Przedłużający się protest opiekunów osób niepełnosprawnych nie najlepiej wpływa na ich kondycję. Mimo publicznych deklaracji najważniejszych polskich polityków oraz skierowania przez rząd projektu ustawy, zwiększającego stopniowo wysokość renty socjalnej, także dzisiejszego oświadczenia minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej, że "w ciągu dwóch lat rządów PiS w roku 2016-2017 wydatki na opiekunów i osoby niepełnosprawne wzrosły niemalże do 3 mld zł", kobiety wraz z niepełnosprawnymi dziećmi nadal okupują Sejm.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:Wicepremier Szydło: Mam nadzieję, że posłowie poprą projekty ws. niepełnosprawnych

CZYTAJ TAKŻE: Niepełnosprawni z uznaniem o programie „Dostępność plus”. Przeczytaj, co nam powiedzieli

Dziś, podczas konferencji prasowej, Marzena Stanewicz, jedna z protestujących w Sejmie matek powiedziała, że prosi o... eutanazję dla siebie i swojego syna.

Dziś szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska, która w siedzibie resortu podsumowała działania rządu PiS na rzecz osób niepełnosprawnych i ich opiekunów, zaapelowała o zakończenie protestu w Sejmie. Zadeklarowała, że rządowi zależy na kompromisie.

Chcielibyśmy, żeby ten protest się zakończył i bezustannie apelujemy też do rodziców o zakończenie tego protestu

- powiedziała na spotkaniu z dziennikarzami Rafalska, przypominając, że w sobotę przypada Europejski Dzień Walki z Dyskryminacją Osób Niepełnosprawnych oraz Światowy Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. Zapewniła też, że jeśli protestujący w Sejmie będą chcieli się z nią spotkać, to propozycja spotkania jest nadal aktualna.