"Demokracja" po brukselsku. Schulza denerwowały oklaski, ochrona chciała wyrzucić Polaków

Filip Błażejowski

Podczas debaty w Parlamencie Europejskim doszło do nieprzyjemnego incydentu. Martinowi Schulzowi nie podobały się oklaski dochodzące z galerii sali plenarnej. Siedziała tam grupa naszych rodaków, głównie z Klubów Gazety Polskiej, którzy w ten sposób reagowali m.in. na wystąpienia premier Beaty Szydło. Po słowach Schulza zareagowała ochrona, która chciała wyrzucić klaszczących z tego "przybytku demokracji". - Nie daliśmy się, a unijny urzędnicy później przyznali, że wcześniej z podobną sytuacją się nie spotkali - opowiada portalowi niezalezna.pl Paweł Piekarczyk, który był we wtorek w Strasburgu.

Debata o sytuacji w Polsce jeszcze przed rozpoczęciem wywołała ogromne emocje. Ostatecznie okazało się, że plan opozycji z Polski spalił na panewce, bo wystąpienia premier Beaty Szydło uznano za bardzo dobre, poparło ją wielu eurodeputowanych, a komentarze po zakończeniu były bezlitosne dla polityków Platformy Obywatelskiej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Wielki sukces Beaty Szydło i porażka PO - komentarze po debacie

Jeszcze w trakcie debaty słychać było oklaski dochodzące z galerii. Tak reagowała, m.in. na słowa premier Beaty Szydło, grupa kilkudziesięciu Polaków, którzy przysłuchiwali się obradom. Przyjechali z różnych miast, wśród nich byli członkowie Klubów Gazety Polskiej oraz stowarzyszenia Solidarni2010. Oklaski irytowały jednak prowadzącego obrady Martina Schulza, który co najmniej dwukrotnie zwracał uwagę siedzącym na galerii.

Po debacie portal niezalezna.pl dowiedział się, że na słowach nie poprzestano. Na galerię pofatygowali się bowiem... ochroniarze.
- Gdy zaczęliśmy klaskać, zażądali, abyśmy wyszli. Gdy tego nie zrobiliśmy, zaczęli grozić wezwaniem policji. Ponieważ nie zrobiliśmy niczego złego, pozostaliśmy na miejscu - relacjonuje nam Paweł Piekarczyk, który siedział w jednej grupie Polaków. Druga jednak została zmuszona do opuszczenia galerii przez znacznie większe siły ochrony.

- Później rozmawialiśmy z unijnymi urzędnikami, którzy nie kryli zaskoczenia sytuacją, bo wcześniej takich nie było. Nikomu nie przeszkadzały oklaski, tak jak dzisiaj Martinowi Schulzowi. Najwyraźniej zależy kto klaszcze - ironizuje P. Piekarczyk.

A rzekomo dzisiejsza debata była w obronie demokracji i wolności słowa. Hipokryci...
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Najwyższe drzewo w Polsce to daglezja; rośnie w Beskidach i ma 57 m

daglezja / Sweetaholic

57 m mierzy daglezja zielona, najprawdopodobniej najwyższe drzewo w Polsce. Rośnie w paśmie góry Klimczok w Beskidzie Śląskim – podało Nadleśnictwa Bielsko. Dotychczas za najwyższe uchodziły dwa świerki, które od daglezji są jednak niższe o 5,5 m.

„Wszystko wskazuje na to, że daglezja o 5,5 m wyprzedza dotychczasowych rekordzistów, czyli dwa świerki - z Białowieskiego Parku Narodowego oraz z rezerwatu przyrody Śrubita w Beskidzie Żywieckim" – poinformowała Irena Polok z Nadleśnictwa.

Leśnicy podali, że daglezja zielona rośnie w leśnictwie Biła w otoczeniu niewiele niższych od siebie drzew. Niemal każde drzewo w jej sąsiedztwie przekracza 45 m wysokości, a przynajmniej cztery mieszczą się w przedziale 53-55 m. „Daglezja nie wybija się zatem wyraźnie ponad korony, przez co nie została wcześniej zauważona” – wskazała Polok.

Daglezję „namierzył” leśnik z Nadleśnictwa Bielsko Rafał Kozubek, który wykorzystał dane z lotniczego skaningu laserowego zgromadzone przez Centralny Ośrodek Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej.

„Następnie sprawdził je w terenie przy pomocy dalmierza laserowego. Uzyskał wynik 56,5 m. Aby mieć całkowitą pewność, co do wysokości drzewa, wynik został zweryfikowany przez Piotra Gacha. Pasjonat określił wysokość na 57 m. Pomiarów dokonał przy pomocy dalmierza z dwóch różnych miejsc. Wynik 57 m to +ostrożna średnia+ z kilkudziesięciu pomiarów, z których ok. 90 proc. mieściło się w przedziale pomiędzy 56,5 – 58 m” - poinformowała Irena Polok.

Wiek daglezji szacowany jest na 115 lat. Zdaniem leśników, wykazuje ona dużą żywotność i może jeszcze urosnąć.

Daglezja jest gatunkiem z rodziny sosnowatych. Pochodzi z Ameryki Północnej. W Polsce jest gatunkiem introdukowanym.

Nadleśnictwo Bielsko w południowej części obejmuje m.in. lasy w Beskidzie Śląskim i Małym, rosnące w pobliżu Bielska-Białej. Na jego terenie znajdują się m.in. góry Skrzyczne, Klimczok, Szyndzielnia, Błatnia i Magurka. Północna część składa się z szeregu mniejszych i większych kompleksów leśnych usytuowanych częściowo na terenie równinnym lub pagórkowatym.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl