​Nie dajmy się zastraszyć

Dziś musimy pokazać, że nie da się nam odebrać smoleńskich miesięcznic. Byli esbecy, zomowcy, ormowcy, a także funkcjonariusze Wojskowych Służb Informacyjnych chcą nam zabrać pamięć o Smoleńsku, chcą ją cynicznie zinstrumentalizować i wykorzystać czas uroczystości upamiętniających ofiary tej strasznej tragedii do walki o swoje ubeckie emerytury. Chcą poniżyć pamięć ludzi tak drogich naszym sercom. Do końca rządów Platformy Obywatelskiej uczestnictwo w tych uroczystościach było wyrazem pamięci i sprzeciwu wobec wszechobecnego kłamstwa. Ostatni rok przyniósł zasadniczą zmianę – mogliśmy się cieszyć tym, że przyczyny tragedii smoleńskiej są uczciwie i rzeczowo wyjaśniane. Mogliśmy się skupić na modlitwie i oddawaniu czci ofiarom smoleńskim. Dzisiaj, niestety, znów musimy się przeciwstawić najpotężniejszym i najbardziej wyrachowanym siłom, które chcą nam zabrać pamięć o polskich bohaterach, o elicie narodu. Nie możemy dać się sprowokować, ale również nie możemy dać się zastraszyć. Nie pozwólmy im na to, stawmy się solidarnie dziś od rana na Krakowskim Przedmieściu. Zacznijmy dzień od mszy św. w kościele Wniebowzięcia NMP, a zakończmy wieczorem przed Pałacem Prezydenckim. Bądźmy tam!

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Rewolucja wśród cieni

Poprzedni tydzień obfitował w wiele wydarzeń o szczególnym znaczeniu. Niewątpliwie dwa z nich zasługują na wyjątkową uwagę. Mowa o wstąpieniu w szeregi Platformy Obywatelskiej byłego szefa BOR, generała Mariana Janickiego, oraz zapowiadana przez Grzegorza Schetynę „rekonstrukcja gabinetu cieni”.

Mówiąc (nie)poważnie, gdybym nie wiedział, że oba te fakty są prawdziwe, pomyślałbym, że wyciekł scenariusz do kolejnego odcinka „Ucha prezesa” lub że któryś z młodych reżyserów pozazdrościł fantazji Stanisławowi Barei i zabiera się do kręcenia komedii absurdów.

Jednak nie. Wielokrotnie skompromitowany i skazywany na polityczny niebyt mało lotny gen. Janicki musi być niewątpliwie wielkim wsparciem dla Platformy, bo w Krakowie jego „wstąpienie w szeregi” zapowiadał z poważną miną Tomasz Siemoniak, były minister obrony narodowej. Cóż, chciałoby się powiedzieć, że „wielkie umysły myślą podobnie” ‒ mówiący swego czasu do stołowej lampki Siemoniak wydaje się być doskonałym entourage do wiecznie z siebie zadowolonego Janickiego. Rola tego ostatniego jest jeszcze nieznana, ale można mieć pewność, że w „gabinecie (wiecznych) cieni” może liczyć na stanowisko godne rangi znanego z „taśm prawdy” dwugwiazdkowego generała, szefa BOR, który w momencie katastrofy smoleńskiej błąkał się po straganach wśród przekupek na krakowskim rynku Kleparskim.

A o tym, że w samym gangu tzw. cieniasów trwają roszady, świadczyć może zapowiedź Grzegorza Schetyny. Bywają także rekonstrukcje gabinetu cieni i oczywiście zrobimy to ‒ powiedział przewodniczący Schetyna na antenie Radia RMF FM. I jak się okazuje, jest to rekonstrukcja fundamentalna. Oto Borys Budka będzie kandydował do zarządu krajowego. ‒ Bardzo bym chciał, żeby kontynuował swoją misję wiceprzewodniczącego Platformy ‒ mówił Schetyna. Takie samo stanowisko widzi dla Ewy Kopacz. Cóż, w ramach „gabinetu cieni” Schetyna może zrobić nawet konia senatorem, Janickiego Królem Polinezji, a siebie samego Imperatorem Galaktyki. Szczęśliwie nie ma to najmniejszego znaczenia. I oby jeszcze długo nie miało.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl