Trwa 34. posiedzenie Sejmu. Czy Platforma dalej będzie paraliżować Sejm?

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Jacek Liziniewicz

Dziennikarz „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”. W \"GP\" kieruje działem dotyczącym tematyki środowiska.

Kontakt z autorem

Posłom PO udało się wczoraj doprowadzić do częściowego paraliżu obrad Sejmu. Mimo dalszej blokady mównicy Senat przegłosował budżet na 2017 r., a marszałek Marek Kuchciński otworzył 34. posiedzenie Sejmu. Po krótkiej modlitwie za zmarłych niedawno Marię Łopatkową, Janusza Brochwicz-Lewińskiego ps. Gryf, Longina Komołowskiego i Stanisława Hniedziewicza ogłosił przerwę do dzisiaj do godz. 10:00. Na pustej sali pozostali posłowie PO, których nie wspiera już żadna partia opozycyjna.

Wczorajsze posiedzenie Sejmu miało się rozpocząć w samo południe.

- Chcemy normalnie rozpocząć 34. posiedzenie Sejmu, jeżeli posłowie ponownie będą łamali prawo, będą próbowali nam to uniemożliwić i dawali kolejne popisy warcholstwa, to jesteśmy na to przygotowani – zapowiadała idąca na obrady posłanka Joanna Lichocka z PiS-u.

Podobne zdania wypowiadali również inni posłowie partii rządzącej, ale również Kukiz’15. Nie udało się. Posłowie PO postanowili nie dopuścić do rozpoczęcia obrad, blokując mównicę sejmową.

Poszukiwanie kompromisu
Jeszcze wcześniej rozpoczęły się rozmowy w sprawie kompromisu i rozwiązania kryzysu parlamentarnego. Każda formacja miała jednak swój pomysł na zakończenie konfliktu. Posłowie PO i Nowoczesnej nie chcieli przyjąć do wiadomości, że budżet został przegłosowany. Odrzucili również kompromis, który zgłaszał Ryszard Petru zakładający, że Senat przegłosuje poprawki do budżetu, które wrócą do Sejmu i zostaną jeszcze raz rozpatrzone. Posłowie wmawiają sobie, że ciągle trwa 33. posiedzenie Sejmu, które zakończyło się w nocy 16 grudnia ub.r. Dlatego politycy PO zgłosili projekt uchwały Sejmu, która miałaby rozwiązać kryzys i umożliwić odblokowanie Sejmu. Przez praktycznie kilka godzin debatował Konwent Seniorów (marszałek i wicemarszałkowie oraz przedstawiciele wszystkich klubów parlamentarnych w Sejmie). Odbyło się kilka tur negocjacji tekstu uchwały, ale ok. godz. 16.30 nadal nie było wiadomo, jaki będzie finał sprawy. Raz konsensus blokowali PO i Grzegorz Schetyna, a raz Nowoczesna i Ryszard Petru. W pewnym momencie marszałek Marek Kuchciński zaproponował tekst uchwały, na który według plotek zgodził się Schetyna, ale nie zgodził się Petru.

Uchwała Kuchcińskiego
„Działając zgodnie z art. 82 Konstytucji RP, który stanowi, że obowiązkiem obywatela polskiego jest wierność Rzeczypospolitej Polskiej oraz troska o dobro wspólne, mając na celu rozwiązanie kryzysu parlamentarnego, dbając o zachowanie spokoju społecznego, Sejm stwierdza, że na 33. posiedzeniu, w dniu 16 grudnia 2016 r., Sejm uchwalił ustawę budżetową na rok 2017. W związku z nietypowymi warunkami i okolicznościami towarzyszącymi obradom pojawiły się w przestrzeni publicznej różne opinie na temat poprawności 3. czytania nad projektem ustawy na rok 2017. Zgodnie z art. 188 konstytucji i zasadą trójpodziału władzy ustalenie zgodności z prawem przebiegu procesu legislacyjnego należy do kompetencji Trybunału Konstytucyjnego” – głosiłby tekst uchwały.

Schetyna po chwili jednak zaprzeczył, że dogadał się z PiS-em.

- Tu nic się nie zmienia. Jesteśmy na stanowisku takim jak rano. Nie ma porozumienia. My uważamy, że tego budżetu nie ma – stwierdził Grzegorz Schetyna.


O rozwiązanie kryzysu apelował marszałek senior Kornel Morawiecki.

- Nie wolno niszczyć polskiego parlamentaryzmu. […] Blokowanie mównicy sejmowej to anarchia i rokosz. […] To wygląda smutno i źle – mówił wczoraj Kornel Morawiecki, marszałek senior, apelując o rozwagę i zakończenie sporu.


Senat przyjął budżet
Tymczasem w Senacie trwały obrady nad budżetem na 2017 r. Senatorowie nie mieli wyjścia, bo zmuszały ich do tego konstytucyjne terminy. Ostatecznie budżet został przyjęty bez poprawek, chociaż politycy PO uznali, że jest on nielegalny i łamie konstytucję. Grzegorz Bierecki zaapelował do senatorów Platformy, aby nie przyjmowali w takim razie pensji i pieniędzy na uposażenia biur.

Jak stwierdził, PiS odda te pieniądze na Caritas i do domów dziecka.
Ostre polityczne wystąpienie wygłosił również marszałek Stanisław Karczewski.

- Przypomnę państwu. Przegraliście wybory i ta świadomość do was nie dociera. Nie rządzicie wy, tylko rządzi większość. Nie pozwolimy na to, by mniejszość stosowała liberum veto w Polsce. Nie ma liberum veto w Polsce. I nie będzie liberum veto w Polsce – mówił wczoraj Stanisław Karczewski, marszałek Senatu. Wypowiedział się też o blokadzie. – Zrobił to Andrzej Lepper, ale on zszedł z mównicy. Wy nie chcecie tego zrobić, a co więcej, blokujecie fotel marszałka. Powtórzę jeszcze raz. To jest niespotykana sytuacja w polskim parlamentaryzmie i historii – mówił Karczewski.


Posiedzenie Sejmu otwarte
Jak ujawnił portal Wp.pl, blokada mównicy była szczegółowo zaplanowana. Co więcej, opozycja o godz. 10 zrobiła próbę generalną blokady. Grzegorz Schetyna sam ustalał strategię i wydawał komendy, instruując posłów, jakie miejsce mają zająć, aby blokada była skuteczna.

Jeszcze po południu wydawało się, że całkiem realnym scenariuszem był ten zakładający użycie siły wobec okupujących mównicę posłów. Ostatecznie nic takiego się nie stało. Marszałek Marek Kuchciński o godz. 19:00 otworzył 34. posiedzenie Sejmu. Po chwili marszałek wezwał do uczenia pamięci zmarłych w ostatnich dniach : Longina Komołowskiego, Stanisława Hniedziewicza, Marii Łopatkowej i Janusza Brochwicz-Lewińskiego. Posłowie odmówili modlitwę „Wieczny odpoczynek”. Następnie marszałek Kuchciński ogłosił przerwę do dzisiaj do godz. 10. Posłowie PO zostali na sali sami.

Nie mogą liczyć też na wsparcie społeczne. Około godz. 17:00 przed Sejmem było jedynie kilkaset osób z KOD-u. Kontrmanifestację zorganizował klub „Gazety Polskiej” Warszawa II. O stawienie się na miejscu zaapelował Adam Borowski, działacz antykomunistyczny i przewodniczący Klubu „GP”.

Współpraca Magdalena Piejko
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Burza po słowach Piechocińskiego. Wojska Obrony Terytorialnej żądają przeprosin. W internecie wrze

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Były wicepremier w rządzie PO-PSL Janusz Piechociński wykorzystał materiał TVN dotyczący stowarzyszenia „Duma i Nowoczesność” do ataku na... Wojska Obrony Terytorialnej. Na reakcję Terytorialsów nie trzeba było długo czekać. W internecie zawrzało.

Piechociński na antenie TOK FM przekonywał, że przeraża go wizja, w której do Wojsk Obrony Terytorialnej mogą wstępować osoby o radykalnych poglądach.

 - Wyobraźmy sobie, że z tak rozumianych pobudek patriotycznych, radykałowie i jest mi obojętne czy z prawej czy lewej strony, zapisują się do Wojsk Obrony Terytorialnej, mają karabiny, po godzinach czczą Adolfa Hitlera, a w soboty i niedziele za 500 zł trenują w przygotowaniach do walki z „zielonymi ludzikami. Jeżeli różni ludzie mogą się zgłaszać, to może pojawić się i tak sygnał  - mówił Piechociński.


Na reakcję Wojsk Obrony Terytorialnej nie trzeba było długo czekać. Terytorialsi na swoim oficjalnym profilu na Twitterze zażądali od Piechocińskiego przeprosin.

- Stanowczo sprzeciwiamy się słowom posła Piechocińskiego, jakie padły na antenie TOK FM, w których sugerował on, że Terytorialsi czczą zbrodniarzy wojennych, liderów systemów totalitarnych.  Wyrażamy głęboką dezaprobatę do tych nieprawdziwych i skrajnie nieodpowiedzialnych słów godzących w nas - żołnierzy Wojska Polskiego. Jest to dla nas sprawa honoru, dlatego żądamy przeprosin – czytamy.
 

 

Pod wpisem wywiązała się żywiołowa dyskusja. Internauci nie zostawili na Piechocińskim suchej nitki.
 

 

Źródło: niezalezna.pl, TOK FM, Twitter

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl