Prezesi nie zarobią już milionów. Obniżą pensje szefom państwowych spółek

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Paweł Woźniak

Kontakt z autorem

Koniec z gigantycznymi zarobkami szefów spółek skarbu państwa. Minister skarbu Dawid Jackiewicz zadeklarował zlikwidowanie fikcji związanej z obowiązywaniem ustawy kominowej. Trwają prace nad nową ustawą, która będzie określała, ile zarobią prezesi państwowych koncernów.

Rząd PiS‑u postanowił znacząco obniżyć pensje prezesów państwowych spółek. Dotychczasowi szefowie koncernów kontrolowanych przez skarb państwa zarabiali astronomiczne kwoty, niewyobrażalne dla przeciętnego człowieka. Przykładowo, Jacek Krawiec, były prezes Orlenu, inkasował rocznie łącznie z premiami ok. 3 mln zł. Natomiast Jarosław Zagórowski, były prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, zarobił w 2014 r. prawie milion złotych, mimo że firma zanotowała gigantyczną stratę netto w wysokości 659 mln zł. We wcześniejszych latach dostawał w premiach nawet pół miliona więcej.

Z kolei prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło, który w 2014 r. zarobił ponad 3 mln zł, miał w przeliczeniu stawkę godzinową w wysokości 1618 zł brutto. To niewiele mniej niż ówczesna minimalna miesięczna stawka wynagrodzenia, która wynosiła 1680 zł brutto. Do tego zarówno prezesi, jak i zarządy spółek często wymieniano, a to łączyło się z gigantycznymi odprawami dla odchodzących ze stanowisk osób. Dlatego rządząca partia chce skończyć z tymi praktykami.

Minister skarbu Dawid Jackiewicz zadeklarował zlikwidowanie fikcji związanej z obowiązywaniem ustawy kominowej. Teoretycznie szefowie spółek nie mogą zarobić w ciągu miesiąca na etacie więcej niż sześciokrotność przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, czyli w tej chwili ok. 25 tys. zł miesięcznie. Ale istnieją sposoby na obejście przepisów. Zarządzający negocjują kontrakty menedżerskie, które określają zasady ich wynagradzania lub zarabiają dodatkowo w spółkach córkach zależnych od firmy, na czele której stoją, na przykład w ich radach nadzorczych.

Ustawa kominowa została uchwalona w 2000 r. i chociaż od tego czasu była nowelizowana, to żaden z dotychczasowych rządów nie wprowadził większych i skutecznych zmian. Minister Jackiewicz chce podzielić spółki na kilka kategorii z różnymi poziomami podstawowej pensji. Im ważniejsza spółka, tym wyższa pensja. Zdaniem ministra władze firm należących częściowo do państwa nie muszą zarabiać tyle, ile szefowie firm prywatnych. Ma to już odzwierciedlenie w kontraktach zawieranych przez nowych prezesów. Z informacji medialnych wynika, że wynagrodzenie nowego prezesa Orlenu Wojciecha Jasińskiego zostało zmniejszone dwukrotnie. Obniżki pensji w stosunku do poprzedników są teraz warunkiem powołania na nowe stanowiska.

Wcześniej PiS obłożył aż 70-procentowym podatkiem odprawy dla prezesów spółek skarbu państwa. Według partii, zarówno odprawy, jak i pensje zarządów firm państwowych są zdecydowanie za wysokie.
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Ważne spotkanie premier Szydło w Brukseli

Ważne spotkanie premier Szydło w Brukseli

Zamach w Egipcie: zginęły dziesiątki osób

Zamach w Egipcie: zginęły dziesiątki osób

Poważna zmiana w składkach ZUS

Poważna zmiana w składkach ZUS

Wiceminister do PO: Stoicie po stronie…

Wiceminister do PO: Stoicie po stronie…

Konferencja „Rozbite Imperium” już w…

Konferencja „Rozbite Imperium” już w…

Co znalazł Misiło pod sejmowym fotelem? Takiego ubawu z posła Nowoczesnej nie było chyba nigdy

/ twitter.com/bogdan607

Jutro o stanowisko lidera Nowoczesnej zawalczą obecny szef ugrupowania Ryszard Petru, wiceszefowa partii i szefowa klubu Katarzyna Lubnauer oraz przewodniczący struktur partii w Szczecinie poseł Piotr Misiło. Ostatni z wymienionych na dzień przed wyborami postanowił o sobie przypomnieć. I chyba udało mu się przebić w autokompromitacji dotychczas bezkonkurencyjnego w tej kategorii samego Ryszarda Petru. 

Jak się okazało, Misiło zwęszył w sali plenarnej sejmu spisek. 

Panie Marku Kuchciński, a podobno nic nie montowaliście w sejmie? No chyba, że to wina Platformy Obywatelskiej.  Na czymś takim siedzą posłowie. Ciekawe czy Marek Suski ma pstryczek-elektrycznek, którym może mobilizować posłów Prawa i Sprawiedliwości podczas głosowań 

– napisał poseł Nowoczesnej i dołączył zdjęcie, na którym widać przewody umieszczone pod oparciem jednego z poselskich foteli.

Widoczne okablowanie to oczywiście żadna tajemnica, bo choćby system do głosowania jakoś działać musi. 

Internauci byli dla Piotra Misiły bezlitośni.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl