"Wyjęci spod prawa"? O sędziach, którzy kradną w marketach...

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

W ciągu kilku tygodni na jaw wyszły trzy skandale z udziałem sędziów, którzy zostali złapani na kradzieży. Połasili się na sprzęt elektroniczny, element wiertarki lub spodnie. Michał Rachoń, gospodarz programu "Minęła 20" przypomniał również historię sędziego, który ukradł... kiełbasę! – Sędziowie są wyjęci spod prawa, bo tak zostało skonstruowane nasze państwo. Sędzia, który jest przyłapany na gorącym uczynku, na kradzieży wraca sobie potem do sądu i sądzi Polaków, wymierzając sprawiedliwość – podkreślił poseł Adam Andruszkiewicz z Kukiz’15.

To temat od wielu dni bulwersujący Polaków - niektórzy sędziowie okazują się złodziejami. Dzisiaj ujawniono kolejną aferę.

CZYTAJ WIĘCEJ: Złodzieje w togach. Sędziowie kradli co popadnie: pendrive, wiertarka, a teraz nawet... spodnie

Temu tematowi poświęcony był dzisiejszy program "Minęła 20", a jego gospodarz Michał Rachoń przypomniał kuriozalną historię sędziego, który nie tylko ukradł kiełbasę za... 6 złotych.




Poseł Andruszkiewicz nie ma wątpliwości, że sędzia, który zostaje złapany na gorącym uczynku powinien drugiego dnia, to po tym zdarzeniu, stracić pracę.

– Żyjemy w kraju, w którym takie patologie mają miejsce, trzeba to zmienić jak najszybciej – powiedział.


Z kolei Paweł Rabiej (Nowoczesna) przyznał, że sądy w Polsce działają niezwykle przewlekle.
– To jest fakt, który widzą ludzie, którzy mają sprawy cywilne albo gospodarcze – mówił.

Jego zdaniem Polacy patrzą na środowisko sędziowskie, jako na te, które nie potrafi wyciągać wniosków ze spraw, które godzą w ich wizerunek.

– W każdym środowisku zdarzają się czarne owce, ale bardzo ważne jest to, aby to środowisko sędziowskie miało bardzo jasne zasady etyczne i moralne, ale też starało się pozbywać takich czarnych owiec w miarę szybko – mówił.


– U zarania powstania III RP utworzono takie obszary państwa, które były nietykalne m.in. całe sądownictwo – stwierdził Arkadiusz Czartoryski z PiS. – Cała ta grupa zawodowa nie była zweryfikowana i była w zasadzie poza systemem, takim, który zwykły obywatel miał nad sobą – dodał.

Jego zdaniem ustrój sądowniczy powinien podlegać zmianie, a jedną z propozycji jest utworzenie autonomicznej izby dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym, która miałaby rozważać takie sprawy dyscyplinarne. 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tvp.info,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trener Nawałka zabrał głos po przegranym meczu. "Trzeba umieć z tym żyć"

Adam Nawałka / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Polska przegrała w kiepskim stylu z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu mistrzostw świata i straciła szanse na awans do 1/8 finału. - Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Przegraliśmy z bardzo silną drużyną - komplementował rywali na konferencji prasowej trener Adam Nawałka.

- Początek był wyrównany, chwilami inicjatywa należała do nas. Nasza strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana i należą jej się gratulacje. Taki jest sport i trzeba to zaakceptować

 - dodał selekcjoner.

Jak dodał, zawodnicy włożyli wiele trudu w to spotkanie, walczyli do samego końca.

Kolumbia na prowadzenie wyszła w 40. minucie. Po rzucie rożnym James Rodriguez dośrodkował, a w polu karnym polskiego bramkarza uprzedził Yerry Mina.

- Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3

 - powiedział szkoleniowiec.

- Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień

 - dodał.

Nawałka w stosunku do pierwszego meczu, przegranego z Senegalem 1:2, dokonał w składzie czterech zmian. Szansę dostali Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski i Dawid Kownacki. Zabrakło w "11" m.in. Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego, który w spotkaniu z "Lwami Terangi" został zmieniony już w przerwie.

- Kuba był do mojej dyspozycji, ale z powodu taktyki, jaką obrałem, zdecydowałem, że mecz zacznie na ławce. Planowałem wprowadzić go później, ale kontuzja Michała Pazdana spowodowała, że musiałem na boisko wpuścić Kamila Glika

 - tłumaczył Nawałka.

Według niego, wykorzystany został maksymalnie cały potencjał, jaki był w ofensywie.

- Zarówno graliśmy w ustawieniu 1-3-4-3, później przeszliśmy na czwórkę obrońców, wprowadziliśmy drugiego napastnika, natomiast okazało się, że dziś to było za mało

 - wskazał.

- Wszystkich boli to, co się stało, mnie chyba boli najbardziej, bo biorę za to odpowiedzialność. Taki jest sport, taka jest piłka i taki wynik jest wkalkulowany w to, co robimy

- podsumował.

To trzeci mundial w tym stuleciu, który kończy się dla Polaków praktycznie w ten sam sposób - po dwóch porażkach wiadomo, że trzeci mecz będzie stanowił pożegnanie, bo szans na awans do 1/8 finału już nie ma. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Japonią.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl