Jeszcze niedawno paradowali z hasłami o "wolnych mediach". Teraz chcą odwoływać Michała Rachonia

/ facebook.com/PlatformaNews (screenshot)

  

W sejmie odbyła się konferencja prasowa rzeczników trzech ugrupowań opozycyjnych - PO, PSL i Nowoczesnej. Była ona poświęcona wczorajszym wydarzeniom, które miały miejsce podczas programu "Woronicza 17". Politycy nie odnieśli się nawet jednym słowem do prawdziwości doniesień o prostytucji w domu należącym do Stanisława Gawłowskiego, które Michał Rachoń przedstawił w swoim programie. Zażądali za to jego odwołania - ci sami posłowie, którzy w 2016 tak głośno apelowali o "wolne media".

Wczoraj w programie "Woronicza 17", kiedy dziennikarz poruszył temat mieszkania Gawłowskiego, najpierw  go obrażali, próbowali zaprzeczać faktom, a na koniec Andrzej Halicki (PO), Piotr Misiło (Nowoczesna), Adam Struzik (PSL) demonstracyjnie wyszli ze studia.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Zdradziła co robiła w mieszkaniu Gawłowskiego. Halicki, Misiło, Struzik - czas przeprosić Rachonia i Duklanowskiego...

Dziś rzecznicy opozycyjnych partii zwołali konferencję. Rozpoczął ją Jan Grabiec z PO.

Telewizja publiczna, w ciagu ostanich dwóch lat przyzwyczaiła nas do łamania standardów dziennikarskich, do manipulacji, do nierzetelności, do przedstawiania w nieprawdziwym świetle działalności opozycji politycznej w Polsce.

- oświadczył rzecznik.

(..) chcemy wyraźnie przeciwko temu zaprotestować i zażądać dokonania przez Telewizję publiczną zmian

- dodał Grabiec.

w ostatnim programie "Woronicza 17" mieliśmy do czynienia z oszustwem i to na bardzo wielu poziomach. Chciałem powiedzieć, że nie wyobrażamy sobie, żeby pan Rachoń, który występuje ewidentnie w roli rzecznika PiS-u i jest pozbawiony jakiejkolwiek wiarygodności, mógł nadal prowadzić ten program

- stwierdził polityk PO.

Adam Szłapka (Nowoczesna), oświadczył, że:

nie mam problemu z tym, że PiS zatrudnia sobie "technologów propagandy", nawet najbardziej obrzydliwych i nawiązujących do najgorszych czasów (...) ale niech nie robią tego w mediach publicznych.

- powiedział Szłapka.

Michał Rachoń (...) jest propagandzistą, jest obrzydliwym propagandzistą i po prostu nie chcemy go oglądać, nie chcemy uczestniczyć w jego przedstawieniach.

- dodał.

Na pytanie o ewentualny bojkot Telewizji Polskiej przez "totalnych", Jan Grabiec odpowiedział, że

Decyzje w tej sprawie podejmą statutowe gremia w klubach.

Żądamy jasnych i klarownych reguł tego programu (Woronicza 17 - przyp.red), z panem Rachoniem nie widzimy takiej możliwości

- dodał Grabiec

Wszyscy uczestnicy programu stali się obiektem manipulacji. Prowadzący ten program redaktor wyciągnął z kieszeni fake-newsa i oczekiwał, że poważni politycy będą w tym uczestniczyć.

- uzupełnił rzecznik PO

CZYTAJ RÓWNIEŻ: "Domówka" w mieszkaniu Gawłowskiego. Kobieta przyznała - brała pieniądze za seks

Posłowie opozycji jeszcze nie tak dawno głośno krzyczeli w Sejmie o wolności mediów, afiszowali się karteczkami z napisem "wolne media", a teraz - sami chcą wpływać na odwołanie niewygodnych dla siebie dziennikarzy.

Warto dodać, że dziś żaden z trzech rzeczników nie odniósł się nawet jednym słowem do faktów, które Michał Rachoń przedstawił w swoim programie. Chodziło o doniesienia Radia Szczecin, według których w domu należącym do posła PO, Stanisława Gawłowskiego, najemczyni zajmowała się prostytucją.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, facebook.com/PlatformaObywatelska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wandale wywrócili krzyże w Kuropatach

/ Andrej Kuźniečyk [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)]

  

Nieznani sprawcy przewrócili czternaście drewnianych krzyży w Kuropatach, miejscu kaźni ofiar represji stalinowskich – podało Radio Swaboda. To kolejny akt wandalizmu na tej mińskiej nekropolii.

Jako pierwszy o zniszczeniu drewnianych krzyży, symbolicznie upamiętniających ofiary represji, poinformował opozycjonista Paweł Siewiaryniec, który uczestniczy w akcji przeciwko mieszczącej się przy Kuropatach restauracji „Pojedziemy, pojemy”.

Na terenie lasu w Kuropatach stalinowskie NKWD rozstrzeliwało represjonowanych. Według różnych szacunków w tamtejszych dołach śmierci spoczywa od kilkudziesięciu tysięcy do 250 tys. ofiar, wśród nich są także Polacy. Na terenie uroczyska w ciągu ostatnich 30 lat powstawał ludowy memoriał, złożony z krzyży stawianych przez aktywistów i obywateli. W sumie jest ich tam ponad tysiąc. Dopiero w 2018 r. z inicjatywy władz umieszczono tam pomnik upamiętniający ofiary.

Niedawno na terenie Kuropat wandale zniszczyli tzw. ławkę Clintona (już po raz trzeci). Granitową ławkę przekazał „w darze od narodu amerykańskiego” prezydent Bill Clinton podczas wizyty w 1994 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl