- Wiem, że boicie się prawdy, ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego śp. brata. Niszczyliście go, zamordowaliście go, jesteście kanaliami - mówił lider PiS Jarosław Kaczyński podczas drugiego czytania poselskiego projektu nowej ustawy o Sądzie Najwyższym.

Wcześniej poseł PO Borys Budka, zwracając się do Jarosława Kaczyńskiego. mówił: Pan jest wyjątkową osobą, ponieważ amnezję, którą pan potrafił uruchomić we właściwym czasie, pan ją uruchamia wtedy, gdy zmieniają się pana poglądy. Dopóki był śp. Lech Kaczyński, pan nie odważył się podnieść ręki na wymiar sprawiedliwości, bo na szczęście był ktoś, kto rozumiał, na czym polega trójpodział władzy. Tym aktem prawnym, tym zestawem ustaw państwo próbujecie zdusić polską demokrację"

Oto wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego:



Po godz. 23:30 Sejm rozpoczął II czytanie poselskiego projektu nowej ustawy o Sądzie Najwyższym. W ramach II czytania przewidziano trzyminutowe wystąpienia przedstawicieli poszczególnych klubów.

Przed godz. 20 Sejm zdecydował o przejściu do II czytania tego projektu bez odsyłania go do prac w komisji. Nie zgodził się też na odrzucenie go w pierwszym czytaniu - o co wnioskowała opozycja.

Po godz. 22 przed Sejmem pojawili się protestujący przeciwko planowanej ustawie o SN, którzy przemieścili się tu sprzed Pałacu Prezydenckiego. Skandują m.in. "wolność, równość, demokracja!". Odśpiewano też hymn narodowy.

"Prawo i Sprawiedliwość jest konsekwentne w przeprowadzaniu reformy wymiaru sprawiedliwości. Przeprowadzimy tę reformę do końca, bo to należy się Polakom"

- mówiła przed godz. 20 szefowa rządu Beata Szydło, która zabrała głos po tym, jak Sejm zdecydował o przejściu do II czytania projektu bez odsyłania go do komisji.

Sejm odrzucił też wniosek opozycji o imienne głosowanie nad wnioskami o odrzucenie projektu i wnioskiem o przejście do drugiego czytania. Opozycja wnioskowała o przerwę w obradach. Taki wniosek również odrzucono.