Kraków, Łódź, Lublin, Gorzów Wielkopolski... Cała Polska czci pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej

/ arch. Anita Gargas/Misja Specjalna

  

Pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej uczczono w wielu polskich miastach - składano wieńce i kwiaty, zapalano znicze. Były modlitwy i nabożeństwa, a także marsze pamięci. W niektórych miastach uroczystości będą kontynuowane po południu i wieczorem.

Kilkadziesiąt osób przeszło rano ulicami Krakowa w VIII Biało-Czerwonym Marszu Pamięci, upamiętniającym rocznicę katastrofy smoleńskiej. Patronat nad marszem sprawowała Zuzanna Kurtyka, wdowa po szefie IPN Januszu Kurtyce.

Obecny był m.in. prezes IPN Jarosław Szarek. Zebrani przeszli spod pomnika Adama Mickiewicza na Rynku Głównym na pl. O. Adama Studzińskiego pod Wawel, gdzie m.in. odczytano nazwiska ofiar katastrofy. Po apelu uczestnicy modlili się przy grobie pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich w krypcie wawelskiej.

Hołd parze prezydenckiej oddał także rano prezydent Andrzej Duda, który przybył na Wawel i wziął udział w mszy św. w krypcie św. Leonarda razem z Martą Kaczyńską i jej córkami. Jak podała Kancelaria Prezydenta na Twitterze ,prezydent odwiedził też Cmentarz Rakowicki oraz cmentarze parafialne na Salwatorze i na Bielanach, by złożyć kwiaty na grobach pochowanych tam ofiar.

Łódź

W Łodzi przedstawiciele władz państwowych i samorządowych z wojewodą Zbigniewem Rauem, a także członkowie Solidarności z przewodniczącym Waldemarem Krencem, złożyli kwiaty przed Pomnikiem Ofiar Katastrofy Smoleńskiej przy Archikatedrze Łódzkiej. Wieczorem mszę św. w katedrze odprawi metropolita łódzki abp. Grzegorz Ryś.

Wczesnym rankiem kwiaty na grobie mecenas Joanny Agackiej-Indeckiej złożyła prezydent Łodzi Hanna Zdanowska, oddając w ten symboliczny sposób hołd wszystkim, którzy zginęli pod Smoleńskiem. W Łowiczu odsłonięto pamiątkowy obelisk z napisem: „Pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 roku (…) Mieszkańcy Łowicza”. Ze Spały, gdzie spoczywa generał Tadeusz Buk, po złożeniu kwiatów i zapaleniu zniczy, na trasę liczącą prawie 500 km, wyruszyła sztafeta poświęcona osobie generała.

Lublin

W Lublinie uczczono pamięć Edwarda Wojtasa - byłego marszałka województwa lubelskiego, posła, prezesa zarządu wojewódzkiego PSL, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Rano msza św. za jego duszę w odprawiona została w kościele pw. Chrystusa Króla. Po nabożeństwie przedstawiciele władz wojewódzkich, parlamentarzystów, samorządowców i działaczy PSL złożyli kwiaty i zapalili znicze na grobie Edwarda Wojtasa na cmentarzu przy ul. Lipowej. Wieńce złożone zostały także od najwyższych władz Rzeczypospolitej.

Alina Wojtas, wdowa po Edwardzie Wojtasie, podziękowała za pielęgnowanie pamięci o jej mężu. „Dziękuję, że mogliśmy o godz. 8:40, kiedy samolot uderzał w ziemię, razem skupić się na modlitwie, zapalić znicze, wspomnieć o moim mężu. To piękny gest wsparcia dla nas z państwa strony” – powiedziała. Po południu na Placu Litewskim w centrum Lublina odbędą się główne uroczystości upamiętnienia wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej.

Gorzów Wielkopolski

W Gorzowie Wielkopolskim uczczono pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej, wśród których było dwoje gorzowian – działaczka Rodziny Katyńskiej Anna Borowska i jej wnuk Bartosz Borowski. Dzisiaj na ich grobach złożono kwiaty, była krótka modlitwa i chwila zadumy. Biało-czerwone wieńce w imieniu prezydenta Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego złożył wicewojewoda lubuski Robert Paluch. Były kwiaty od minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej, wojewody lubuskiego, władz miasta i przedstawicieli służb mundurowych. Przy mogiłach wartę pełnili żołnierze. Tradycyjnie byli tam także harcerze.

„To była największa tragedia po 1945 r. w historii Rzeczypospolitej, trzeba ją uczcić. Była tragedią 96 osób, ale przede wszystkim tragedią narodu polskiego. Zginęła elita, zginęła delegacja, która jechała na uczczenie 70. rocznicy ofiar mordu katyńskiego i to jest nasza tożsamość, to jest to, co buduje nasz naród, o czym trzeba pamiętać. Zginęły osoby, które odcisnęły w historii Rzeczypospolitej trwałe ślady”

– powiedział wicewojewoda lubuski Robert Paluch.

„Trzeba o tej rocznicy pamiętać, gdyż katastrofa smoleńska była wielką tragedią, wielką rysą na naszej polskiej historii, w sercach wszystkich Polaków. Zginęli również gorzowianie, zginęła elita polskiej polityki”

– powiedział prezydent Gorzowa Wlkp. Jacek Wójcicki. Gorzowskie obchody 8. rocznicy katastrofy smoleńskiej zakończy po południu msza święta w intencji jej ofiar oraz zapalenie zniczy pod białym krzyżem przy katedrze.

O poranku obchody 8. rocznicy katastrofy smoleńskiej odbyły się także na cmentarzu w Zielonej Górze, przy monumencie upamiętniającym to tragiczne wydarzenie. Zgodnie z ceremoniałem wojskowym podniesiono flagę państwową, był apel pamięci. Wartę przy pomniku objęli harcerze.

Białystok

W monasterze w Supraślu k. Białegostoku pochowany jest abp Miron Chodakowski, zwierzchnik prawosławnego ordynariatu Wojska Polskiego. W krypcie w podziemiach głównej świątyni, gdzie złożona jest trumna ze szczątkami duchownego, odprawiona została rano panichida - modlitwa za zmarłych. Nabożeństwu przewodniczył prawosławny biskup supraski Andrzej. Kilka dni przed wylotem do Smoleńska, 7 kwietnia 2010 r., abp Miron brał udział w święcie Zwiastowania Najświętszej Marii Panny w Supraślu.

Na cmentarzach w Białymstoku są również groby dwóch innych osób związanych z regionem, które zginęły w katastrofie: wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Putry i stewardessy Justyny Moniuszko. Wieńce i kwiaty złożyli tam we wtorek przedstawiciele władz wojewódzkich, miejskich i parlamentarzyści.

Pomorze

Na Pomorzu poranne obchody 8. rocznicy katastrofy smoleńskiej wiązały się głównie ze składaniem kwiatów na grobach ofiar. Rano wojewoda pomorski Dariusz Drelich odwiedził w tym celu mogiły adm. Andrzeja Karwety (pochowano go na cmentarzu w podgdańskim Baninie), Anny Walentynowicz, Leszka Solskiego i Arkadiusza Arama Rybickiego (pochowano ich na gdańskim cmentarzu Srebrzysko) oraz Macieja Płażyńskiego (jego sarkofag znajduje się w gdańskiej Bazylice Mariackiej).

Na tych samych mogiłach złożyli też (w innym czasie) kwiaty działacze Platformy Obywatelskiej, w tym parlamentarzyści i samorządowcy. Wieczorem w Gdańsku i Sopocie planowane są msze święte w intencji ofiar katastrofy. Wicewojewoda kujawsko-pomorski Józef Ramlau złożył kwiaty na grobach ofiar katastrofy smoleńskiej - prezydenckiego tłumacza Aleksandra Fedorowicza na cmentarzu przy kościele św. Józefa Rzemieślnika w Bydgoszczy oraz funkcjonariusza BOR ppor. Marka Uleryka na cmentarzu przy kościele św. Jakuba w Dziewierzewie k. Kcyni.

Warmia i Mazury

Na Warmii i Mazurach wojewódzkie obchody rocznic zbrodni katyńskiej i katastrofy smoleńskiej odbyły na pl. Solidarności w Olsztynie. W uroczystościach pod hasłem "Katyń 1940 - Smoleńsk 2010. Pamiętamy" uczestniczyło ponad 100 osób, w tym władze regionu.

Wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki powiedział, że 10 kwietnia 2010 r. na zawsze połączyły się losy elity II RP zamordowanej w Katyniu i elit wolnej Polski odzyskanej po 1989 r. "Odtąd każdego roku i każdego dnia zdajemy egzamin przed tymi, którzy w obronie czy służbie ojczyzny oddali swoje życie, z tego jak służymy Polsce i Polakom, jak potrafimy zagospodarować to, co jako swoisty testament, zostawili nam ci, którzy zostali pod Smoleńskiem, czy w Lesie Katyńskim" - podkreślił.

Podczas rocznicowych uroczystości wojewoda wspominał osoby, które zginęły w katastrofie smoleńskiej i były związane z regionem: Aleksandra Szczygłę, Grażynę Gęsicką, Macieja Płażyńskiego i bp. Tadeusza Płoskiego.

Uczestniczący w obchodach abp senior archidiecezji warmińskiej Edmund Piszcz powiedział dziennikarzom, że to święto jest nie tylko wyrazem pamięci o tych, którzy zginęli, ale też "jakimś żądaniem prawdy". "Ojciec św. Jan Paweł II, opierając się na Ewangelii, zawsze podkreślał, że prawda związana jest z wolnością. Kto kłamie nigdy nie jest człowiekiem wolnym. I myślę, że pod tym względem musimy nieustannie dążyć do tego, żeby wyświetlić ostatecznie to, co się wtedy stało" - mówił arcybiskup Piszcz.

Włocławek i Inowrocław

We Włocławku przedstawiciele miejscowych władz złożyli kwiaty pod tablicą upamiętniającą ofiary katastrofy smoleńskiej na murze katedry Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Tablica została odsłonięta w pierwszą rocznicę tragedii i - jak powiedział wówczas biskup włocławski Wiesław Alojzy Mering - "jest wyrazem dobrych uczuć i znakiem pamięci najróżniejszych środowisk, jest wyrazem czci i szacunku dla tych, których życie zostało tak niespodziewanie, gwałtownie, dramatycznie przerwane".

W Inowrocławiu obchody 8. rocznicy katastrofy smoleńskiej i 78. rocznicy zbrodni katyńskiej odbędą się 12 kwietnia. O godz. 11 w kościele garnizonowym odprawiona zostanie msza święta w intencji ojczyzny. Po niej, przy znajdującym się obok kościoła Dębie Pamięci, odbędzie się uroczystość patriotyczna.

Szczecin

Kilkadziesiąt osób zebrało o godz. 8:41 się przy rondzie Ofiar Katastrofy Smoleńskiej w Szczecinie, aby uczcić pamięć 96 osób, które zginęły 10 kwietnia 2010 r. „To była sobota, wczesny poranek, przygotowywałem się do codziennych porządków w domu. I ta wiadomość – tragiczna, smutna, docierała z czasem: pierwotnie było wiadomo, że doszło do awarii, na końcu dowiedzieliśmy się, że wszyscy uczestnicy tej delegacji zginęli” – wspominał wojewoda zachodniopomorski Tomasz Hinc.

Organizator spotkania, radny miejski z Prawa i Sprawiedliwości Marek Duklanowski powiedział, że coroczne upamiętnienie katastrofy jest potrzebne, ponieważ „cały czas jest wyrwa w sercach”. „Kiedy wraca się pamięcią do tych chwil, nadal jest to bardzo wzruszające. Jak widać, jest to potrzeba wielu szczecinian” – podkreślił Duklanowski. Dodał, że ma nadzieję, iż w przyszłym roku zostaną zorganizowane wspólne obchody, niezależnie od poglądów politycznych uczestników.

Po tym, jak w mieście zawyły syreny alarmowe, uczestnicy zgromadzenia odśpiewali hymn państwowy, zmówili modlitwę za zmarłych i złożyli kwiaty na środku ronda Ofiar Katastrofy Smoleńskiej.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Co dalej z brexitem? Światowe media i politycy zareagowali na weto brytyjskiej Izby Gmin

Zdjęcie ilustracyjne, brexit / pixabay.com/TheDigitalArtist/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Brytyjska Izba Gmin zagłosowała wczoraj wieczorem przeciwko proponowanemu przez rząd Theresy May projektowi umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Niektórzy politycy europejscy byli rozczarowani. W samym brytyjskim parlamencie zdania były podzielone.

W reakcjach na porażkę rządu premier Theresy May ws. umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej podkreśla się podziały w parlamencie oraz wyzwanie przed jakim stoi szefowa rządu licząc na przekonanie posłów do zmiany zdania ws. swojej propozycji.

Izba Gmin zagłosowała we wtorek wieczorem przeciwko proponowanemu przez rząd projektowi umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. [polecam:https://niezalezna.pl/254607-nie-ma-poparcia-dla-umowy-brexitu-w-izbie-gmin-totalna-porazka-premier-may-w-parlamencie] Przeciwko propozycji zagłosowało aż 432 posłów przy zaledwie 202 głosach poparcia (większość 230 głosów). To najwyższa porażka urzędującego premiera w historii brytyjskiego parlamentaryzmu.

Komentarze po głosowaniu ujawniły jednak skalę różnic w opiniach dotyczących tego, co powinno się wydarzyć w kolejnych tygodniach przed zaplanowanym na koniec marca wyjściem kraju ze Wspólnoty.

Jeden z liderów eurosceptycznego skrzydła rządzącej Partii Konserwatywnej - ugrupowania premier May - Boris Johnson ocenił w rozmowie z telewizją Sky News, że wynik głosowania dał brytyjskiej premier "olbrzymi mandat" do tego, aby podjąć się kolejnej próby renegocjacji porozumienia z Unią Europejską.

Były szef dyplomacji, który zrezygnował ze stanowiska w lipcu br. w ramach protestu przeciwko strategii obranej przez szefową rządu, podkreślił, że władze w Londynie "powinny nie tylko zachować dobre elementy tej umowy i pozbyć się mechanizmu awaryjnego (ang. backstop), ale też aktywnie przygotowywać się na bezumowny brexit z jeszcze większym entuzjazmem".

Z kolei inny były minister z ramienia Partii Konserwatywnej David Jones ocenił głosowanie twierdząc wprost, że "umowa wyjścia jest skończona".

Przedstawiciele Komisji Europejskiej i sprawującej prezydencję Rumunii zapowiedzieli w dziś rano podczas debaty dotyczącej brexitu w Parlamencie Europejskim, że Unia Europejska będzie kontynuować proces ratyfikacji porozumienia ws. wyjścia Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty.

"Będziemy kontynuować proces ratyfikacji umowy" - oświadczył wiceszef KE Frans Timmermans. Główny negocjator KE ds. brexitu Michel Barnier ocenił, że wtorkowe głosowanie pokazało, że warunki polityczne do ratyfikacji tego porozumienia jeszcze nie zaistniały w Londynie.

"Piłka jest po stronie W. Brytanii my jesteśmy zdeterminowani do prowadzenia procesu ratyfikacji"

- dodała sekretarz stanu ds. europejskich Rumunii Melania Ciot.

Główny negocjator ds. brexitu ze strony Komisji Europejskiej Michel Barnier, a także przedstawiciele głównych frakcji politycznych w PE wykluczyli dziś możliwość zmian w najbardziej problematycznym dla strony brytyjskiej mechanizmie dot. granicy irlandzkiej w umowie rozwodowej.

"Backstop, klauzule zabezpieczające muszą pozostać w mocy"

- oświadczył podczas debaty w Strasburgu Barnier. Chodzi o mechanizm awaryjny mający pomóc uniknąć twardej granicy między pozostającą w UE Irlandią, a należącą do Wielkiej Brytanii Irlandią Północną.

Szef frakcji Europejskiej Partii Ludowej Manfred Weber oświadczył, że nie widzi pola do manewru w tej spawie. "Piłka jest po stronie naszych przyjaciół w Wielkiej Brytanii. Mamy różne obozy, różne podziały, ale proszę powiedzcie nam czego chcecie, co chcecie osiągnąć" - zwracał się do Brytyjczyków polityk.

Roberto Gualtieri z frakcji socjalistycznej przypomniał, że art. 50 mówiący o wyjściu kraju z UE można wycofać. "Może nadszedł czas, by to obywatele wypowiedzieli się, czy to w nowych wyborach, czy w nowym referendum" – zasugerował.

Premier Holandii Mark Rutte jest zawiedziony odrzuceniem przez brytyjską Izbę Gmin projektu umowy ws. brexitu przedstawionego przez rząd Theresy May. "Ubolewam, ale respektuję wynik głosowania" - napisał wczoraj późnym wieczorem Rutte na Twitterze.

"Holandia i Unia Europejska są za obecnym porozumieniem, jednak nadal przygotowujemy się na wszystkie możliwe scenariusze"

- podkreślił szef holenderskiego rządu. Dodał, że teraz inicjatywa jest po stronie brytyjskiej.

Rząd Włoch oświadczył wczoraj, że przyjmuje do wiadomości wynik głosowania.

W oświadczeniu wydanym w Rzymie po głosowaniu w parlamencie w Londynie podkreślono: "W oczekiwaniu na wyjaśnienie zamiarów brytyjskiego rządu w sprawie dalszego rozwoju wydarzeń, rząd Włoch będzie dalej pracować w ścisłym kontakcie z instytucjami i innymi państwami członkowskimi UE, by ograniczyć negatywne konsekwencje brexitu, a zwłaszcza, by zagwarantować prawa włoskich obywateli w Zjednoczonym Królestwie i obywateli brytyjskich we Włoszech, stabilność rynków i sektorów bankowego, ubezpieczeniowego i finansowego".

Ponadto włoska Rada Ministrów zapowiedziała, że będzie zabiegać o "możliwie najbardziej uporządkowane" rozwiązania we wszystkich innych dziedzinach "w trosce o obywateli i firmy".

"W tym kontekście będą kontynuowane i zostaną zintensyfikowane przygotowania, by być gotowym na wszystkie scenariusze, włącznie z tym najmniej pożądanym wyjściem z UE bez porozumienia 29 marca 2019 roku" - dodał rząd Contego w nocie.

Szef MSZ Niemiec Heiko Maas powiedział dziś, że po odrzuceniu przez brytyjską Izbę Gmin porozumienia w sprawie brexitu zostało niewiele czasu na znalezienie rozwiązania. Wielka Brytania musi ustalić, czego chce, "nie ma czasu na rozgrywki" - zaznaczył.

"Teraz czas na ruch Wielkiej Brytanii"

- oświadczył szef niemieckiej dyplomacji w rozmowie z radiem Deutschlandfunk. Maas ocenił, że brytyjski parlament we wtorkowym głosowaniu nie powiedział, czego chce, a jedynie czego nie chce, a to "nie wystarcza".

Szanse na dodatkowe negocjacje w sprawie umowy o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej ocenił jako niewielkie. "Już mamy kompromis. (...) Gdyby można było zaoferować coś więcej, to należało to zaoferować już tygodnie temu" - wskazał minister.

Kanclerz Austrii wykluczył możliwość nowych negocjacji z rządem w Londynie. "Piłka jest po stronie brytyjskiej, ale nie będzie kolejnych rokowań" - powiedział wczoraj wieczorem Sebastian Kurz.

"Przede wszystkim Wielka Brytania musi sama wiedzieć, czego chce"

- stwierdził Kurz. Podkreślił, że celem Unii Europejskiej jest uniknięcie nieuporządkowanego brexitu, a także ścisła współpraca z Wielką Brytania w przyszłości.

Wśród możliwych scenariuszy są m.in.: powtórzenie głosowania w parlamencie po uzyskaniu dalszych zapewnień politycznych ze strony Unii Europejskiej, przedłużenie procedury wyjścia ze Wspólnoty na mocy art. 50 traktatów lub nawet wyjście z UE bez umowy, organizacja drugiego referendum lub zwołanie przedterminowych wyborów parlamentarnych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl