Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

To nie będzie pierwsze śledztwo, w którym pojawia się poseł PO

Podczas śledztwa prowadzonego przez wojskowe służby, a dotyczącego korupcji w armii, zarejestrowano pewne zdarzenie z posłem PO Stefanem Niesiołowskim.

Podczas śledztwa prowadzonego przez wojskowe służby, a dotyczącego korupcji w armii, zarejestrowano pewne zdarzenie z posłem PO Stefanem Niesiołowskim. Przez wiele miesięcy nic nie zrobiono, aby wyjaśnić tę sytuację. Dopiero teraz materiały trafią do prokuratury w Poznaniu - dowiedziała się "Gazeta Polska Codziennie". Przypomina też, że to nie jest pierwsze śledztwo, w którym pojawia się nazwisko polityka Platformy.

Wczoraj informowaliśmy o ustaleniach "Gazety Polskiej Codziennie", która w dzisiejszym numerze opisuje:

"W 2015 r. w śledztwie dotyczącym korupcji w armii, służby wojskowe w ramach działań operacyjnych nagrywały rozpracowywane osoby. Na jednym z materiałów wideo wykonanych w ramach śledztwa znalazł się m.in. Stefan Niesiołowski, który rozmawia z przedsiębiorcą podejrzewanym o korupcję. Widać, że poseł Platformy Obywatelskiej otrzymuje zawiniętą reklamówkę"

CZYTAJ WIĘCEJ: Śledczy nagrali Niesiołowskiego! Księgowa zleciła wypłatę, a co zrobi prokuratura?

– Nie wiadomo, czy ma to jakikolwiek związek z rozmową, której uczestnikiem był poseł PO. Faktem jest natomiast, że to nagranie leżało w prokuraturze wojskowej wiele miesięcy i nie zrobiono z nim nic – komentuje w rozmowie z „Codzienną” osoba znająca szczegóły dochodzenia. Teraz sprawą zajmie się cywilna prokuratura w Poznaniu – materiały mają do niej trafić lada dzień.

"GPC" przypomina, że w 2012 r. ujawniła zeznania jednego ze skruszonych gangsterów, Marcina D. złożone w czerwcu 2009 r. przed prokuratorem z Prokuratury Rejonowej w Pabianicach oraz funkcjonariuszami Centralnego Biura Śledczego Komedy Głównej Policji. Wynika z nich, że poseł miał pomagać łódzkiemu biznesmenowi w przekształceniu działki pod apartamentowiec. Sprawa, w której pojawiło się nazwisko posła Platformy, łączyła się też ze śledztwem, w którym Maciej W. ps. Waluś, znany łódzki gangster, obciążył Mirosława Drzewieckiego w związku z handlem narkotykami. Sprawę umorzono ze względu na przedawnienie.

CAŁY MATERIAŁ W PONIEDZIAŁKOWEJ "GAZECIE POLSKIEJ CODZIENNIE"

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane