Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Lis znów wpakował się na minę. Przy okazji usłyszał, że jest kłamcą

To już kolejna taka wpadka Tomasza Lisa. Redaktor naczelny „Newsweeka” znów rozpowszechnia nieprawdziwe informacje.

Autor:

To już kolejna taka wpadka Tomasza Lisa. Redaktor naczelny „Newsweeka” znów rozpowszechnia nieprawdziwe informacje. W czasie kampanii prezydenckiej zaatakował Kingę Dudę, opierając się na wpisie z fałszywego konta, teraz – również powielając nieprawdziwe słowa – postanowił zakpić sobie z Anny Marii Anders. W odpowiedzi usłyszał, że jest kłamcą.

W trakcie kampanii prezydenckiej Tomasz Lis – jeszcze wtedy w swoim programie w TVP – postanowił poużywać sobie nie tylko kosztem Andrzeja Dudy, ale i jego córki. W tym celu w rozmowie z aktorem Tomaszem Karolakiem cytował rzekome wpisy Kingi Dudy – w rzeczywistości całkowicie zmyślone wpisy z konta, które miało na celu jej ośmieszanie. Kiedy manipulacja wyszła na jaw, kajał się przed przyszłym prezydentem.

Tamta fatalna wpadka niczego najwyraźniej Lisa nie nauczyła, bo właśnie zaliczył podobną. Tym razem zaatakował Annę Marię Anders. „Madame Anders: „Niedoinwestowanie Podlasia najlepiej widać w Katowicach. No to elektorat PiS ją wybrał” – napisał na Twitterze. Nowo wybrana senator oczywiście nigdy takich słów nie wypowiedziała. Lis powielił tekst z fałszywego mema, który krążył w internecie.

Zareagowała na to Anders. „Monsieur Lis, kłamie Pan tak samo jak w sprawie córki prezydenta. Nie powiedziałam tego!” – odpisała naczelnemu „Newsweeka”.


Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane