Gospodyni programu Dorota Gawryluk pytała: "Mówił pan, że będzie prezydentem dialogu, budowania jedności. Dlaczego się nie udało, dlaczego mamy marsze na ulicach, dlaczego jest chaos, dlaczego są problemy z porozumieniem w Polsce".
- Bo nie wszyscy chcą porozumienia i dialogu - podkreślił prezydent. Odniósł się również do wypowiedzi polityków opozycji. - Niektóre są wręcz kuriozalne, mówiące o tym, że w Polsce nie ma demokracji. Gdyby nie było demokracji, to nie byłoby tych demonstracji.
- Jak ktoś idzie w takiej demonstracji, ta demonstracja idzie spokojnie, nikt jej nie przeszkadza, i mówi że nie ma demokracji - przecież to jest śmieszne - ocenił.
Oczywiście, podczas wywiadu skoncentrowano się na sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego.
- To bardzo specyficzna sytuacja, w tych marszach idą politycy, którzy doprowadzili do tej sytuacji - powiedział prezydent Duda.
- Mam przekonanie, że próbowano dokonać skoku na TK. Wybranie 5 sędziów w ostatniej chwili, tylko po to by zawłaszczyć te 5 miejsc w TK, i w efekcie jedna opcja miałaby de facto 14 sędziów wybranych w 15-osobowym Trybunale, to naruszenie wszelkich standardów - zauważył prezydent, odnosząc się do zaprzysiężenia 5 sędziów TK przez Sejm poprzedniej kadencji - tłumaczył na antenie Polsat News.
Prezydent stwierdził również: "wypowiedzi pana prezesa Rzeplińskiego pogłębiają i zaogniają spór, w tym cały problem".