Paderewski zabrzmi znów w Nowym Jorku. WYWIAD z Kevinem Kennerem

Kevin Kenner / mat.pras.

  

Mam głęboki szacunek dla Paderewskiego, zarówno jako artysty, jak i człowieka. Miał niezwykły talent do przekazywania muzycznej mocy swoim odbiorcom, a ten dar wraz z jego złotym sercem uczynił z niego wyjątkową postać w historii. Niestety, został niesprawiedliwie zapomniany - z amerykańskim pianistą Kevinem Kennerem rozmawia Sylwia Krasnodębska.

Dlaczego amerykański pianista decyduje się wystąpić na koncercie, który inauguruje cykl obchodów 100-lecia odzyskania Niepodległości Polski?

Więzi łączące Amerykę i Polskę są głęboko zakorzenione w naszych historiach, od czasów rewolucji amerykańskiej do czasu odbudowy państwa polskiego po I wojnie światowej. 

Ignacy Jan Paderewski grał koncerty w Carnegie Hall, na które przychodziła elita Nowego Jorku. Zagra Pan w tym miejscu 21 lutego na Gali Maestro Returns to Carnegie Hall w Nowym Jorku, ale poza tym w Pana repertuarze są utwory Paderewskiego. Co sprawia, że chciał je Pan wykonywać?

Mam głęboki szacunek dla Paderewskiego, zarówno jako artysty, jak i człowieka. Miał niezwykły talent do przekazywania muzycznej mocy swoim odbiorcom, a ten dar wraz z jego złotym sercem uczynił z niego wyjątkową postać w historii. Niestety, został niesprawiedliwie zapomniany jako kompozytor, więc postanowiłem włączyć jego utwory do moich koncertów i nagrań.

Jest Pan laureatem nagrody na XII Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina. Zasiadał Pan też w jury konkursu. Jakie znaczenie w Pana karierze ma muzyka polskiego kompozytora?

Oczywiście muzyka Chopina stanowi ogromną część moich kompozycji, a moje nagrania zawierają więcej jego utworów niż jakiegokolwiek innego kompozytora. Ale co ważniejsze, zaangażowanie w tę muzykę przez większą część mojego życia, ukształtowało mnie i moje wartości oraz sposób, w jaki ją interpretuję. To z pewnością jeden z powodów, dla których czuję się tak związany z Polską. 

Fryderyk Chopin powiedział kiedyś: „nie ma nic wstrętniejszego niż muzyka bez ukrytego znaczenia”. Jak rozumie Pan te słowa?

Myślę, że kluczowe słowo w tym cytacie jest "ukryte". Chopin nienawidził jawnych ekscesów i wulgaryzmów, które towarzyszyły romantyzmowi. Muzyka jest bardziej znacząca w subtelnym zaangażowaniu między muzyką a jej słuchaczem. W ten sposób muzyka przemawia wyłącznie do charakteru i uczuć jednostki, a nie jako jednolita wiadomość dla wszystkich. Ale ten rodzaj zaangażowania zniechęca, jeśli muzyka jest nadmiernie opisowa i uproszczona. Może dlatego twierdził, że Ballady inspirowane były Balladami Mickiewicza, ale nigdy nie zdecydował się na powiązanie żadnego konkretnego tekstu z jedną Balladą. Ballada nie jest narracyjna, jest nieskończonością ukrytych narracji.

Prowadzi Pan klasy fortepianu i muzyki kameralnej w Royal College of Music w Londynie. Jak ocenia Pan zapał młodych muzyków do grania klasycznej muzyki?

Pomimo twardej rzeczywistości, w której kariera w muzyce klasycznej staje się coraz trudniejsza do rozwinięcia i utrzymania, wciąż znajduję wielu młodych utalentowanych muzyków, którzy poświęcają swoje życie sztuce. Prawda jest taka, że ​​dziś tylko niewielki procent muzyków będzie cieszył się sławą i fortuną. Większość będzie żyła skromnie lub nawet w ubóstwie. I myślę, że większość studentów muzyki jest tego świadoma. Bez wątpienia dążą do życia w muzyce klasycznej, ponieważ nie wyobrażają sobie życia bez tego.

Gala poświęcona Ignacemu Janowi Paderewskiemu pod hasłem "Maestro returns to Carnegie Hall" odbędzie się 21 lutego o godz. 20:00 2 Carnegie Hall w Nowym Jorku. Koncert organizują Konsulat Generalny RP w Nowym Jorku oraz fundacja amerykańskich Klubów Gazety Polskiej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ignacy Jan Paderewski. Kim był książę polskiej niepodległości?

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Bajka Sakiewicza - pomoc dla zagubionych przez ideologie LGBT. Czytaj tylko w „Niecodziennej”

zdjęcie ilustracyjne / Niecodzienna Gazeta Polska

  

Jak co weekend wraz z „Gazetą Polską Codziennie” do rąk Czytelników trafi specjalny dodatek „Niecodzienna Gazeta Polska”, a w nim bajka redaktora Tomasza Sakiewicza, którą po prostu trzeba przeczytać. Poza tym na łamach „Niecodziennej” czekają również inne, niezwykle intrygujące artykuły i felietony. Zapraszamy do lektury!

„Wiadomo skąd biorą się dzieci. To znaczy sprawa jest niemal pewna choć różnie o tym opowiadają. Są tacy co twierdzą, że dzieci przynoszone są przez bociany. Może i to prawda ale dzieci przychodzą na świat również w zimie, kiedy bocianów nie ma, więc musi być też i inne źródło transportu. Inni opowiadają, że dzieci rodzą się w kapuście. No dobrze ale kapusta też nie rośnie w zimie. To wszystko nie ma znaczenia, bo dzieci powstają w sercu rodziców. Żeby być z dzieckiem trzeba je bardzo kochać. To pozwala znieść naprawdę dużo, bardzo dużo, prawdę mówiąc czasem okropnie dużo i cieszyć się tym, co czasem by innych nawet denerwowało. Kiedy rodzice pokochają dziecko to anioły znajdą sposób by dostarczyć dziecko do ich domu. Najczęściej umieszczają dzieci od razu pod sercem matki, żeby słyszały kto ich najbardziej kocha. A zdarza się, że trzeba najpierw tego serca poszukać, kiedy anioł się zagapił. Bo choć wiadomo jak powstają dzieci, to trzeba wyjaśnić jak powstają rodzice”.
- tak zaczyna się najnowsza bajka Tomasza Sakiewicza, która ukaże się w najnowszym wydaniu „Niecodziennej Gazety Polskiej”.

Co jeszcze znajdzie się w najnowszym wydaniu „Niecodziennej”?
Po burzy wywołanej przez deklarację LGBT+ forsowaną przez Rafała Trzaskowskiego, nad stolicą przeszło prawdziwe tornado. A wszystko za sprawą jednego wywiadu, którego udzielił Paweł Rabiej. Okazuje się bowiem, że budząca ogromne kontrowersje deklaracja to jeszcze nic, w porównaniu z kolejnymi planami! W jutrzejszej „Niecodziennej” o kulisach mechanizmu propagandowego opracowanego przez środowiska LGBT. Jak zawsze z przymrużeniem oka.
 
Bo gdy Piotr Łuczuk przygotowuje Niecodzienną Listę Przebojów, inspirując się aktualnymi wydarzeniami w kraju, wiadomo, że będzie dużo humoru i jeszcze więcej błyskotliwości. Dziennikarz przywołuje znany dużym i małym hit, sprzed wielu lat, którego twórcy przewidzieli ukazane w piosence dwa etapy planu, o którym mówił Paweł Rabiej. Nieprawdopodobne, a jednak możliwe.

Tak samo, jak nieprawdopodobne jest to, że ludzie powinni uczyć się życia od… gęsi. Zoolog Natalia Osten-Sacken w tekście z serii #PodejrzaneZnatury pisze: „warto wiedzieć, że od gęgawy moglibyśmy się jako ludzie wiele nauczyć. Ptaki te mianowicie charakteryzują się niebywałą wiernością - łączy się w pary na całe życie, a gdy jeden z partnerów zginie, drugi pozostaje już na stałe samotny!”.

Ale zadziwień na łamach „Niecodziennej” będzie jutro jeszcze więcej.

Ulubieniec czytelników, nasz autor Jarosław Molga poświęci swój tekst z tezą: „póki człowiek się dziwi, to wie, że żyje!”. Z wiekiem człowiek coraz mniej się dziwi rzeczom, czy zdarzeniom, a coraz bardziej temu, że inni ludzie się im dziwią. Na przykład temu, że bociany potrafią być wredne i rozwiązłe, albo temu, że dostawczaki po polskich drogach jeżdżą przeładowane. Wcale się nie dziwię, że europejski trybunał uznał, że piwo warzone bez słodu, tylko na dolewanym syropie to też piwo. A ja chciałbym się mocno zdziwić. Chociażby jak ci złodzieje we Włoszech, którzy jak już ukradli dzieło sztuki zorientowali się, że ukradli podróbki”.  
 
Dziwić mogą się też widzowie, podziwiając formę niezniszczalnego Clinta Eastwooda. Aktor, reżyser i producent za dwa miesiące skończy 89 lat i wciąż śmiało bryluje na srebrnych ekranach. Tym razem w kryminale „Przemytnik”, którego jest producentem, reżyserem i odtwórcą głównej, tytułowej roli. Eastwood zagra pociesznego gangstera, który jest największym przemytnikiem narkotyków w historii. Ale nie to jest najciekawsze. Aktor pokazał również, że świetnie radzi sobie z pięknymi, młodymi i do tego nagimi kobietami. Nie ma to jak być producentem i reżyserem takiego filmu i obsadzić się w głównej roli! I pewnie jeszcze wybierać te piękne dziewczyny na castingu… Zapraszamy do kiosków!

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Niecodzienna Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl