Premier Tusk zapowiedział, że rola państwa w gospodarce będzie rosła. Należący do skarbu państwa Bank Gospodarstwa Krajowego ma utworzyć spółkę Polskie Inwestycje. Jej zadaniem będzie finansowanie rządowych projektów inwestycyjnych, by w ten sposób przyczynić się do wzrostu gospodarczego w naszym kraju, a zatem do tworzenia nowych miejsc pracy. Polskie Inwestycje zostaną zasilone środkami ze sprzedaży akcji spółek skarbu państwa. Sprzedając te papiery m.in. na Giełdzie Papierów Wartościowych, BGK będzie pozyskiwał pieniądze na rządowe projekty – premier oszacował, że w ten sposób zdobędzie 40 mld zł. Zdaniem rządu, kapitał, który dotychczas był zamrożony w akcjach spółek skarbu państwa, teraz będzie pracował i przyniesie zysk. A zatem te 40 mld zł zostanie zwielokrotnione. – Osiągniemy 5–6-krotnie większą kwotę od bazowej. To nie jest żadna magia, lecz mechanizmy rynkowe, które funkcjonują w świecie bankowym – tłumaczy minister skarbu Mikołaj Budzanowski. W ciągu sześciu lat kwota pozyskana z tych inwestycji ma urosnąć do 90 mld zł. Ale są to ostrożne szacunki rządu, bo liczy on na osiągnięcie znacznie wyższych rezultatów.
Rząd zabrał się z rozmachem do budowania firmy, liczy już pieniądze, ale na jaki cel miałby pójść ten kapitał, nie wiadomo. Szef resortu skarbu zapowiedział, że rząd będzie dopiero tworzył „bardzo precyzyjną mapę różnych projektów”. Ale – o dziwo – już wie, że ich realizacja zakończy się sukcesem. Planuje nawet w przyszłości przekazywać BGK więcej akcji spółek skarbu państwa.
Rząd w iście ekspresowym tempie zacznie rozdawać pieniądze. W pierwszym kwartale 2013 r. BGK ma rozpocząć akcję kredytową dla najlepszych projektów, by mogły zostać uruchomione jeszcze w 2013 r. Nie wiemy, jakie miałyby być kryteria oceny tych projektów, ani też czy koniunktura giełdowa będzie sprzyjała wyzbywaniu się akcji przez skarb państwa.
Rząd zapowiedział również, że pieniądze z akcji mają być też spożytkowane na poręczenia i gwarancje dla banków, gdyby przyszło zaciągać kredyty na realizację projektów.
Minister finansów Jacek Rostowski cieszy się, że stworzony przez rząd mechanizm przekazywania pieniędzy do spółki Polskie Inwestycje na projekty inwestycyjne, a także na system gwarancji, nie wpłynie na wielkość zadłużenia finansów publicznych. – BGK nie jest częścią sektora publicznego, również według definicji unijnych – podkreśla Rostowski.
A zatem wyprowadzenie pieniędzy na poręczenia i inwestycje poza sferę finansów publicznych nie powiększa zadłużenia państwa. Tyle że efekty gospodarcze tego przedsięwzięcia też pozostają w planach. Podobnie działająca państwowa spółka Nafta Polska, powołana do realizacji rządowych programów restrukturyzacji i prywatyzacji sektora naftowego oraz Wielkiej Syntezy Chemicznej, została w zeszłym roku zlikwidowana, bo – jak stwierdził Aleksander Grad, poprzednik ministra Budzanowskiego - przez lata jej misja pozostawała jedynie w sferze obietnic. Należące do niej akcje zostały przejęte ponownie przez skarb państwa.
