- W PRL-u był przeciwny agresji wobec komunistów, dzisiaj wznieca ją wobec PiS - stwierdził "Major" komentując zachowanie Pawła Kasprzaka, lidera Obywateli RP, którzy próbują zakłocić obchody miesięcznicy smoleńskiej.


Słynny "Major" udał się - wraz żoną i przyjaciółmi m.in z Francji - na Krakowskie Przedmieście z transparentami "Blokada nie jest drogą", rosyjską czapką pomalowaną na kolor pomarańczowy i kartonowymi tarczami ZOMO.

Swoim zachowaniem "rozbroił" zwolenników opozycji, który - jak przyznała Agnieszka Fydrych - nie umieli logicznie wytłumaczyć powodów, dla których wyszli na ulicę blokować marsz.

Spotkany przez niego Paweł Kasprzak (który brał udział w słynnych happeningach w PRL-u) chciał obrazić swojego dawnego "wodza", wykrzykując w jego stronę różne przekleństwa.

- Paweł Kasprzak był osobą bardzo dzielną, walczył w Pomarańczowej Alternatywie, ale dążył, aby nie było przemocy. A dzisiaj prowadzi w stronę działań, które mogą spowodować przemoc. Kiedyś nie było wśród opozycji tak wielkiej nienawiści do rządzących (nawet komunistów), jak widzimy obecnie - podkreślił W. Fydrych.

TUTAJ MOŻESZ ZOBACZYĆ jak Major obśmiał akcję Obywateli RP