Morawiecki w USA o polskich sądach: niesprawne, nieskuteczne, niesprawiedliwe

Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

wg

Kontakt z autorem

- System sądowniczy w Polsce przeszedł z PRL do III RP suchą nogą bez głębszej transformacji. Jego zmiana wszystkim dobrze zrobi, a polskiej gospodarce zrobi znakomicie – mówił Mateusz Morawiecki podczas debaty w American Enterprise Institute w Waszyngtonie. Według wicepremiera "system sądowniczy w Polsce jest niesprawny, nieefektywny. 80 proc. społeczeństwa uważa, że również niesprawiedliwy".

W poniedziałek w późnych godzinach wieczornych czasu polskiego Morawiecki wziął udział w debacie w prestiżowym, konserwatywnym ośrodku American Enterprise Institute (AEI), który ma status organizacji pozarządowej.

Podczas debaty Morawiecki mówił m.in. o planowanych w Polsce zmianach w systemie sądownictwa. Według niego system ten to pozostałość systemu postkomunistycznego. "Widzimy ogromną ilość nieefektywności, nasi oponenci mówią, że atakujemy bazę demokracji. My chcemy naprawić ten system, uczynić go bardziej demokratycznym" – wskazał wicepremier.

Morawiecki był później pytany o tę kwestię przez polskich dziennikarzy. "System sądowniczy – to nie jest tak, że ja tak uważam, tylko wszyscy to wiedzą – przeszedł z PRL do III RP suchą nogą bez głębszej transformacji" – powiedział.

Zwrócił uwagę, że aktualnie w rankingu "Doing Business" Banku Światowego Polska jest na jednym z ostatnich miejsc, jeżeli chodzi o sądownictwo. Według wicepremiera "system sądowniczy w Polsce jest niesprawny, nieefektywny. 80 proc. społeczeństwa uważa, że również niesprawiedliwy".

Jeżeli nie możemy osądzić zabójców górników z Kopalni "Wujek" albo nie możemy osądzić zbrodniarzy stanu wojennego, a za drobne przewinienia, typu wycięcie drzewa, sądy skazują chętnie na kary grzywny, albo za drobne inne przewinienia skazują na kary pozbawienia wolności, to dla mnie jest to system sądowniczy, który źle działa

– podkreślił.

Pytany, czy te argumenty docierają do Amerykanów, Morawiecki odparł: "Amerykański system sądowniczy ma powołania (sędziów), które są dużo bardziej polityczne niż w Polsce. (...) Nasz system sądowniczy za bardzo (...) porusza się we własnym sosie i myślę, że takie wpuszczenie nowych sędziów, młodych sędziów, wszystkim dobrze zrobi, a gospodarce Polski na pewno zrobi znakomicie" – zaznaczył.

 
Źródło: niezalezna.pl,PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Kodziarze nie mogą pogodzić się z sukcesem Marszu Niepodległości. Odlot Frasyniuka

Władysław Frasyniuk / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Partie „totalnej opozycji” i środowiska je wspierające postanowiły po raz kolejny pokazać, co sądzą o największym patriotycznym marszu w Europie - tego, który odbył się 11 listopada w Warszawie. Zorganizowali protest przeciwko „narastającej fali faszyzmu i rozrastającego się rasizmu, antysemityzmu i ksenofobii”. Jak daleko się jeszcze posuną w obrzydzaniu Marszu Niepodległości?

Demonstrację przygotowały organizacje Wroclawdlademokracji.pl, Ogólnopolski Strajk Kobiet, KOD Wrocław, Obywatele RP, Inicjatywa Demokratyczna oraz partie: Razem, Zieloni, Nowoczesna i SLD.

Wszystkich połączyła jedna idea.  „Nie ma naszej zgody na wydarzenia, które miały miejsce 11 listopada w Warszawie i we Wrocławiu” - podkreślili organizatorzy.

Organizatorzy tej inicjatywy włączyli się tym samym w antypolską kampanię, która rozpoczęła się w lewicowych mediach.

CZYTAJ WIĘCEJ: Holenderska gazeta, która kolaborowała z Hitlerem, zarzuca Polakom... neonazizm 

Demonstranci zgromadzili się na placu przed Dworcem Głównym PKP. Mieli ze sobą transparenty z napisami „Polska bez faszyzmu” czy „Moją ojczyzną jest człowieczeństwo”. Skandowano m.in. „Faszyzm nie przejdzie”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Jest reakcja ambasady RP w USA ws. obrzydliwego, oczerniającego Polaków artykułu Grossa

W manifestacji uczestniczył m.in. Władysław Frasyniuk, który podzielił się ze zgromadzonymi swoimi obserwacjami. 

Według niego w Polsce trwa proces „jednoczenia się faszystów z oddziałami militarnymi”

To jest śmiertelne zagrożenie dla społeczeństwa (…) My, społeczeństwo musimy pokazać, że nie ma w Polsce zgody na faszyzm i na rasizm

- mówił.

Potem Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet tłumaczyła zgromadzonym, że faszyzm i nazizm nie są poglądami do dyskusji w debacie publicznej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Goebbelsowskie kłamstwa niemieckich mediów

Możemy rozmawiać o tym, czy jesteśmy prawicą, lewicą, konserwatystami, ale nie będziemy rozmawiać o tym, że faszyzm i nazizm to są poglądy, które mają prawo istnieć w debacie publicznej. To są zbrodnicze ideologie

- oznajmiła. 

Dodała, że Wrocław to miasto, które „ma być dla wszystkich”.

Nie chodzi o to byśmy się ze sobą zgadzali, ale o to, aby w momencie, kiedy się nie zgadzamy, nie dochodziło do przemocy

- mówiła Lempart.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ruszyła akcja demaskująca kłamstwa Grossa. Ujawniono też niechlubne fakty z jego młodości

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl