczym boromeuszek przy ul. Zygmunta Starego 23, wcześniej usytuowano je przy ul. Górnych Wałów. Okno funkcjonuje dzięki porozumieniu trzech instytucji: Kongregacji Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza, Szpitala Wielospecjalistycznego w Gliwicach i Caritas Diecezji Gliwickiej.

Jak zaznaczają policjanci, sytuacja prawna pozostawionego w oknie malucha jest obecnie niewyjaśniona. Bez dopełnienia formalności - oświadczenia matki o zrzeczeniu się praw rodzicielskich i wyrażeniu zgody na adopcję - będzie długo oczekiwać na nową rodzinę.

Policja przypomina, że matka może niechciane dziecko pozostawić także w szpitalu – tam ma możliwość zrzeczenia się prawa do niego. Tę decyzję może podjąć zarówno przed porodem, jak i bezpośrednio po nim, ma na nią 43 dni.

Okno życia to specjalnie dostosowane miejsce, w którym matka może pozostawić anonimowo swoje nowo narodzone dziecko bez narażania jego życia i zdrowia oraz bez ponoszenia przez siebie konsekwencji karnych.

Pierwsze okno życia w Polsce zostało otwarte w Krakowie przez Caritas Archidiecezji Krakowskiej w marcu 2006 roku. Znajduje się w działającym od 1978 r. Domu Samotnej Matki. W całym kraju działa dziś kilkadziesiąt okien życia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prowokacyjne, nerwowe ruchy Rosji. "Oni nie przynieśli nam wolności i sami to tym wpisem potwierdzają"

Władimir Putin, prezydent Rosji / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Jaki cel miał dzisiejszy ruch ze strony Rosji? - Publikując dokumenty dotyczące 17 stycznia 1945 roku, Rosja wykonuje kolejne dość prowokacyjne i w naszej ocenie nerwowe ruchy, usiłując oskarżyć Polskę o zbrodnie wojenne, nie mając do tego jakichkolwiek faktycznych podstaw - ocenił wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.

Ministerstwo obrony Rosji poinformowało o publikacji odtajnionych dokumentów dotyczących m.in. wkroczenia Armii Czerwonej do Warszawy 17 stycznia 1945 r. Resort podkreślił, że publikacja dokumentów, to "kontynuacja działalności mającej na celu ochronę prawdy historycznej". Publikacja zbiegła się z obchodami 17 stycznia 1945 r., który to dzień Rosjanie określają jako dzień "wyzwolenia Warszawy".

-Dokumenty te świadczą o tym, że oddziały Armii Krajowej unicestwiły Ukraińców i Żydów w mieście

 - napisano w oświadczeniu resortu zamieszczonym na Facebooku.

[polecam:https://niezalezna.pl/306515-rosyjscy-politycy-przeszli-samych-siebie-twierdza-ze-gospodarka-polski-odrodzila-sie-dzieki-zsrr]

Wiceszef polskiego MSZ publikację Rosji określił jako "prowokacyjną".

-Tak jak się spodziewaliśmy, publikując dokumenty dotyczące 17 stycznia 1945 r., Rosja wykonuje kolejne dość prowokacyjne i w naszej ocenie nerwowe ruchy, usiłując oskarżyć Polskę o zbrodnie wojenne, nie mając do tego jakichkolwiek faktycznych podstaw

- powiedział wiceminister spraw zagranicznych.

Jabłoński ocenił, że rosyjską nerwowość obrazuje tweet rosyjskiego MSZ, który został zamieszczony w odpowiedzi na grafikę polskiego resortu dyplomacji.

- Polski resort spraw zagranicznych opublikował grafikę z informacją, że o ile szanujemy krew przelaną przez indywidualnych żołnierzy radzieckich, o tyle nie przynieśli nam oni żadnej wolności. MSZ Rosji odpowiedziało, że oni wyzwolili nas od nazistów i uratowali nam życie - ale o swoją wolność Polacy powinni byli zadbać sami. W zasadzie można powiedzieć: tak właśnie było – oni nie przynieśli nam wolności i sami to tym wpisem potwierdzają

- stwierdził wiceszef MSZ.

[polecam:https://niezalezna.pl/306477-msz-odpowiada-rosji-ws-stycznia-1945-r-to-nie-wyzwolenie-a-przyniesienie-niewoli-komunistycznej]

Jabłoński przypomniał również, że od kilku dni pojawia się wiele wypowiedzi historyków w mediach zagranicznych, dotyczących II wojny światowej, w tym tekst Rogera Moorhouse'a opublikowany w "The Times" w odpowiedzi ambasadorowi rosyjskiemu.

- To też jest poniekąd odpowiedź na działania polskiego MSZ, bo my zwracamy się do przedstawicieli innych państw, przypominając, jaka była prawda. Jeśli dzisiaj szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow zarzuca nam, że staramy się przekonywać inne państwa, żeby stanęły po naszej stronie, to trzeba odpowiedzieć, że inne państwa stają po naszej stronie, dlatego że jest to równoznaczne ze stawaniem po stronie prawdy, a większości krajów nie trzeba do tego specjalnie przekonywać

 - powiedział Jabłoński.

- Oczywiście my podejmujemy działania dyplomatyczne, bo to jest niezbędne w tego rodzaju sprawach

- zaznaczył.

Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow podczas dzisiejszego briefingu stwierdził, że Rosja będzie czynić wszystko, aby przeciwdziałać "fałszowaniu historii" i zaznaczył, że Rosja jest otwarta na dialog na podstawie dokumentów archiwalnych. Ławrow mówił też, że Rosja wie o tym, iż Polska namawia przedstawicieli krajów zachodnich, by na uroczystościach w Izraelu 23 stycznia przedstawiali w wystąpieniach polski punkt widzenia.

[polecam:https://niezalezna.pl/306452-a-to-dobre-rosja-przeciwdziala-falszowaniu-historii-lawrow-zapowiada-dalsze-dzialania]

Z kolei Jabłoński przypomniał również o dzisiejszych uroczystościach w Warszawie upamiętniających sekretarza poselstwa szwedzkiego w Budapeszcie Raoula Wallenberga, który uratował dziesiątki tysięcy Żydów z Holokaustu.

- To jest pewien symbol, że 17 stycznia 1945 roku, w dniu, co do którego Rosjanie chcieliby nam wmówić, że przynieśli wyzwolenie, to w istocie właśnie tego dnia aresztowali człowieka, który walczył z nazizmem, przeciwdziałał Holokaustowi, uratował dziesiątki tysięcy Żydów. Rosjanie wywieźli go do Związku Radzieckiego, bo prawdopodobnie mógł mieć wiedzę o zbrodni katyńskiej. Dziś oddaliśmy mu w Warszawie hołd wraz z przedstawicielami wielu ambasad

 - mówił Jabłoński

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts