Chłopczyk miałby dokonać zbrodni nie mając ukończonych dwóch lat.
Ahmed Mansour Sharara został oskarżony o potrójne zabójstwo i niszczenie mienia w trakcie antyrządowych protestów w Egipcie dwa lata temu. Po dramatycznym apelu ojca rzecznik ministerstwa spraw wewnętrznych powiedział, że dziecko nie trafi do więzienia.
Do sądu nie dotarł na czas akt urodzenia, 4-latek został więc uznany za winnego. Adwokat chłopca zarzucił w rozmowie z jedną z gazet, że sędzia niedokładnie zapoznał się z aktami sprawy.