Niesiołowski znów pluje jadem. W wyjątkowo odrażający sposób

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Skandaliczne słowa byłego polityka Platformy Obywatelskiej. Stefan Niesiołowski porównał lidera Prawa i Sprawiedliwości do dyktatora Libii. – Kaddafi skończył w rurze kanalizacyjnej. Zobaczymy, jak skończy Kaczyński – powiedział polityk Europejskich Demokratów.

Niesiołowski był jednym z tych, którzy kilka dni temu witali Donalda Tuska na peronie Dworca Centralnego w Warszawie, gdy szef Rady Europejskiej przybył do prokuratury, by złożyć zeznania w sprawie współpracy polskich służb specjalnych z rosyjską FSB. Tego też tematu dotyczyło jedno z pytań zadanych Niesiołowskiemu przez dziennikarzy „Super Expressu”. Zapytali, czy poseł uważa, że prezes Jarosław Kaczyński uzna, iż nie warto wzywać Tuska na kolejne przesłuchania, bo tak jak we wtorek, przyjazd byłego premiera przerodzi się w wiec, a Tuska będą wspierać tłumy zwolenników. Niesiołowski odparł w swoim stylu, że jego zdaniem prezes PiS nie cofnie się przed niczym.

Czytaj też: Riposta marszałka Terleckiego. Niesiołowski schodził z mównicy ze spuszczoną głową. WIDEO

Kaczyński jest w takich sytuacjach jak libijski dyktator. Jak Kaddafi, który przecież formalnie nie miał żadnych funkcji. I kiedy chcieli go obalić, mówił, że nie jest prezydentem ani premierem. I skończył w rurze kanalizacyjnej. Zobaczymy, jak skończy Kaczyński

– powiedział Niesiołowski.

A tak skomentowali to internauci, odnosząc się też do planów przygarnięcia Niesiołowskiego przez .Nowoczesną:



Źródło: se.pl,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Obrona dobrego imienia Polski popłaca! "Nie było polskich obozów zagłady" - piszą w Portugalii

/ kaboompics

Odnoszenie nazistowskich obozów zagłady do Polski jest wciąż powszechnym, choć błędnym zjawiskiem - wskazał na łamach dzisiejszego wydania “Diario de Noticias”, jednego z największych portugalskich dzienników, wicenaczelny tej gazety Leonidio Paulo Ferreira.

Autor tekstu zatytułowanego “Nie ma polskich obozów koncentracyjnych” zwrócił uwagę na błędne kody pamięci historycznej, które poprzez użycie słowa “polski” mogą sugerować czytelnikowi, iż to Polacy byli autorami zagłady dokonanej w nazistowskich obozach koncentracyjnych.

Tak, ruiny obozów znajdują się dziś w Polsce, ale te zostały wybudowane przez nazistów podczas II wojny światowej w Polsce okupowanej przez Niemców. Każdy dziennik, radio czy telewizja, która popełni ten błąd, może spodziewać się listu lub telefonu od polskich dyplomatów sugerujących, aby pisać "niemieckie obozy koncentracyjne w Polsce" lub "niemieckie nazistowskie obozy koncentracyjne w Polsce"

 - wskazał Ferreira.

Wicenaczelny lizbońskiego dziennika przyznał, że podziela wrażliwość Polaków na teksty, w których zastosowano sformułowanie “polskie obozy koncentracyjne”. Przypomina, że również na łamach jego gazety pojawiały się w przeszłości takie zwroty.

Zawsze przyznawaliśmy rację Polakom, przepraszając za błąd. Każdy, kto tak jak ja odwiedził Auschwitz, dobrze rozumie doświadczone tam cierpienie, które było udziałem polskich więźniów politycznych, polskich Żydów, a także Żydów z całej Europy

 - napisał wicenaczelny “Diario de Noticias”.

Ferreira przypomniał, że Polska, z liczbą ok. 6 tys. osób, jest najliczniej reprezentowana wśród krajów, którego obywatele zostali odznaczeni izraelskim tytułem Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata za ratowanie Żydów. “I to wszystko w sytuacji zagrożenia niezwykle twardym prawem nazistowskim, według którego każdemu Polakowi za ukrywanie Żyda groziła kara śmierci. Wprowadzono je tylko w tym kraju” - przypomniał Ferreira.

Publicysta, określając Polaków jako “wykształconych i dumnych”, wskazał, że przeszli oni w ciągu wieków przez różne fazy, zarówno wzlotów, jak i upadków. Przypomniał o Rzeczpospolitej Obojga Narodów jako największym kraju Europy, a także o “polskim królu, który uratował Wiedeń przed inwazją turecką”. Wśród porażek wymienił okres zaborów.

Polska była też ważna dla współczesnej Europy, rozpoczynając dzięki Solidarności i Janowi Pawłowi II koniec żelaznej kurtyny. I dziś jest nie tylko miejscem, gdzie żyją tysiące Portugalczyków, ale też partnerem w UE, którego pomimo ostatnich napięć (…) między Warszawą a Brukselą, powinniśmy szanować, i to bardzo

 - podsumował.

Ferreira przyznał, że jego tekst pojawia się w następstwie konferencji dla dziennikarzy zorganizowanej w Lizbonie przez polską ambasadę. Zaznaczył, że szef placówki dyplomatycznej Jacek Junosza Kisielewski przypomniał uczestnikom spotkania, że Polska w czasie II wojny światowej miała największą armię podziemną, a jej władze nigdy nie kolaborowały z Trzecią Rzeszą, co “w przeciwieństwie do reszty okupowanej przez hitlerowców Europy było niemal zasadą”.

 

Źródło: Diario de Noticias, niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl