​„PO przywróciło tradycje liberum veto - mniejszość nie pozwala obradować pozostałym”

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Platforma Obywatelska i Nowoczesna wróciły do bardzo niesławnego obyczaju liberum veto, które wywodziło się w prawdzie z pewnych tradycji szlacheckich, ale doprowadziło do upadku pierwszej Rzeczpospolitej – zauważa redaktor naczelny tygodnika „Gazeta Polska” i dziennika „Gazeta Polska Codziennie” Tomasz Sakiewicz.
 
Dziś w Sejmie posłowie opozycji nadal uniemożliwiają prowadzenie obrad. Ich rozpoczęcie planowano pierwotnie na godz.12. Następnie Kancelaria Sejmu informowała, że godzina rozpoczęcia obrad zmieniła i że będzie to nie wcześniej niż o godz. 14:00. Z najnowszych informacji wynika, że obrady będą mogły rozpocząć się najwcześniej o godzinie 18:30.

Według Tomasza Sakiewicza, działania opozycji to powrót do niechlubnego zwyczaju "liberum veto".

- Liberum veto dokładnie polegało na tym, że jedna lub więcej osób, które nie miały większości w Sejmie, nie pozwalały pozostałym obradować, powołując się na ówczesne prawo. I dokładnie dzisiaj mamy do czynienia z liberum veto. Czyli – „moje prawo! nie pozwalam!”. I jedyna różnica polega na tym, że tym razem bezprawnie nie pozwalają prowadzić obrad – zaznacza Sakiewicz.

Redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” podkreśla, że powrót do tych zwyczajów może mieć tragiczne skutki dla polskiego parlamentaryzmu.

Stosowanie liberum veto rozpocznie proces rozpadu polskiego parlamentu. Bo przecież w te ślady może pójść wielu innych w tych, lub innych kadencjach Sejmu. I każdy, kto nie będzie miał większości, będzie próbował zmusić większość poprzez taki terroryzm polityczny do przyznania mu racji, albo zablokuje obrady. Dokładnie tak upadł parlament pierwszej Rzeczpospolitej. I upadło państwo. Bo nie dało się nic uchwalić”

– stwierdza redaktor naczelny „GP” i „GPC”.


 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rosjanie z nowymi wozami BMP-2M

/ flickr.com

  

Motoryzowana brygada strzelecka z Centralnego Okręgu Wojskowego Federacji Rosyjskiej otrzymała w tym tygodniu osiem zmodernizowanych bojowych wozów piechoty BMP-2M, wyposażonych w moduły wieżowe Bereżek - informuje rosyjska agencja prasowa TASS.
Pierwsze osiem zmodernizowanych bojowych wozów piechoty BMP-2M zasiliło jednostkę stacjonująca na co dzień w Kemerowie. Kolejne szesnaście BMP-2M z kolei trafić ma jeszcze w tym roku do dywizji pancernej działającej w Centralnym Okręgu Wojskowym FR.
BMP-2M jest zmodernizowaną wersja BMP-2 charakteryzującą się większą siłą ognia, którą zapewnia działko automatyczne kal. 30 mm oraz dwa karabiny maszynowe kal. 7.62 mm, przeciwpancerne pociski jak i wyrzutnie granatów. BMP-2M dzięki silnikowi o mocy 360 koni mechanicznych może osiągnąć do 65 km/h zasięg operacyjny wynosi natomiast 600 km. W wersji tej również wzmocniono ponadto ochronę przed ostrzałem z broni kal 12.7 mm oraz pociskami kumulacyjnymi a także improwizowanymi ładunkami wybuchowymi i minami. 

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl