niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
2 lipca 2016

Wałęsa się rozdwoi? W dniu debaty o "Bolku" ma wizytę w... Chile

Dodano: 30.01.2016 [15:05]
Wałęsa się rozdwoi? W dniu debaty o "Bolku" ma wizytę w... Chile - niezalezna.pl
foto: Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Lech Wałęsa poprosił gdański Instytut Pamięci Narodowej, by ten zorganizował debatę o jego przeszłości. Jak sam pisał, chciał mieć możliwość odniesienia się do wszystkich zarzutów rozmówców obecnych na spotkaniu. Najwyraźniej jednak były prezydent nie ma zamiaru konfrontować się z kimkolwiek, albowiem w dniu debaty ma być... w Chile. „Cyrk” – napisał Sławomir Cenckiewicz. Co ciekawe, datę wizyty w Chile Wałęsa znał już 4 stycznia, czyli cztery dni przed wysłaniem pisma do IPN. Po co więc była ta cała „akcja” z organizacją debaty? 
 
Wałęsa napisał do IPN w Gdańsku. Chciał, by zorganizowano spotkanie dotyczące jego przeszłości.

„Zwracam się z uprzejmą prośbą do gdańskiego oddziału IPN o zorganizowanie spotkania udzielających się publicznie pisarzy i ekspertów od tzw. Bolka (tj. ok. 10-15 osób, w tym reżyser Braun) ze mną i otwartą nagrywaną dyskusję. Warunkiem jedynym, jaki stawiam to: po każdym zadanym pytaniu, czy wypowiedzi będę miał możliwość odniesienia się do słów rozmówcy i odpowiedzi. Czekam na termin takiego spotkania” 

– pisał Wałęsa 8 stycznia.
 
Gdański IPN przystał na taką propozycję.

W związku z propozycją Prezydenta Lecha Wałęsy z dnia 8 stycznia 2016 roku informuję, że Instytut Pamięci Narodowej wyraził gotowość zorganizowania debaty. Szczegóły planowanego przedsięwzięcia zostaną ustalone w najbliższych dniach

– napisał prof. dr hab. Mirosław Golon, dyrektor Oddziału IPN-KŚZpNP w Gdańsku.
 
Debatę dotyczącą przeszłości byłego prezydenta zaplanowano na 16 marca br. w gdańskim IPN. Moderatorem spotkania ma być Adam Hlebowicz - dziennikarz, dyrektor Radia Plus w Gdańsku. Udział w debacie miał osobiście wziąć - jak już pisaliśmy - Lech Wałęsa. Okazuje się jednak, że były prezydent ma być w innym miejscu w tym czasie, a mianowicie w… Chile.
 

 
Co ciekawe, już 4 stycznia organizator spotkania w Chile podał jego datę - 16 marca. 


(fot. screen http://saladecomunicacion.santander.cl)

Wałęsa, wiedząc, że ten dzień ma już "zajęty", nie chciał przesunąć debaty, o którą sam prosił?

CZYTAJ WIĘCEJ: Wysokie loty Wałęsy: „Zwycięstwo PiS to oszustwo w skali światowej”

Marcin Węgliński z gdańskiego oddziału IPN odniósł się do tych doniesień. Stwierdził, że Wałęsa nie informował o swojej nieobecności i ewentualnym wyjeździe do Chile.

Nie mamy oficjalnej informacji od b. prezydenta Lecha Wałęsy, że nie będzie on jednak obecny na debacie w IPN. Jeśli tylko taką wiadomość otrzymamy, przekażemy stanowisko opinii publicznej. Jednocześnie zaznaczam, że sam Sławomir Cenckiewicz otrzymał zaproszenie do udziału w debacie, ale nie odpowiedział jeszcze, czy sam weźmie w niej udział

– powiedział w rozmowie z onet.pl Marcin Węgliński.

CZYTAJ WIĘCEJ: Sławomir Cenckiewicz: Co ma wynikać z „debaty” z Lechem Wałęsą?

Na antenie Telewizji Republika historyk Sławomir Cenckiewicz zwracał uwagę, że Wałęsa to człowiek emocjonalny, postać zmienna.

Staram się bezstronnie na to patrzeć. Lech Wałęsa ustawia debatę. Kilka godzin temu wysłał mnie do lekarza. Groził mi. W 2008 roku wraz z Piotrem Gontarczykiem (współautorem książki „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii” - red.) próbowaliśmy dotrzeć do byłego prezydenta. Nasze propozycje zostały jednak odrzucone. Trzeba pamiętać, że Lech Wałęsa to zmienna postać, człowiek emocjonalny. W ostatni piątek powiedział, że nie ma z debatą nic wspólnego

– mówił w Telewizji Republika Sławomir Cenckiewicz.

Historyk napisał też na Facebooku o możliwym „drugim dnie” debaty dotyczącej przeszłości Lecha Wałęsy.

„Dotarła do mnie informacja, że publikowany wpis Wałęsy jest częścią gry, jaką wspólnie z nim - właśnie w związku z „debatą” - przygotowują byli SB-cy i zaprzyjaźnieni z nim funkcjonariusze UOP/ABW! Mają oni urządzić konferencję prasową, na której „ostatecznie” udowodnią, że „Bolka” nie było, a SB fałszowała dokumenty Wałęsy. Ma to być wstęp do „debaty” IPN, na której grupa SB-ków ma się zjawić z Wałęsą!”

– stwierdził współautor książki „SB a Lech Wałęsa”.
"Chcesz zabrać głos w ważnej sprawie? Chcesz podzielić się z nami swoją opinią, swoim zdaniem? Wyślij darmowy SMS o treści GPC na 8068 (0 PLN). Wasz głos jest dla nas cenny. Regulamin na www.gpcodziennie.pl/SMS"
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Zachowanie L. Wałęsy nie dziwi - przecież to TW "Bolek", czyli współpracownik tych co oszukiwali Polaków i knowali całymi latami. Dziwi natomiast zdziwienie tych co uwierzyli. Naiwność, jak skleroza - chorobą nie jest i nie boli, ale nachodzić się trzeba, aż nogi bolą!

Niech sobie ten esbek łeb utnie. Będzie mógł być tu i tam.

Po tym jak tow. Jeruzelski został ostatnim prezydentem w PRL i pierszym w III RP musialo nastąpic szybkie przetasowanie i zgodnie ze strategią WSI należało jak najszybciej powołać na urząd Bolka. To on miał być gwarantem zachowania staus quo ustaleń magdalenkowych. Tow. Jeruzelski bylby za slaby na nocna zmiane. Bolek chorujesz na pamiec?

Załosny stary człowiek,podpuszczany przez kolesi z esbe,ktorzy chcą sie zemscić za wykopanie z posady ustawka szyta grubymi nićmi,czy on tego nie kuma,ale przecież ma dzieci ,ktore jakies tam szkoły pokończyły nie mogą powiedziec ,tato odpusć sobie bo cała Polska i świat sie smieje i robi cyrk!

Kombinuje jak stary "koń pod górę"- ktoś go nakręca?

Nie mozrozumieć jak takiego nieuka można zapaszać.Co on tam takiego mądrego powie,przecież nic nie potrafi.Jeżeli ma robić wykłady to z czego,jakie ma wykształcenie na różne ścisłe tematy.Temu osłowi ktoś musi pisać a on tylko przeczyta z błędami.Jednak idiotów nie brakuje.

POdadzą mu choć nocnik jak chciał w czasie wizyty w Niemczech?
Zapewne ten nocnik będzie mu potrzebny do spijania chilijskich win.

Mimo wszystko to robi dalej Polaków w "bambuko".
A IPN jak ma dowody to powinien je pokazać opinii w Polsce i przeciąć spekulacje.
A tak niby "Bolek" a nie "Bolek" .

Z panem "NIE CHCEM ALE MUSZEM"to jak zwykle jak w powiedzeniu
GÓRA URODZIŁA MYSZ.Ukłony od smoka wawelskiego

A ja pytam wprost kiedy zostaną osądzeni twórcy III rp a w szczególności oszuści tumani i bluźniercy z wałęsowskich pseudoelit z całą sprzymierzoną z nimi różnokolorową bandą za to że III rp dla wybranych zwaną "zieloną wyspą" albo jak kto woli II Japonią lub II Irlandią życiem już przepłaciło kilkaset tysięcy Polaków a miliony je zmarnowało.

My jako Polacy musimy przyjąć do wiadomości że w histori zdarzają się takie przypadki jak ten z Wałęsą. Tak jest gdy rozumna część narodu da władzę prostakowi.Dzisiaj ten pan zarabia na Polakach i ma pretensje że nie chcemy mu pomników stawiać! To była i jest nasza wina że taki ktoś dzisiaj się tuczy a reszta tuła się od renty do zasiłku.Ten pan po prostu nas oszukał!

Bolek został wykorzystany, to ich człowiek z narodu tubylczego, chociaż sam mówi o sobie, że jest "potomkiem cesarza rzymskiego Valensa". To tylko jeden z cytatów "mendrca Europy".

JAK OBALAŁEM KOMUNEM
„Gen. Kiszczak mówi…, prawie wszystko…”, książka wydana w 1991, Witold Bereś i Jerzy Skoczylas. Były oficer BOR: - „Niczego mu nie brakowało i spełniano praktycznie każde jego życzenie. Kiedy w początkach roku 1982 spotkał się w Chylicach z delegacją Międzynarodowej Organizacji Pracy i jej przewodniczącym Blanchardem, na ich zdziwione pytanie, jak to możliwe, że jest internowany, a jednocześnie znajduje się w tak komfortowych warunkach (kelnerzy w smokingach, francuskie wina i koniaki do wystawnego obiadu), pan Lech z właściwym sobie poczuciem humoru odpowiedział: - Jaki to komfort? Tu zorganizowano nam spotkanie, żeby was Panowie nie gorszyć, ale gdybyście zobaczyli ten pałac, w którym jestem trzymany na co dzień, to dopiero zobaczylibyście, co to znaczy komfort”. Strona 152. Mówi oficer MSW pracujący w tym czasie w Arłamowie: - „niektórzy mówili, że dawano Wałęsie środki farmakologiczne, bo bardzo przytył. Ale gdzież tam! On po prostu lubił jeść i nie żałował sobie. Wypić też lubił, ale nie było co. Kiedyś nas pół żartem pół serio, opieprzył, że dajemy mu gruzińskie koniaki, a on poniżej francuskich nie schodzi. Kiedy przedstawiliśmy Gen. Kiszczakowi końcowy rachunek za wyżywienie i alkohole dla Wałęsy, to aż się złapał za głowę. Odmówił opłacenia go z rachunków MSW i kazał iść z tym do szefa URM, gen. Janiszewskiego, bo on ma więcej pieniędzy. Panowie Wałęsa 16 kilo przytył w internie”. Strona 153. „ Często przez kilka dni przebywała u niego żona i dzieci”. Takich opisów o Wałęsie jest mnóstwo...
„W okresie internowania skonsumował samotnie lub w towarzystwie osób odwiedzających: spirytus - 2 but., wódka - 289 but., wino - 158 but., winiak i koniak - 59 but., szampan - 238 but., piwo - 1115 but.” - napisali w cytowanym w książce raporcie. Są także szczegóły na temat stanu zdrowia przywódcy „Solidarności”, w tym jego problemów z sercem, jak również ogłaszanych przezeń kilkakrotnie protestów głodowych. „Stwierdzono jednak, że mimo nie przyjmowania dostarczanych mu posiłków, odżywiał się zapasami słodyczy, w tym czekoladą” POdobno jedno piwo się stłukło legendzie Solidarności.

Wydaje się, że Bolek wybaczy Wałęsie ten wyjazd.
AGNIESZKA KUBLIK z Gazety Wyborczej: „Czy jako prezydent prosił pan UOP o teczkę Bolka?” Lech Wałęsa: „Nic takiego nie było”. Agnieszka Kublik: „Nie kusiło nigdy pana by zajrzeć do swojej teczki?” Lech Wałęsa: Pani Agniesiu już pani zapytała a ja odpowiedziałem. Agnieszka Kublik: „Nie miał pan nigdy tej teczki w ręku?” Lech Wałęsa: „Nie, oczywiście, że nie miałem”.

NOTATKA SŁUŻBOWA z 28 września 1993 r., Minister Andrzej Milczanowski: Zadzwonił do mnie do Biura Pan Prezydent Lech Wałęsa prosząc o pilne wypożyczenie Mu kompletu dokumentów dotyczących Jego osoby, przechowywanych w Sejfie Szefa Urzędu Ochrony Państwa. Przed godz. 22 razem z ministrem Jerzym Koniecznym udaliśmy się do Belwederu gdzie pan Prezydent Lech Wałęsa osobiście od nas przyjął i pokwitował wypożyczenie całości wspomnianych wyżej dokumentów.

ODTAJNIONE PISMO Ministra Spraw Wewnętrznych Zbigniewa Siemiątkowskiego do Prezydenta Rzeczypospolitej Aleksandra Kwaśniewskiego. Warszawa 27 09 1996. W oparciu o analizę materiałów znajdujących się w Urzędzie Ochrony Państwa stwierdzono, że nie zostały zwrócone dokumenty dot. agenturalnej działalności Lecha Wałęsy (TW Bolek), notatki i doniesienia od Lecha Wałęsy, jego dokumenty rejestracyjne, pokwitowania L. Wałęsy na odbiór wynagrodzenia za działalność agenturalną.

Pomyslec ze takie DNO bylo prezydentem Polski?! Kto takiego zdrajce i zlodzieja wybral? Kwasniewski, Bul itp. itd.

Poczytajcie, co "nasz" noblista wypisuje na onecie: cyt."Lech Wałęsa ostro krytykuje prezydenta Andrzeja Dudę. W wywiadzie dla niemieckiej gazety "Die Welt", Wałęsa mówi, że wstydzi się za obecną głowę państwa.(...)Wałęsa: jak się nie opamiętamy, to będę musiał jeszcze raz stanąć na czele i poprowadzić ten bój".http://wiadomosci.onet.pl/swiat/walesa-w-die-welt-wstydze-sie-za-prezydenta-dude/9xqjyb
W innym artykule: cyt." Powinna powstać jakaś mała grupa i liczyć straty, jakie Polska ponosi przy tej premier i tym całym układzie. Przecież ludzie biznesu się wycofują z Polski, przyjaciół tracimy w różnych miejscach."
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/walesa-powinna-powstac-jakas-mala-grupa-i-liczyc-straty-jakie-polska-ponosi-to-nas/yde9l5
Brak słów na jakikolwiek komentarz.

Jak zwykle Wałęsa chciał wyrolować Polaków i struga głupa BOLEK,ze nie jest BOLKIEM.Bajki to niemowlakom,bo jeszcze nie umieją mówić,bo jak zaczną to BOLKA wygwizdają.

Podczas wizyty w Wielkiej Brytanii W. został zaproszony przez królową Elżbietę do karety.
W czasie przejażdżki jeden z koni pierdnął.
Zmieszana królowa:
- I'm sorry...
A Lechu na to:
- A ja myślałem, że to koń.

tego samego Bolka który ukradł dokumenty z archiwum IPN, a teraz ma tupet żeby debatować. Złodziej był prezydentem i dosłownie przetarł drogę niejakiemu "chrabiemu" do "Gęsiarki".

Mówiłem zaraz po podaniu wiadomości o debacie, że Kukuniek jak zwykle czymś się w ostatniej chwili wykręci. I tak się stało. A co, skoro Kukuniek komunę wykiwał, to co dopiero z 10-cioma czy 15-stoma ekspertami. Kukuniek zawsze taki był - za, a nawet przeciw. A zatem chodziło o zwykłą zagrywkę, licząc, że eksperci na debatę nie pystaną, a to miało być dowodem na to, że Bolka nie było.

Leć leć wysoko Senor Bolo Walesa,unikniesz tej udokumentowanej prawdy o sobie, a ona może zabrzmieć i ukłuć jak w zdaniu; or cuando esta vivora pica, no hay remedio en la botica.

kapitan fracasse

Hej, Bolek: To co z tą debatą?
TW Bolek: Jestem za, a nawet przeciw!
Lecem do Chile. Mam nocnom zmianę!!

Hej, Bolek: To co z tą debatą?
TW Bolek: Jestem za, a nawet przeciw!
Lecem do Chile. Mam nocnom zmianę!

"Byly prezydent LW wyjezdza do Chile,ilu dziennikarzy pojedzie w jego towarzystwie abysmy dowiedzieli sie ,co ma do powiedzenia? Otrzymuje podatnikow pieniadze w postaci wysokiej emerytury, jak na okradziony i zadluzony kraj?Musimy wiedziec w jaki sposob wplywa na wizerunek polski.Debate natomiast mozna przelozyc wzglednie przyspieszyc skoro termin koliduje z wyjazdem."Badzmy konsekwentni.

BOLEK i reszta prawicowa (zdrajcy narodu) okrągłego stołu uważająca się za bohaterów jest marionetkami w rękach tajnych służb, czerwonych karaluchów które rządzą nieprzerwanie do dzisiaj.
Jeśli nowy rząd zacznie robić czystki to wkroczy do akcji seryjny samobójca i gówna w dalszym ciągu dalej nikt nie ruszy.

WAŁĘSA DAWAJ MOJE STO MILIONÓW !!!

No i wyszło na moje, po wystąpieniu tego TW Bolka o chęci spotkania w Gdańskim IPN-ie i na jego warunkach pisałem , żeby tylko nie wyskoczyła mu jakaś zagraniczna wizyta, i co? miałem rację.Mam jeszcze jedną prośbę nie pokazujcie już więcej zdjęć tego pana bo jest obrzydliwie wstrętny.

Gawarim Partia, podrozumiewajem Lenin.
Gawarim Lenin, podrazumiewajem Partia!

Lechu i Partia,
Partia i Lechu!

I debilu Akademiu Szwedzku nieszczesnu debilu datum gloriae nagrodu gnojum destinatum cretinum!

gawarim Lechu - Koduju, pierdu-pierdu, pierdu-Petru. taż to adin cziort !

Z niepowaznym czlowiekiem nie mozna rozmawiac powaznie.
Najlepirj zaproponowac mu debate zamiast w IPN, w Cyrku.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl