Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Smoleński eksperyment bez... Tu-154

Na lotnisku w Radomiu próbowano odtworzyć warunki, jakie panowały 10 kwietnia 2010 roku, i odwzorować podejście do lądowania prezydenckiego samolotu – podało RMF FM.

Autor:

Na lotnisku w Radomiu próbowano odtworzyć warunki, jakie panowały 10 kwietnia 2010 roku, i odwzorować podejście do lądowania prezydenckiego samolotu – podało RMF FM. Ale równocześnie wykorzystano do tego inny samolot niż Tu-154. Czy wyniki takiego eksperymentu mogą być wiarygodne?

Trudnego zadania podjęli się biegli powołani przez prokuraturę prowadzącą śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej. Eksperyment miał na celu odwzorowanie podejścia do lądowania TU 154 M w warunkach zbliżonych do tych panujących tragicznego dnia na lotnisku Siewiernyj.

Wybrano lotnisko w Radomiu wyposażone w sprzęt nawigacyjny tego samego typu co w Smoleńsku. Piloci wykonali kilka podejść do lądowania i lądowań po trajektorii zbliżonej do lotu z 10 kwietnia. Informację o tym ujawnił w rozmowie z RMF FM prokurator generalny Andrzej Seremet.

Problem w tym, że nie skorzystano z bliźniaczego tupolewa, bo ten nie ma przeglądu technicznego i stoi w Mińsku Mazowieckim. Seremet nie widzi problemu w wykorzystaniu innego rodzaju samolotu. Według niego, nie było takiej potrzeby, bo odczyty wskazań urządzeń można było rejestrować także podczas lotu inną maszyną. Eksperyment mający odtworzyć sytuację z 10 kwietnia bez właściwego samolotu? To dość ciekawe doświadczenie.

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska