- Ewa Kopacz, po tym, co widzimy, co się dzieje, powinna powiedzieć "przepraszam" i wycofać się z polityki - powiedział dzisiaj w TVP1 marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Ocenił, że Kopacz chciała zbić kapitał polityczny na wyjeździe do Moskwy.

Karczewski powiedział, że część polityków opozycji, m.in. była premier Ewa Kopacz, którzy protestowali przeciw ekshumacjom, wiedzieli o nieprawidłowościach, jakie miały miejsce po katastrofie.

- Pani Ewa Kopacz jest politykiem nierzetelnym, oszukiwała. (...) Pani Ewa Kopacz - po tym, co widzimy, po tym, co się dzieje - tak naprawdę powinna powiedzieć "przepraszam" i wycofać się z polityki - powiedział Karczewski.

"Była najwyższym przedstawicielem władz polskich, który udał się do Moskwy, reprezentowała tak naprawdę rząd" - dodał. Ocenił, że decydując się na wyjazd do Moskwy, Kopacz "chciała na tym zyskać kapitał polityczny".


- To, co robiła pani Ewa Kopacz, należy podzielić i oddzielić to, co zrobiła dobrze. Ja wiem, że się tymi rodzinami bardzo dobrze zajmowała. Rozmawiałem z wieloma osobami, które jej dziękowały, natomiast nie wszystko, co robiła, było dobre, a niestety był taki element i bardzo duża ilość rzeczy zrobiona bardzo źle przez panią premier - powiedział. Dopytywany, co Kopacz zrobiła źle, odpowiedział: "kłamała, oszukiwała, wprowadzała ludzi w błąd".