Wczoraj informowaliśmy o ustaleniach "Gazety Polskiej Codziennie", która w dzisiejszym numerze opisuje:
"W 2015 r. w śledztwie dotyczącym korupcji w armii, służby wojskowe w ramach działań operacyjnych nagrywały rozpracowywane osoby. Na jednym z materiałów wideo wykonanych w ramach śledztwa znalazł się m.in. Stefan Niesiołowski, który rozmawia z przedsiębiorcą podejrzewanym o korupcję. Widać, że poseł Platformy Obywatelskiej otrzymuje zawiniętą reklamówkę"
CZYTAJ WIĘCEJ: Śledczy nagrali Niesiołowskiego! Księgowa zleciła wypłatę, a co zrobi prokuratura?
– Nie wiadomo, czy ma to jakikolwiek związek z rozmową, której uczestnikiem był poseł PO. Faktem jest natomiast, że to nagranie leżało w prokuraturze wojskowej wiele miesięcy i nie zrobiono z nim nic – komentuje w rozmowie z „Codzienną” osoba znająca szczegóły dochodzenia. Teraz sprawą zajmie się cywilna prokuratura w Poznaniu – materiały mają do niej trafić lada dzień.
"GPC" przypomina, że w 2012 r. ujawniła zeznania jednego ze skruszonych gangsterów, Marcina D. złożone w czerwcu 2009 r. przed prokuratorem z Prokuratury Rejonowej w Pabianicach oraz funkcjonariuszami Centralnego Biura Śledczego Komedy Głównej Policji. Wynika z nich, że poseł miał pomagać łódzkiemu biznesmenowi w przekształceniu działki pod apartamentowiec. Sprawa, w której pojawiło się nazwisko posła Platformy, łączyła się też ze śledztwem, w którym Maciej W. ps. Waluś, znany łódzki gangster, obciążył Mirosława Drzewieckiego w związku z handlem narkotykami. Sprawę umorzono ze względu na przedawnienie.
CAŁY MATERIAŁ W PONIEDZIAŁKOWEJ "GAZECIE POLSKIEJ CODZIENNIE"