Lewandowski ma zaniki pamięci? Mówi, że z uchodźcami wyszło tak, jak chcieli... Tusk i Kopacz

/ Platforma Obywatelska RP; creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/deed.en

  

Janusz Lewandowski - deputowany do Parlamentu Europejskiego z ramienia Platformy Obywatelskiej - chyba ma problemy z pamięcią. Po osiągniętym w nocy w Brukseli kompromisie dotyczącym relokacji uchodźców polityk PO stwierdził, że jest dokładnie tak, jak chcieli (uwaga!) Donald Tusk i Ewa Kopacz. Lewandowski przekonuje, że ci dwaj politycy PO kładli naciska na... dobrowolność. Chyba czas przypomnieć mu pewne fakty.

Po długich obradach dziś nad ranem przedstawiciele 28 państw członkowskich Unii Europejskiej osiągnęli kompromis w sprawie relokacji imigrantów. 

Uzgodniliśmy, że relokacje mogą być tylko na zasadzie dobrowolności, czyli właściwie nasze racje zostały w pełni uznane

– powiedział dziś w Brukseli premier Mateusz Morawiecki, który nazwał ten kompromis wielkim sukcesem.

Obecne rządy Polska, Węgry i inni partnerzy z Grupy Wyszehradzkiej zacięcie walczyli o to, by nie otwierać granic swoich państwa dla przybyszy. Ale po dzisiejszym porozumieniu głos zabrał jeden z europosłów Platformy, który stwierdził, że jest tak, jak "od początku" chcieli... urzędujący od lat w Brukseli b. premier RP Donald Tusk i i b. premier RP Ewa Kopacz.

"Z uchodźcami zakończyło się tak, jak od początku chciała premier Kopacz i przewodniczący Tusk - dobrowolność. A jak zadziałają centra kontroli ulokowane w granicach UE a nie na zewnątrz, tego jeszcze nie wiemy"

- napisał Janusz Lewandowski na Twitterze.

Ktoś jednak musiał przypomnieć politykowi o tym, jak PO walczyła o wpuszczenie imigrantów do Polski. Wzięli się za to internauci.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Były współpracownik Macrona w areszcie

prezydent Francji Emmanuel Macron / kremlin.ru

  

Alexandre Benalla, były bliski współpracownik prezydenta Emmanuela Macrona, został osadzony w tymczasowym areszcie w związku z prowadzonym dochodzeniem ws. stosowania przemocy podczas pierwszomajowej manifestacji w Paryżu w 2018. Informację potwierdzają francuskie źródła sądowe.

Sąd wydał decyzję o tymczasowym aresztowaniu 27-letniego Alexandra Benalli, zatrudnionego do lipca ubiegłego roku w administracji prezydenckiej, w związku z niedotrzymywaniem przez niego warunków nadzoru prokuratorskiego. Wniosek o tymczasowe zatrzymanie złożyli kuratorzy Benalli.

Podczas rozprawy sąd w Paryżu podjął również decyzję o osadzeniu w areszcie innego współpracownika prezydenta Macrona - a prywatnie przyjaciela Benalli - Vincenta Crase. Był on zatrudniony w aparacie ugrupowania „La Republique en marche” - partii Emmanuela Macrona, która aktualnie sprawuje władzę we Francji.

Bezpośrednim powodem decyzji o areszcie tymczasowym było to, że 31 stycznia portal informacyjny Mediapart zamieścił na swych stronach potajemne nagranie kilku rozmów telefonicznych, jakie obaj mężczyźni przeprowadzili w dniu 26 lipca ub.r. Benalla i Crase byli wówczas objęci prokuratorskim zakazem jakichkolwiek kontaktów dwustronnych - przypomina agencja AFP. Cztery dni wcześniej postawiono im zarzuty stosowania przemocy podczas manifestacji w Paryżu.

Agencja AFP przypomina, że od kilku miesięcy afery związane z osobą Alexandra Benalli koncentrują na sobie uwagę mediów we Francji i poważnie nadwerężają pozytywny wizerunek prezydenta Macrona.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl