Kompromitująca wypowiedź Millera

  

Polskie uwagi do raportu MAK nie zostaną przetłumaczone na język angielski, żeby mogli się z nim zapoznać anglojęzyczni odbiorcy na świecie, ponieważ zdaniem ministra Jerzego Millera jest to „niepotrzebne”.

- Nie będzie tłumaczenia na angielski polskich uwag do raportu MAK-u, bo to niepotrzebne. Oświadczył dziś przewodniczący polskiej komisji badającej tragedię smoleńską.

Choć raport MAK, w którym całą odpowiedzialnością za katastrofę obarczeni zostali polscy piloci, opublikowano jeszcze w styczniu, do tej pory anglojęzyczni odbiorcy nie są w stanie zapoznać się z polskimi uwagami i zastrzeżeniami wobec Rosjan.

Uwagi do raportu zostały przekazane jedynie po polski i rosyjsku, a ich tłumaczenie szef MSWiA uważa za niepotrzebne. Brak angielskiej wersji uwaga do raportu MAK praktycznie uniemożliwia zagranicznym komentatorom zapoznanie się z treścią dokumentu, w którym polscy eksperci wskazują na liczne zaniedbania Rosjan, błędy kontrolerów lotu oraz niewłaściwe przygotowanie lotniska.

Choć rząd obiecywał, że tłumaczenie zostanie przygotowane, na stronie premiera pojawił się jedynie krótki komentarz w języku angielskim, a nie wszystkie uwagi do raportu MAK.

- Świat, który jest zainteresowany, bardzo szybko poradził sobie z barierą językową i ta informacja stała się powszechna – stwierdził Jerzy Miller.

Okazuje się jednak, że przewodniczący komisji badającej katastrofę smoleńską nie wierzy bezgranicznie w lingwistyczne umiejętności odbiorców z całego świata. Zgodnie z jego zapowiedzią raport komisji będzie przetłumaczony w całości na język angielski.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Minister Adamczyk przekazał ważną informację. Powstanie długo wyczekiwana autostrada

/ By Premia - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=16966156

  

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk poinformował w Jarosławiu (woj. podkarpackie), powołując się na informacje strony ukraińskiej, że powstanie autostrada łącząca polsko-ukraińskie przejście w Korczowej ze Lwowem. Budowa ma ruszyć w przyszłym roku.

Adamczyk informował, że minister transportu Ukrainy Wołodymyr Omelian oświadczył, że "od przyszłego roku rozpocznie się budowa komercyjnej, koncesyjnej autostrady liczącej ponad 80 kilometrów, która połączy naszą wschodnią granicę (Polski -PAP) w Korczowej ze Lwowem".

Swoje zamierzenia strona ukraińska przekazała w trakcie spotkania, na którym podpisano umowę dotyczącą poprawy infrastruktury transgranicznej między obu krajami.

Położona niedaleko Jarosławia Korczowa kończy najdłuższą w naszym kraju autostradę A4, która liczy 628 km. A4 biegnie z Jędrzychowic na granicy z Niemcami do przejścia w Korczowej. Przebiega przez woj. dolnośląskie, opolskie, śląskie, małopolskie i podkarpackie. Jest częścią III Paneuropejskiego Korytarza Transportowego

Pan minister Omelian poinformował w czasie spotkania, że strona ukraińska przygotowuje i przystąpi do realizacji dużego projektu drogowego, który połączy Lwów z Odessą z odgałęzieniem do Kijowa. Będzie to droga szybkiego ruchu. Mamy nadzieję, że pozwoli to skomunikować Odessę z portami Trójmiasta – powiedział Adamczyk.

Droga szybkiego ruchu ze Lwowa do Odessy ma być gotowa do 2024/25 roku. 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl