Rok ducha
Potrzebę duchowej działalności człowieka miał wyeliminować wiek XX. Najnowsze odkrycia techniczne powodowały, że śmiało podważano sens inwestowania w rozwój ludzkiej duchowości, włącznie z religią, a nawet wyższą kulturą. Pojawiły się duchowe antycyw
Ten zamiar się nie udał. Duchowe potrzeby ludzi rosną wraz ze wzrostem propozycji kulturowych całkowicie im zaprzeczających. Z jednej strony tysiące zagubionych Polaków biegają do wróżek i nerwowo obserwują kolejne daty końca świata, z drugiej coraz więcej naszych rodaków udaje się po pomoc do księży, nawet egzorcystów. Wiele o naszych potrzebach mówi też sukces akcji z medalikiem św. Benedykta. Był to najlepiej sprzedany numer „Gazety Polskiej Codziennie" od momentu jej powstania. Ludzie nie szukali na święta drogich gadżetów. Woleli odnaleźć duchowe inspiracje i pomoc do walki z otaczającym nas złem. Coraz bardziej dostrzegamy ten niezwykły wymiar świata, wymiar ducha. Właśnie w tej sferze rozegra się decydująca bitwa o Polskę.