Dobry dzień... Trzeci tydzień przebijam się przez akta LWP związane z fizyczną likwidacją Żołnierzy Niezłomnych! Jest tego tysiące... No i dzisiaj – teczka po teczce – 5. Kołobrzeskiego Pułku Piechoty. A tam... setki stron z kpt. Wojciechem Jaruzelskim w roli głównej – krwawy sprawozdawca z krwawych wypraw na żołnierzy AK, NSZ i WiN 
– poinformował Sławomir Cenckiewicz. 

Jak przyznał, znał opis kilku sprawozdań z książki Lecha Kowalskiego, ale okazało się, że materiału jest znacznie więcej. „Z niektórych dopiero ściągamy te postkomunistyczne zapory w postaci gryfów tajności. Po 28 latach III RP! W każdym razie, Kochani – mamy to!” – dodał. 

I pomyśleć, że taki zbrodniarz miał państwowy pogrzeb, a Prezydent RP (Bronisław Komorowski – red.) żegnał go słowami: „żegnam jednego z ostatnich symbolizujących trudny, a często tragiczny los pokolenia czasów powojennych, pokolenia głębokich, bolesnych podziałów, polityka, żołnierza, człowieka dźwigającego ciężar odpowiedzialności za najtrudniejsze i za najbardziej chyba dramatyczne decyzje w powojennej historii Polski” 
– przypomniał prof. Cenckiewicz.

Cóż Jaruzelski symbolizował i dźwigał w historii Polski? Poza ofiarami, które miał na sumieniu... 
– napisał historyk.