Grabiec uznał, że skoro (jak twierdzili niektórzy internauci) prowokatorem jest Wiaczesław Skidan, który bywał gościem Telewizji Polskiej, to oznacza, że został on nasłany do zrobienia awantury przez PiS. Poseł Platformy napisał wprost, że prowokatorem jest aktor pracujący dla TVP. 

Szybko został sprowadzony na ziemię przez komentujących. Przy okazji wytknięto mu kolejne kolportowanie kłamstw.

Jak pisze portal wp.pl - informacje o rzekomym prowokatorze udostępniła też w swoich mediach społecznościowych Krystyna Janda.

A oto tylko niektóre komentarze pod profilem Skidana na Facebooku...

Tymczasem dementi ws. rzekomego udziału Wiaczesława Skidana , zamieścił na Facebooku adwokat Jarosław Kaczyński. Poinformował on, że zna personalia prawdziwego prowokatora i że był to jeden z "prawdziwych " protestujących. Mecenas apeluje, aby przekazywać dalej informacje: to nie był prowokator.