Źródło przecieku z Komisji Weneckiej namierzone? Dziwny zbieg okoliczności

twitter.com/PACE_News/

mg

Kontakt z autorem

W weekend wyciekł projekt opinii Komisji Weneckiej w sprawie m.in. Trybunału Konstytucyjnego w Polsce. Sekretarz Generalny Rady Europy Thorbjørn Jagland oświadczył, że żałuje tego co się stało. Jednak przeciek storpedował pracę nad dokumentem i postawił rząd w trudnej sytuacji. Źródłem przecieku mógł być Wojciech Sawicki, który jest Sekretarzem Generalnym Zgromadzenia Parlamentarnego RE. Nie pierwszy raz urzędnik angażuje się w wewnętrzną politykę w Polsce.

Komisja Wenecka ma dziś rozpatrzyć polską prośbę o przełożenie terminu wydania opinii ws. zmian w Trybunale Konstytucyjnym - dowiedziała się TVP Info.

Przeciek wstępnej oceny Komisji Weneckiej utrudnia dialog polityczny. Ktoś z Komisji Weneckiej przekazał dokument o klauzuli niejawnej jednej z redakcji - powiedział wiceszef MSZ Konrad Szymański.

Tymczasem pod koniec stycznia po głosowaniu na temat debaty o Polsce w Radzie Europy poseł Platformy Obywatelskiej, Agnieszka Pomaska wygadała się na temat źródła debaty. W trakcie audycji w TOK FM powiedziała:

Trzeba zwrócić uwagę, że inicjatywa tej debaty nie wyszła od żadnego z krajów czy grup politycznych, tylko wyszła od Sekretariatu Rady Europy i taka dyskusja po pierwsze już się toczy. Na posiedzeniu plenarnym Rady Europy prawdopodobnie odbędzie się w kwietniu...

Sekretarzem Generalnym ZPRE jest Wojciech Sawicki. Pełni tę funkcję od 1 lutego 2011 roku. Wojciech Sawicki nie ma oporów przed mieszaniem się w polską politykę. W 2014 roku był wraz z Andrzejem Halickim głównym rozgrywającym przy okazji afery madryckiej.

Tuż przed wyborami samorządowymi media „ujawniły”, że Adam Hofman, Mariusz Antoni Kamiński i Adam Rogacki jadąc do Madrytu na konferencję zadeklarowali, że jadą na własną rękę samochodem, a polecieli tanimi liniami. Jak się okazało wszystko odbyło się zgodnie z przepisami, ale powstało domniemanie, że politycy polecieli tam na wycieczkę. Podsycały to tabloidy, które „dotarły” do nagrań polityków z Hiszpanii. W spór angażował się również Wojciech Sawicki, który tak opisał obecność parlamentarzystów PiS-u na konferencjach prasowych:

„30 października 2014 roku [podczas konferencji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy] w Madrycie Mariusz Kamiński był obecny tylko na porannym spotkaniu. Adam Hofman i Adam Rogacki zarejestrowali się po południu. Mimo oferty Sekretariatu nie chcieli otrzymać dokumentów dotyczących konferencji, ani dossier. Potem opuścili budynek.

12 grudnia 2013 na spotkaniu [Zgromadzenia Parlamentarnego RE] w Paryżu wszyscy trzej dżentelmeni zarejestrowali się, ale - jak się wydaje - opuścili salę tuż po rozpoczęciu spotkania. Później nie zabierali głosu. 27-28 maja 2013 podczas spotkania w Izmirze [Turcja] wszyscy trzej dżentelmeni zarejestrowali się, ale opuścili budynek wkrótce po rozpoczęciu spotkania. Nie pojawili się już ani 27, ani 28 maja. Nie zabierali głosu w dyskusji.”

Była to odpowiedź na pytania Andrzeja Halickiego, który był wtedy przewodniczącym polskiej delegacji w Radzie Europy.

W 2012 roku prezydent Bronisław Komorowski wręczył Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski Wojciechowi Sawickiemu. Długo był związany z Klubem Inteligencji Katolickiej w Warszawie. Od 1979 zasiadał w zarządzie KIK, w latach 1981–1984 pełnił funkcję jego wiceprezesa, a od 1984 do 1990 – skarbnika.

Służba prasowa Komisji Weneckiej przysłała do dziennikarzy notkę z komentarzem Sekretarza Generalnego Rady Europy Thorbjørna Jaglanda ws. wycieku poufnego projektu opinii Komisji ws. Trybunału Konstytucyjnego w Polsce.

„Szkoda, że ten projekt opinii Komisji Weneckiej o zmianach w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym RP wyciekł z naruszeniem jego poufnego charakteru”- podkreślał Norweg.

 Do przecieku doszło w weekend. Projekt dokumentu w języku angielskim udostępniła w internecie „Gazeta Wyborcza”.
 
Protest ws. publikacji poufnego dokumentu do Komisji Wenecji zgłosiło polskie MSZ. Minister Witold Waszczykowski wystosował pismo do sekretarza generalnego Rady Europy Thorbjørna Jaglanda. Wiceminister Aleksander Stępkowski rozmawiał z sekretarzem Rady Europy. Wystąpił z wnioskiem o przełożenie terminu wydania opinii na czerwiec.

Powodem ma być właśnie przeciek projektu opinii.W poważny sposób podważył zaufanie, jakim obdarzaliśmy Radę Europy i Komisję Wenecką w tej sprawie
– mówił wiceminister.

Źródło: niezalezna.pl,tvp.info,tvn24.pl,300polityka.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

Zakaz ekshumacji na Ukrainie powinien zostać…

Zakaz ekshumacji na Ukrainie powinien zostać…

Rosjanie zbombardowali islamskie cele

Rosjanie zbombardowali islamskie cele

Niezły odlot HGW. Za to Marszu Niepodległości jeszcze nikt nie zaatakował

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Totalna opozycja oraz ich pomagierzy z Brukseli – a także część mediów – wzięli sobie na celownik tegoroczny Marsz Niepodległości. W ich narracji wielka demonstracja patriotyzmu to „ksenofobiczne i faszystowskie” wydarzenie. Wszystkich przebiła dziś jednak Hanna Gronkiewicz-Waltz. Prezydent stolicy skrytykowała mianowicie hasło marszu – „My chcemy Boga”. I to wyjątkowo paskudny sposób.

Wściekłe ataki na Marsz Niepodległości przypuszczane przez polityków opozycji zaczynają przyjmować coraz bardziej groteskowe formy. 

Parlament Europejski przegłosował rezolucję – również głosami części eurodeputowanych PO – gdzie znalazł się zapis, w którym PE „apeluje do rządu polskiego o podjęcie stosownych działań w związku z ksenofobicznym i faszystowskim marszem, który miał miejsce w Warszawie w sobotę 11 listopada 2017 r. oraz o zdecydowane potępienie tego marszu”.

Wcześniej szef Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy w PE, Guy Verhofstadt, zwrócił się do Komisji Europejskiej, aby uruchomiła art. 7 unijnego traktatu wobec Polski. Nawiązał też do Marszu Niepodległości. 

Na ulice Warszawy wyszły tysiące faszystów, neonazistów, białych suprematystów. (...) Marsz ten miał miejsce 300 kilometrów od obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. To nie powinno nigdy wydarzyć się w Europie 
– wygadywał  Verhofstadt.

Z kolei w Polsce Grzegorz Schetyna zażądał dymisji Beaty Szydło i jej rządu „w związku z brakiem reakcji na mowę nienawiści na Marszu Niepodległości”.

Głos musiał oczywiście zabrać także Donald Tusk, nazywając Marsz Niepodległości… „reputacyjną katastrofą”. 

Do tego chóru postanowiła dołączyć Hanna Gronkiewicz-Waltz podczas swojego występu w TVN24.

Jak się patrzy na te wszystkie napisy i emblematy, to były absolutnie nacjonalistyczne 
– stwierdziła. 

Tak się zaczął faszyzm w krajach, w których zaczynał się, a przypomnę, że w Polsce zaczął się od getta ławkowego, od takich rzeczy, które powiedziałabym, wyglądały na początku – w cudzysłowie oczywiście mówię – niewinnie, i trzeba reagować od razu 
– dodawała. 

Co ciekawe, według niej, nieodpowiednie było również użycie jako hasła marszu: „My chcemy Boga”. 

To jest podszywanie się. Hasło używane niemalże w sposób diabelski, demoniczny. To nie ma racji bytu, przecież jest wolność religijna 
– oświadczyła Gronkiewicz-Waltz.

Najwyraźniej granice absurdu zostały przekroczone…

Źródło: niezalezna.pl, TVN24

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl