W czerwcu „Gazetę Polską Codziennie" kupiło o ponad 2 tys. osób więcej niż miesiąc wcześniej. Choć może to się wydawać niewielkim wzrostem, to i tak jest z czego się cieszyć. Wiele innych gazet głównego nurtu nie może się pochwalić wzrastającą sprzedażą.
„Fakt", który od wielu lat jest najlepiej sprzedającym się dziennikiem, w czerwcu odnotował spadek. Po tę bulwarówkę, wydawaną przez wielki niemiecki koncern Axel Springer, sięgnęło w kioskach i innych punktach sprzedaży ponad 24 tys. czytelników mniej niż w maju tego roku.
Wiele powodów do radości nie ma „Rzeczpospolita". Mimo że gazeta ta znalazła się wśród tytułów, które w czerwcu podniosły sprzedaż w stosunku do maja, to jednak wzrost wyniósł zaledwie 500 egzemplarzy. Podobnie wyglądają dane dotyczące zbytu „Dziennika Gazety Prawnej" – ok. 400 sztuk.
Na rynku prasy dominuje tendencja spadkowa. Porównanie wyników sprzedaży w czerwcu tego roku z wynikami ubiegłorocznymi nie jest pomyślne dla wydawców.
– „Gazeta Polska Codziennie" jest prawdopodobnie ostatnim dziennikiem, który wszedł na rynek prasy papierowej. Miejsce tradycyjnych pism zajmują internetowe wydania gazet, portale informacyjne – mówi redaktor naczelny „Gazety Polskiej" i „Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Sakiewicz.
Jego zdaniem tylko budowa wokół redakcji środowiska, dla którego gazeta będzie wizytówką, znakiem rozpoznawczym, może spowodować, że pismo będzie się rozwijało. – Gazeta musi być sposobem na życie – podkreśla.
