Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej CBA potwierdził, że Gawłowski udostępnił koszaliński dom śledczym do przeprowadzenia czynności i przeszukania go.

- Potwierdzam, że czynności trwają. Nic więcej na tym etapie nie będziemy mówić - powiedział Piotr Kaczorek .

Sam Gawłowski przekonuje, że działania CBA są elementem „polowania na PO”.

- Sezon polowania na Platformę się rozpoczął. Sezon z udziałem służb specjalnych i prokuratury, sezon, który będzie trwał; to demontaż państwa demokratycznego - powiedział Gawłowski.

Jak informowaliśmy wcześniej, z naszych nieoficjalnych ustaleń wynika, że poseł PO Stanisław Gawłowski nie chciał wydać kluczy do mieszkania w Koszalinie, uniemożliwiając tym samym prowadzenie czynności funkcjonariuszom CBA. Gdy pojawiła się możliwość siłowego wejścia do mieszkania, polityk zadeklarował, że do godziny 13:30 pojawi się na miejscu i otworzy mieszkanie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Koniec gierek posła PO. Albo wpuści agentów CBA, albo mieszkanie otworzy ślusarz

W czwartek doszło do przeszukania warszawskiego mieszkania Gawłowskiego. Rzeczniczka Prokuratury Krajowej, prok. Ewa Bialik poinformowała PAP, że Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej zamierza postawić posłowi zarzuty popełnienia pięciu przestępstw, w tym trzech o charakterze korupcyjnym. W tym celu prokurator generalny Zbigniew Ziobro wystąpił do Sejmu z wnioskiem o wyrażenie zgody na pociągnięcie Gawłowskiego do odpowiedzialności karnej, a także na jego zatrzymanie i zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztu wobec posła PO.

Gawłowski w wydanym w czwartek oświadczeniu zapewnił, że w swojej działalności publicznej zawsze „kierował się interesem państwa, ściśle przestrzegał przepisów konstytucji i obowiązującego ustawodawstwa”.