Jarosław Kuźniar jeszcze w ubiegłym roku brylował w „Wstajesz i wiesz” na antenie TVN 24. W sierpniu przeszedł do „Dzień Dobry TVN”, śniadaniowego magazynu tej telewizji. Trzon programu stanowią rozmowy z zaproszonymi gośćmi. Kuźniar odniósł się na Twitterze do zaproszenia ministra Zbigniewa Ziobro do programu.
„Lubię polityków, którzy nie ogarniają własnego kalendarza. #Ziobro miał być RANO w @DDTVN ale przypomniał sobie, że jest spotkanie rządu” – napisał dziennikarz.
Minister sprawiedliwości nie pozostał dłużny Kuźniarowi. Odpisał mu, że „rząd działa non stop, a nie jak Walmart”. W ten sposób przypomniał Kuźniarowi o jego zachowaniu, dzięki któremu zyskał miano króla cwaniactwa i obciachu.

Przypomnijmy: chodzi o to, że prezenter TVN opisał kiedyś, w jaki sposób podróżuje z rodziną po USA, żeby było taniej. Przyznał, że kupuje wszystko w amerykańskim supermarkecie dla najuboższych, a po wycieczce... zwraca wszystkie towary, twierdząc, że mu nie pasowały.
Spotkało się to z ostrą oceną Polaków. (Doradzali gwieździe TVN jak jeszcze może „zaoszczędzić”)