Na antenie Polskiego Radia minister Błaszczak był pytany o to, jak będzie przebiegać kolejna miesięcznica katastrofy smoleńskiej. Szef MSWiA zapewnił, że „policja zapewni bezpieczeństwo wszystkim uczestnikom tego zgromadzenia tak jak miesiąc temu”. Dodał, że zaangażowano w tym celu podobne „siły i środki” jak w przypadku poprzednich miesięcznic.


Błaszczak w „Sygnałach Dnia” mówił także, że Obywatele RP, którzy co miesiąc organizują kontrmanifestację „wypełniają hasło, które postawił lider PO Grzegorz Schetyna, że poprzez ulice będą atakować rząd”.

- Już od kilku miesięcy jest pewna grupa ludzi, którzy chcą odebrać prawo do zgromadzenia 10 dnia miesiąca, tym którzy od 88. miesięcy wspólnie się spotykają i modlą w intencji tych, którzy zginęli 10 kwietnia 2010 roku. To bardzo charakterystyczne, że Obywatele RP, ta grupa ludzi, taka bojówka totalnej opozycji, oni nie mówią o tym, że ktoś im odbiera prawo do manifestowania, do głoszenia poglądów. Oni chcą odebrać właśnie prawo nam, tym którzy się gromadzą od 88. miesięcy. To negatywne przesłanie. Oni mówią, że będą blokować, że nie pozwolą - mówił Mariusz Błaszczak w „Sygnałach dnia” na antenie radiowej „Jedynki”.

Szef MSWiA odniósł się również do zamontowanych barierkach na Krakowskim Przedmieściu. Według niego, takie zabezpieczenie służy zapewnieniu bezpieczeństwa.

- Póki jestem ministrem spraw wewnętrznych i administracji, nie dopuszczę do tego, żeby na polskich ulicach dochodziło do awantur - zadeklarował Błaszczak.

W czerwcu podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej kilkadziesiąt osób usiadło w poprzek jezdni, próbując w ten sposób zatrzymać przemarsz przed Pałac Prezydencki uczestnikom Marszu Pamięci. Policja skierowała 91 wniosków do sądu za blokowanie jezdni na drodze marszu.
Obywatele RP zapowiedzieli organizację kontrmanifestacji również 10 sierpnia.