Lady Gaga cierpi na PTSD: „Każdy dzień to dla mnie wyzwanie”

YouTube

  

Mam depresję, nie potrafię normalnie funkcjonować – pisze w szerym liście Lady Gaga, królowa muzyki POP. Kilka lat temu piosenkarka informowała o swoich problemach z negatywnym nastrojem, a przed kilkoma dniami opublikowała list, w którym przyznaje się do zdiagnozowanego u niej PTSD - Zespołu Stresu Pourazowego. Wokalistka ma nadzieję, że jej wyznanie zachęci inne osoby zmagające się z zaburzeniami psychicznymi do szukania profesjonalnej pomocy.

Fundacja Born This Way skupia się na upodmiotowieniu młodzieży, a w swojej pracy koncentruje się na takich kwestiach jak wiara w siebie, dobre samopoczucie, anty-zastraszanie, mentoring i pomaganie młodym ludziom w rozwoju zawodowym. Organizacja jest kierowana przez samą Lady Gagę oraz przez jej matkę. Kilka dni temu wokalistka wyznała, że boryka się Zespołem Stresu Pourazowego (z ang. posttraumatic stress disorder, PTSD), zaburzeniem, wywołanym silnym wstrząsem emocjonalnym, które skutkuje nie tylko depresją, ale i bólami fizycznymi.

Długo zastanawiałam się, kiedy, jak i czy na pewno powinnam opowiedzieć o swojej diagnozie, o tym, że cierpię na zespół stresu pourazowego. Po pięciu latach szukania odpowiedzi na chroniczny ból i to, co się ze mną działo, czuję się na siłach, by opowiedzieć wam o tym. Z chorobami psychicznymi łączy się wiele wstydu. Ale dla każdego jest nadzieja na lepsze życie

- pisze w szczerym liście Lady Gaga, którego pełną treść można przeczytać na stronie fundacji ​Born This Way.

Wokalistka ma nadzieję, że jej wyznanie pomoże młodzieży borykającej się z problemami psychicznymi i zachęci młodych do poszukiwania pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJDepresja rockmana, czyli Bruce Springsteen w szczerej autobiografii

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,bornthisway.foundation

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Polscy piłkarze po klęsce z Kolumbią - "Na tyle było nas stać"

Robert Lewandowski / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Tylko dwóch reprezentantów Polski zdecydowało się na rozmowę przed kamerą "na gorąco" po klęsce 0:3 z Kolumbią, bo której straciliśmy szansę na wyjście z grupy na mundialu. Robert Lewandowski przyznał, że "chyba na tyle było nas stać".

Myślę, że chyba na tyle było nas stać. Nie było tak, że przegraliśmy minimalnie. Walczyliśmy, chcieliśmy jak najlepiej, ale na ten moment nic więcej nie możemy zrobić. Myślę, że wiele rzeczy na tym mundialu nie funkcjonowało jak powinno. Samą walkę meczu się wygrywa na mundialu, a u nas tej jakości było za mało.

- powiedział po meczu Robert Lewandowski. 

Drugim rozmówcą Rafała Patyry z TVP był Maciej Rybus. On również nie tryskał dobrym humorem. Trudno bowiem mieć dobry nastrój po tak kompromitującej porażce. Jakie były jej powody?

Robili przewagę, nie raz było dwa na jeden, trzy na dwa. Pierwsze 20 minut w miarę ich wysoko łapaliśmy, później oddaliśmy pole gry i Kolumbia grała w piłkę na jeden, dwa kontakty, my nie nadążaliśmy. Wydaje mi się, że Kolumbia jest lepszym zespołem od Senegalu, gra szybciej piłką. Nie nadążaliśmy nawet, by wejść w kontakt z przeciwnikiem.

Cóż, pozostaje nam tylko mecz o honor. Historia zatoczyła koło - znów mamy powtórkę dramatu z 2002 i 2006 roku. Tylko czy tym razem stać nas na to, by pokonać przeciwnika w trzecim spotkaniu grupowym?

Źródło: TVP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl