Czy Putin wypuści ukraińskich zakładników? Macron dostał dramatyczny list

OFFICIAL LEWEB PHOTOS; creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en

  

Przed zaplanowanym w poniedziałek w Wersalu spotkaniem prezydentów Francji i Rosji rodziny przetrzymywanych przez Kreml ukraińskich więźniów politycznych zwróciły się do Emmanuela Macrona, by domagał się od Władimira Putina ich uwolnienia.

"Będzie go pan przyjmował w stolicy państwa, które stało się dla świata jednym ze wzorców przestrzegania praw i swobód człowieka. Pozwolimy sobie przypomnieć, że Władimir Putin stoi na szczycie piramidy autorytarno-represyjnej kleptokracji Rosji, która czyni bezprawie na okupowanych terytoriach Ukrainy i dokonuje prześladowań politycznych wobec ukraińskich obywateli" - napisali autorzy listu do francuskiego prezydenta.

Prócz członków rodzin podpisali się pod nim działacze ukraińskich organizacji społecznych i obrońcy praw człowieka.

"Postawa prezydenta Macrona podczas kampanii wyborczej pozwala sądzić, że nasze postulaty zostaną wysłuchane i przekaże on swojemu rozmówcy co najmniej zaniepokojenie. Postanowiliśmy wykorzystać tę szansę"

- powiedział jeden z sygnatariuszy listu, politolog Mychajło Honczar.

Putin nieprzypadkowo proponuje Macronowi ""swoje objęcia", szczególnie na tle krachu wyborczego (szefowej skrajnie prawicowego Frontu Narodowego) Marine Le Pen, na którą otwarcie stawiał Kreml

- dodał ekspert.

W liście wymieniono nazwiska osób represjonowanych na zaanektowanym przez Rosję Krymie oraz Ukraińców, którzy znajdują się w rosyjskich aresztach i więzieniach. Są to m.in.: Ołeh Sencow, Ołeksandr Kolczenko, Achtem Czyjhoz i inni. "Ci ludzie są politycznymi zakładnikami Kremla" - podkreślono.

Przypomniano także rezolucję Parlamentu Europejskiego w sprawie Krymu z marca br., w której uznano - jak czytamy w liście - "odpowiedzialność rosyjskich władz okupacyjnych za polityczne prześladowania dziesiątek aktywistów, bezprawne areszty, tortury oraz naruszanie wolności słowa i prasy na Krymie".

Autorzy listu zaznaczyli, że na Półwyspie Krymskim panuje atmosfera terroru i strachu, charakterystyczna dla rosyjskich autorytarnych rządów, które cechuje dyskryminowanie i represjonowanie ludzi, sprzeciwiających się rosyjskiej okupacji.


"Przykro nam, że Francja i jej nowy prezydent, który pokonał w kampanii wyborczej kandydata Kremla (Le Pen) i który jest nadzieją nowej Europy, będzie przyjmował człowieka prześladującego obywateli ukraińskich na okupowanych przez Rosję terytoriach"

- głosi list.

"Apelujemy do pana, panie prezydencie, o otwarte przekazanie Władimirowi Putinowi naszego żądania uwolnienia wszystkich politycznych zakładników Kremla (...) oraz nasilenie sankcji wobec Rosji (...)"

- napisali do Macrona sygnatariusze petycji.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ale cyrk! Kandydat PO na prezydenta Gdańska krytykuje... rządy Platformy w jej mateczniku

/ Fotomag/Gazeta Polska

  

Koalicja Obywatelska, którą współtworzą PO i Nowoczesna, ogłosiła dziś swojego kandydata na prezydenta Gdańska - to Jarosław Wałęsa. Nas szczególnie zaciekawił fakt, że podczas swojego wystąpienia polityk Platformy... krytykował rządy Pawła Adamowicza - który do tej pory kandydował na ten urząd z ramienia PO. Wałęsa obiecał, że nie dopuści do „bezładnego betonowania Gdańska”. - Koniec republiki deweloperów - Gdańsk będzie dla mieszkańców – oświadczył.

Od 20 lat w Gdańsku rządzi Paweł Adamowicz, któremu poparcia do tej pory udzielała Platforma. Wczoraj nagle obudził się i stwierdził, że miasto potrzebuje zmian. Jednak nie startuje już w wyborach z ramiennia PO - jest bezpartyjnym kandydatem...Koalicja Obywatelska widzi na tym stanowisku kogoś innego.

CZYTAJ WIĘCEJ: Adamowicz obudził się po 20 latach prezydentury? Nagle proponuje zmiany i to jakie!

Kandydatura eurodeputowanego Jarosława Wałęsy została ogłoszona podczas zorganizowanej dziś w Gdańsku, Regionalnej Konwencji Samorządowej Koalicji Obywatelskiej.

Wałęsa podczas prezentacji założeń swego programu najgorętsze oklaski otrzymał za deklarację, że „to mieszkańcy będą decydować o tym, jak będą zagospodarowane tereny miejskie”. Obiecał, że nie dopuści do „bezładnego betonowania Gdańska”.

- Dlatego tutaj dziś deklaruję koniec "republiki deweloperów" - Gdańsk będzie dla mieszkańców – podkreślił Wałęsa.

W odniesieniu do spółek miejskich lub z udziałem miasta, których - jak powiedział - jest około 30, zauważył, że potrzebują one "szczególnego nadzoru (…) restrukturyzacji”.

- Może i nie mam doświadczenia w pracy w samorządzie, ale jak patrzę na SNG (Saur Neptun Gdańsk) i na ścieki w Motławie, to się zastanawiam, czy należy przedłużać tej spółce umowę po 2023 roku – powiedział Wałęsa.

Postawił też pytanie "dlaczego aż trzy spółki zajmują się budową mieszkań komunalnych".

Tym samym eurodeputowany Platformy krytykował rządy swojego kolegi - Pawła Adamowicza, który przecież sprawował władzę w Gdańsku przez 20 lat. Pod szyldem PO.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl