Szokujący projekt trafi do Sejmu? Chcą aborcji "na życzenie" i więzienia za mówienie o zabijaniu dzieci

pixabay.com/CC0 Public Domain

  

Karanie więzieniem ludzi, którzy odważą się w Polsce mówić prawdę o zabijaniu nienarodzonych dzieci, przewiduje projekt ustawy przygotowanej na fali "czarnych protestów".

Chodzi o jeden z zapisów w projekcie ustawy o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie, który przygotował komitet "Ratujmy kobiety 2017" - informuje "Nasz Dziennik".

Cała inicjatywa zmierza do zaostrzenia prawa aborcyjnego pod hasłami m.in. rozszerzenia edukacji seksualnej czy dostępu do antykoncepcji. Inicjatorzy ustaw nie kryją, że zależy im głównie na zmianie obecnie obowiązujących przepisów, tak aby aborcja do 12. tygodnia ciąży odbywała się w praktyce "na życzenie", bez żadnych ograniczeń - czytamy w gazecie.

Informuje również, że szykowany jest cenzorski zapis na obrońców życia, grożący im więzieniem.

W jednym z artykułów tego projektu zapisano, że dwa lata pobytu za kratami groziłoby osobom, które rozpowszechniają, także w internecie, "twierdzenia nieznajdujące oparcia w aktualnym stanie wiedzy ani badaniach naukowych, o przebiegu lub konsekwencjach medycznych stosowania antykoncepcji lub zabiegów przerywania ciąży, mające na celu odwiedzenie od jej stosowania lub od wykonania lub poddania się zabiegowi, bądź też napiętnowaniu osób, które go wykonały lub mu się poddały".

Więzienie groziłoby też osobie, która "dopuszcza się aktu przemocy fizycznej bądź wandalizmu lub kto pomawia, zniesławia i znieważa, także w internecie, osoby, organizacje lub instytucje działające na rzecz realizowania przepisów zawartych w ustawie".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Światowa Organizacja Zdrowia przedstawiła alarmujące statystyki. 142 tys. osób zmarło na odrę!

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/DarkoStojanovic

  

Z raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że w 2018 roku odrą zaraziło się niemal 10 mln ludzi na całym świecie, z czego 142 tys. zmarły. Większość z ofiar śmiertelnych, to dzieci poniżej piątego roku życia.

WHO ocenia, że sytuacja w bieżącym roku jest jeszcze gorsza. Dane do listopada pokazują trzykrotny wzrost liczby zachorowań w porównaniu z tym samym okresem 2018 roku.

Zgodnie z danymi przekazanymi przez WHO w czwartek, w 2018 roku epidemia odry najmocniej dotknęła Liberię, Ukrainę, Demokratyczną Republikę Konga, Madagaskar i Somalię. Zachorowania tylko w tych pięciu państwach stanowią prawie połowę wszystkich przypadków na świecie.

Dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreysus powiedział, że "fakt, iż jakiekolwiek dziecko umiera na chorobę taką jak odra, której można zapobiegać za pomocą szczepionki, jest po prostu skandalem i zbiorową porażką ochrony najbardziej narażonych dzieci na świecie".

Stany Zjednoczone zgłosiły najwyższą liczbę przypadków odry od 25 lat. W Europie już cztery kraje - Albania, Czechy, Grecja i Wielka Brytania - straciły po wybuchach epidemii status krajów wolnych od odry.

WHO i UNICEF podają, że w 2018 roku około 86 proc. dzieci otrzymało pierwszą dawkę szczepionki przeciw odrze, a mniej niż 70 proc. otrzymało drugą dawkę zalecaną w celu pełnej ochrony. Próg uznawany przez ekspertów za dolną granicę gwarantującą odporność zbiorową to 95 proc., a na całym świecie odsetek osób zaszczepionych przeciwko odrze jest w stagnacji od prawie dekady.


Odra jest jedną z najbardziej zaraźliwych chorób na świecie. Przenosi się o wiele łatwiej niż ebola, gruźlica czy grypa. Wirus może pozostawać w powietrzu lub na powierzchni przedmiotów przez kilka godzin po odejściu zarażonej osoby, stanowiąc zagrożenie dla każdego, kto nie jest zaszczepiony.

Objawy choroby to gorączka, mocny kaszel, wysypka plamisto-grudkowa, zapalenie spojówek, światłowstręt i nieżyt błony śluzowej nosa. Częste są poważne powikłania po odrze, do których należy m.in. zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, uszkodzenie mózgu, utrata wzroku lub słuchu.

Od 1 stycznia do 15 listopada zanotowano w Polsce 1381 przypadków odry – wynika z meldunku Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny. W tym samym okresie ubiegłego roku zarejestrowano 187 przypadków.

Szczepienie jest jedynym znanym sposobem ochrony przed tą chorobą. Eksperci WHO uważają, że głównym powodem szerzenia się odry na świecie jest rozpowszechnienie w ostatnich latach nieprawdziwych informacji o niebezpieczeństwie i zbędności szczepień.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl