​Posłanka Nowoczesnej „alarmuje” ws. obniżenia emerytur SB-ekom. Bo to „starcie” z Brukselą!

Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Zapisy tej ustawy dadzą duże uprawnienia do wkraczania w wolności obywatelskie. (…) To pójście na totalne starcie z Unią Europejską – przywoływała dziś „autorytety” posłanka opozycji Kamila Gasiuk-Pihowicz, komentując zapowiedzianą przez rząd ustawę, obniżającą emerytury byłym funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa.
 
Przygotowywany projekt ustawy zakłada, że maksymalna emerytura byłych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa nie będzie wyższa niż średnia emerytura w systemie powszechnym. Regulacja oznacza, że byli esbecy dostaną emeryturę w wysokości najwyżej 2100 zł. Średnia esbecka emerytura wynosi obecnie ponad 3200 zł. Natomiast prawie 130 byłych funkcjonariuszy SB pobiera ponad 10 tys. zł emerytury.
 
Spore wątpliwości w związku z planem odebrania esbekom wysokich emerytur zgłosiła posłanka Nowoczesnej:
 

Rzeczywiście nie można pozwolić na to, żeby osoby, które były ofiarami miały mniejsze zabezpieczenia, otrzymywane z budżetu państwa, niż osoby, które uczestniczyły w wydawaniu represji, w systemie represji, skierowanym przeciwko tym osobom. Więc warto temu rozwiązaniu się przejrzeć. ale trzeba się przejrzeć bardzo dokładnie. Są chociażby kwestie ochrony praw nabytych. No trzeba zobaczyć jakie to będzie rozwiązanie pod względem prawnym. Ja nie miałam możliwości przejrzenia się temu rozwiązaniu. I o ile wiem, to jest na razie tylko w sferze propozycji rzuconej na konferencji prasowej. Więc bardzo jestem ciekawa jakie to będzie rozwiązanie prawne. I czy ono się ostoi w takim państwie, w demokratycznym państwie prawa. W którym jednak obowiązują pewne zasady gry. Bardzo bym chciała temu rozwiązaniu przejrzeć

– zapowiedziała dziś w rozmowie z Polsat News posłanka Gasiuk-Pihowicz.

 
-To jest ustawa, która, powiem szczerze, jest dla ministra Błaszczaka dowodem, ze przespał 6 miesięcy. To bubel prawny! (…) Zapisy tej ustawy dadzą duże uprawnienia do wkraczania w wolności obywatelskie i nie spełni celu ochronienia polskich obywateli w tych ważnych momentach jak szczyt NATO czy ŚDM

cytuje polityk Nowoczesnej portal wpolityce.pl.
 

To pójście na totalne starcie z Unią Europejską. Bardzo się tego obawiam! Obawiam się, że PiS nie ma perspektywy międzynarodowej, że sprawy unijne są odkładane na dalszy plan, a to, co PiS interesuje to umacnianie swojej władzy w Polsce

– przekonywała do swoich argumentów Gasiuk-Pihowicz.
Źródło: wpolityce.pl,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tuska pogrążył jego najbliższy współpracownik? Rozmowa na sopockim molo oczami Pawła Grasia – WIDEO

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Donald Tusk zeznawał na początku tygodnia przed sądem jako świadek w procesie byłego szefa KPRM, Tomasza Arabskiego. Wprawdzie przesłuchanie odbyło się dwa dni temu, lecz Polacy wciąż odnajdują kolejne nieścisłości w zeznaniach byłego premiera. Kolejną z nich jest rozmowa Tuska i Putina na sopockim molo.

Donald Tusk zeznawał w poniedziałek przed Sądem Okręgowym w Warszawie jako świadek w procesie b. szefa kancelarii premiera Tomasza Arabskiego oraz czterech innych urzędników. W trakcie przesłuchania Tusk mówił m.in., że zarówno w 2010 r. jak i dzisiaj bardzo wysoko ocenia pracę b. szefa KPRM Tomasza Arabskiego.

Przekonywał też, że ani on, ani prezydent Lech Kaczyński nie planowali wspólnej wizyty w Katyniu w 2010 r. Tusk wskazywał, że termin "rozdzielenie wizyty" to termin polityczny służący jego zdyskredytowaniu.

Podczas przesłuchania Tusk otrzymał pytanie dotyczące jego spotkania w cztery oczy z Władimirem Putinem, do którego doszło w 2009 r. na sopockim molo. Były premier twierdził, że pokazywał Putinowi, "gdzie jest plaża, po której biega", a Putin opowiadał mu, że "ma bardzo dużo ochrony, także w mieszkaniu i bardzo z tego powodu cierpi". Twitterowicze szybko skomentowali tę wypowiedź.

Poniedziałkowe zeznanie pod przysięgą Donalda Tuska porównano ze słowami Pawła Grasia, sekretarza stanu oraz rzecznika prasowego w jego rządzie. Znaleziono pewne nieścisłości.

W spotkaniu na molo, które trwało kilka minut, rozmawialiśmy o sprawach czysto kurtuazyjnych. Dość dokładnie pamiętam rozmowę, była prowadzona na zmianę, po rosyjsku, angielsku, niemiecku ze względu na nasze możliwości językowe. Pokazywałem, gdzie jest plaża, po której biegam, gdzie jest mój dom. Premier Putin opowiadał, że ma bardzo dużo ochrony, także w mieszkaniu, i z tego powodu cierpi

- mówił w poniedziałek Tusk.

Co o rozmowie na sopockim molo mówił Paweł Graś?

Temat Katynia był tematem rozmowy miedzy panami premierami, panem premierem Tuskiem i panem premierem Putinem,  podczas spotkania w Sopocie

– mówił 1.09.2009 roku Paweł Graś.

Tę archiwalną wypowiedź opublikowano na Twitterze:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl