niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
5 grudnia 2016

Sławomir Cenckiewicz nowym szefem Centralnego Archiwum Wojskowego

Dodano: 04.01.2016 [17:33]
Sławomir Cenckiewicz nowym szefem Centralnego Archiwum Wojskowego - niezalezna.pl
foto: mon.gov.pl
Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz powołał dr. hab. Sławomira Cenckiewicza na stanowisko Pełnomocnika Ministra Obrony Narodowej ds. Reformy Archiwów Wojskowych oraz pełniącego obowiązki dyrektora Centralnego Archiwum Wojskowego. Powołanemu przez ministra pełnomocnikowi podlega Centralne Archiwum Wojskowe, Centralna Biblioteka Wojskowa i Wojskowe Biuro Badań Historycznych - informuje MON.

"Zgodnie z obowiązującym zarządzeniem dyrektorowi CAW podlega wojskowa sieć archiwalna, w skład której wchodzi:  Archiwum MON,  Archiwum Sił Powietrznych,  Archiwum Marynarki Wojennej, Archiwum Wojskowe w Toruniu i Archiwum Wojskowe w Oleśnicy. Jest to pierwszy etap reformy w obszarze archiwistyki wojskowej, której celem jest powołanie Wojskowego Biura Historycznego. W skład WBH wejdą trzy instytucje: Centralne Archiwum Wojskowe, Wydział Badań Naukowych (w tym redakcja „Przeglądu Historyczno-Wojskowego”) oraz Centralna Biblioteka Wojskowa" - informuje Bartłomiej Misiewicz, rzecznik MON. 

OBEJRZYJ ROZMOWĘ:



Dr hab. Sławomir Cenckiewicz (ur. 20 lipca 1971 r. w Gdyni) to absolwent Instytutu Historii Uniwersytetu Gdańskiego. W 1997 r. obronił pracę magisterską pod kierunkiem prof. Romana Wapińskiego na podstawie rozprawy pt. „Geneza opozycji lewicowo-liberalnej w PRL (1956-1968)”. W styczniu 2003 r. w Instytucie Historii Uniwersytetu Gdańskiego obronił pracę doktorską na podstawie rozprawy pt. „Tadeusz Katelbach (1897-1977). Biografia polityczna” (promotor prof. Roman Wapiński). W listopadzie 2011 r. uzyskał stopień doktora habilitowanego na Wydziale Nauk Historycznych i Społecznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Rozprawą habilitacyjną była książka pt. „Anna Solidarność. Życie i działalność Anny Walentynowicz na tle epoki (1929-2010)”, Poznań 2010. Od 2012 r. jest profesorem Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, w której prowadzi wykłady z zakresu dziejów służb specjalnych PRL oraz polskiej myśli politycznej XX wieku.

W pracy naukowej specjalizuje się w dziejach Ludowego Wojska Polskiego, komunistycznego aparatu bezpieczeństwa, ruchów antykomunistycznych i niepodległościowych w PRL, polskiej emigracji politycznej i Polonii amerykańskiej.  Dwukrotny stypendysta Polonia Aid Foundation Trust w Londynie (2000 r. i 2004 r.). W 2000 r. i 2009 r. otrzymał grant Fundacji Kościuszkowskiej w Nowym Jorku. W latach 2005-2007 stypendysta Free Speech Foundation w Chicago. 

Pracownik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku w latach 2001-2008. Od lipca do listopada 2006 r. był też pracownikiem Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie (na stanowisku kierownika sekcji Edycji Źródeł i Informacji Naukowej). Adiunkt w Instytucie Historii Uniwersytetu Gdańskiego w latach 2003-2005.

W latach 2003-2005 sekretarz redakcji rocznika naukowego „Niepodległość” (Warszawa). Od 1999 r. członek Rady Porozumiewawczej Badań nad Polonią. Współpracownik czasopisma naukowego „Glaukopis”. Stały współpracownik tygodnika „Do Rzeczy” i miesięcznika „Historia Do Rzeczy”. Od lipca do października 2006 r. kierownik Komisji Likwidacyjnej WSI i doradca pełnomocnika ds. powołania Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Autor ponad dwustu publikacji naukowych, źródłowych i popularnonaukowych. Opublikował i współredagował  19 książek, w tym siedem edycji źródłowych oraz dwanaście książek autorskich (trzy jako współautor). Niektóre z nich zostały wyróżnione prestiżowymi nagrodami (np. „Tadeusz Katelbach (1897-1977). Biografia polityczna” – nagroda im. Jerzego Łojka w 2006; „Anna Solidarność. Życie i działalność Anny Walentynowicz (1929-2010) na tle epoki” – Książka Historyczna Roku 2010; „Długie ramię Moskwy. Wywiad wojskowy Polski Ludowej 1943-1991 (wprowadzenie do syntezy)” – Książka Historyczna Roku 2012; „Lech Kaczyński. Biografia polityczna 1949-2005” – Książka Historyczna Roku 2013.

W latach 2001-2010 współautor i konsultant historyczny wielu wystaw (m. in. wystawy Fundacji Centrum Solidarności w Gdańsku o Grudniu ’70 i Wolnych Związkach Zawodowych Wybrzeża) oraz filmów i cyklów dokumentalnych (m. in. serii „Errata do biografii”). W latach 2011-2015 recenzent trzech rozpraw doktorskich. W 2007 r. odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Srebrnym Krzyżem Zasługi.
 
Autor: Źródło:
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Ewa Gilles | 04.01.2016 [18:10]
... Nie mam do niego zaufania: magistrant, doktorant i wychowanek, mocno partyjnego, nieżyjącego już prof. Romana Wapińskiego (nota bene Tusk też był jego magistrantem). Czyżby z tej szkoły historycznej Cenckiewicz wyniósł nienawiść do Powstania Warszawskiego i Powstańców?
Obym był w błędzie, ale moim zdaniem, Sławek Cenckiewicz=Mata Hari BND.
Rowniez nie mam do gostka zaufania!Poznalem go osobiscie i zapamietalem jako koniunkturaliste i zadufanego w sobie bufona!Dla mnie nie bylo etatu w gdanskim IPN,a dla pana magistranta?,bez problemu...!Zadna sztuka,majac dostep do akt,wybrac wygodne do'analizy'i wypromowac swoja osobe napisac ksiazke,na wolny rynek!,nie naukowa wydana w biuletynie IPN,ale wlasnie na wolny rynek,za jedyne 90zl.!,o Lechu Walesie.Nie wnikam w szczegoly,ale gdyby p.Cenckiewicz byl takim kozakiem to nie pisalby o L.W. ,bo to juz byl zgrany temat,na gdanskim'podworku'p.Cenckiewicz nie odwazyl sie siegnac na wyzsza polke nt.sluzb BND!Stasi rostockie w regionie gdanskim!A przeciez gdanski IPN musial miec te archiwa,a Cenckiewicz pracowal w Gdansku!Nawet sp.plk.Kuklinskinie chcial nic nt.temat odpowiedziec na spotkaniu w sali 'Akwenu',gdanskiej 'S'...W ogole nigdy nie powstala zadna komisja w regionie gdanskim;kto jest kto?!Gdyby taka powstala nie byloby mitu Krzywonos,Borusewicza i Borowczaka!To tak na poczatek!Akurat ta 'swieta trojca' ,wzajemnie sie wspierajaca,jest nadal aktywna w polityce!,dzieki nieswiadomym wyborcom i 'parasolowi ochronnemu',w ktorym ma udzial rowniez p.Cenckiewicz,bo tymi osobami akurat sie nie zajal!Zajal sie za to prof.Kiezunem...!Hmmm,moze teraz,majac dostep do archiwum wojskowego w Toruniu p.Cenckiewicz ustali ;czy prawda jest,ze o.dyr.Rydzyk korzysta z wojskowych nadajnikow rosyjskich?,a jak tak to na jakich zasadach?,oraz czy prawda jest,ze nikomu nie znany zakonnik,po przyjezdzie z Niemiec, zdobyl takie zaufanie srodowiska PiS,na podstawie jakiej wiedzy tajemnej?!Rydzykowi nie zaszkodzilo nawet nazywanie sp.Pani Marii Kaczynskiej'czarownica'!No i jak dla mnie ciekawe byloby potwierdzenie czy p.Tusk to 'Oskar',a p.Borusewicz to wyzsza polka Stasi?!,takie info mozna znalezc w necie,ba nawet pytania Pani Anny Walentynowicz do Borusewicza!Zatem prosze i czekam na weryfikacje powyzszego przez pana Cenckiewicza,albo info /linki/z netowej sieci,bo jak poznalem warsztat Cenckiewicza to wybiorczo weryfikuje swoja wiedze...

Gratulacje! Odpowiedni człowiek na to miejsce

Oczytałam się tych komentarzy i .. co by nie rzec o Panu
Sławomirze Cenckiewiczu, to nie można nie dostrzec Jego wiedzy i kompetencji w temacie. Nie będę dowodzić tego, czy owego, ale mam wielkie zaufanie do Pana Macierewicza.
Skoro On ma zaufanie do Pana Cenckiewicza to ja też.

A to że pochwalał książki Zychowicza to też mnie się nie podoba.

Piękna polska flaga łączy obu panów na foto.

To bardzo dobra wiadomość! Długotrwały remont, może być spowodowany czyszczeniem teczek? Napewno na pierwszej linii, powinna być precyzyjna kontrola numeryczna ewidencji akt? Kontrola teczek pod kątem matrioszek zainstalowanych w Polsce po pierwszej wojnie i wojnie z bolszewikami i po II wojnie w związku z powrotami Polaków z Syberii i łagrów? Nie wszyscy wracający mieli swoje nazwiska? Wrócili jako matrioszki? W aktach mogą być prawdziwe nazwiska? Ciekawe może być nazwisko byłego prezydenta, chodzi o Zygmunta, ojca prezydenta, który miał życiorys, który można tylko spreparować, bo oto 14 latek w 39r. przechodzi niemal wszystkie antyniemieckie formacje działająCE W pOLSCE WŁĄCZNIE z oddziałem Łupaszki, by po złapaniu przez NKWD, znaleśc się kilka miesięcy przed końcem wojny w Ludowym wojsku zakończyć wojnę w stopniu podporucznika?Jak to możliwe? Czy to napewno był Komorowski z Kowaliszek? Przede wszystkim dlaczego nie wrócił tam gdzie była jego rodzina? Tutaj ukończył studia bez matury? Dużo roboty panie profesorze

Pamiętam dzień, w którym Prezydent Lech Kaczyński otworzył Muzeum Powstania Warszawskiego - w całej Warszawie pełno było kombatantów i kombatantek. Przyjechali z całej Polski. Byli tacy szczęśliwi. Tego dnia byli znowu młodzi i nie wahaliby się stanąć ponownie na barykadach.
Muzeum Powstania Warszawskiego, to także ulubione miejsce mojego zięcia i wnuka.
Jak taki resortowy śmieć, którego dziaduś i tatuś mają, być może polską KREW NA RĘKACH, uczeń i wychowanek (magistrant i doktorant Komunisty) ośmiela się krytykować Powstanie?
Syn Powstańca miałby do tego prawo - Cenckiewicz - NIE!
Obawiam się, że archiwa MON po jego tam bytności będą wyglądać podobnie jak archiwa MSW po "badaniach" MICHNIKA.

Tak, Pani Ewo, mnie też ta krytyka Powstania bardzo się nie podoba. Dziś łatwo po ponad 70 latach jest to oceniac (że nie było szans na zwycięstwo itp.), ale wtedy - latem 1944 r. wcale wszystko nie było jasne a dowódcy AK na pewno nie chcieli zagłady Warszawy i jej mieszkańców. Na pewno ich intencje były czyste. Poza tym warszawiacy mieli dosc 5 lat okupacji niemieckiej - terroru, łapanek, pogardy i aż rwali się do walki, a wola walki jest zawsze w takich przypadkach bardzo istotna, bo można miec sprzęt powrównywalny do wroga, a nie miec woli walki i przegrac (tak jak Francja podczas II wojny światowej).
A Cenckiewicza dodatkowo można skrytykowac za publiczne chwalenie książki Zychowicza, który Powstanie Warszawskie określił mianem obłędu. Jeżeli ktoś książce na temat Powstania nadaje tytuł "Obłęd'44" to nawet jeśli potem podczas spotkań z czytelnikami tłumaczy, że nie chciał krytykowac zwykłych powstańców i że rzekomo chyli przed nimi czoło za ich dzielnosc, to nie zmienia to faktu, że to chamstwo. Nie zmienia to faktu, bo słowo "obłęd" oznacza w języku polskim rodzaj psychozy, na którą składają się urojenia, a poza tym oznacza paranoję, chorobę psychiczną, obłąkanie.

Solidny i pracowity naukowiec! Gratulacje dla p. Sławomira Cenckiewicza!

czy ktos sie ,,wstydzi ,, ksiazki o b o l k u

Jestem niezwykle zadowolony, że tak odpowiedzialne stanowisko objął tak uczciwy i kompetentny człowiek jakim jest Pan profesor Sławomir Cenckiewicz a jako
przewodniczący Komisji Likwidacyjnej WSI od 22 lipca 2006 roku i przyczynił się w bardzo istotny sposób do odzyskiwania niepodległości przez naszą Ojczyznę.

Super! Gratuluję Panie Profesorze!!! Właśnie skończyłam czytać książkę Długie ramie Moskwy i zaczynam Konfidenci. Życzę Panu znalezienia wielu ciekawych "skarbów w skrzyni na strychu MON" i po ich naukowemu zbadaniu - wydania wiele pozycji książkowych dla swoich wiernych czytelników. :)

Sławomir Cenckiewicz wg mojej oceny dziś szpica polskich historyków, bezkompromisowy, ze znakomitym warsztatem. Przede wszystkim bardzo odważny człowiek, o znakomitym piórze i niekwestionowanym (wśród części patriotycznej społeczeństwa) autorytecie. Na wszystkich spotkaniach z czytelnikami jego dzieł, tak dzieł, pokazuje ogromną wiedzę bez jakiejkolwiek nadymania się, skromny rzeczowy, rzeczywisty dr habilitowany historii. Rzeczywiście odpowiedni człowiek na to stanowisko. Już jestem spokojny o te zachowane archiwa wojskówki. Mgr historii jego przełożony Pan Antoni Macierewicz - legenda opozycji odpowiednio, można powiedzieć, że znakomicie dobiera współpracowników. Panie Antoni proszę podpowiedzieć Pani minister szkolnictwa Annie Zalewskiej aby koniecznie wprowadziła lekcje nauki posługiwania się bronią strzelecką, podstawy strzelania.

hmm, ladna laurka, no ale trzeba miec zaufanie do czlowieka

To dobrze.Może w końcu dostanę odpowiedź na pismo,które wysyłałem już kilka razy.Jak dotąd ani me ani be.
P.S.Mam nadzieję,że dotychczasowy "dyrektor"CAW nie odejdzie z gigantyczną odprawą i emeryturą.

Gratulacje dla Pana dr,właściwy człowiek na właściwym miejscu.
W przypadku prof. Kieżuna i jego współpracy z komunistami to pan dr. Cenckiewicz napisał po prostu prawdę jaka miała miejsce i ta współpraca jest faktem czy to się komuś podoba czy nie.Dał się złamać bo groziła mu śmierć,a ilu żołnierzy niezłomnych do śmierci trwało przy swych ideałach i zasadach?Brakuje miejsca aby ich wymieniać.

To odpowiednia decyzja i odpowiedni człowiek na to stanowisko Panie Sławomirze cieszymy się z Pana wyróżnieniem.

Bardzo proszę o opracowania dotyczące Głównego Zarządu Politycznego LWP.Dotychczas uniemożliwiano wręcz pracę w tym kierunku.A sprawa,zaręczam jest bardzo ciekawa.

Ale najbardziej to się cieszy "człowiek z teczki" TW Bolek. Bo oto ma zaszczyt być bohaterem książki, napisanej przez Sławomira Cenckiewicza i na pewno teraz czuje się dowartościowany. Siedzi teraz i pisze list gratulacyjny: "Muszem panu pogratulować, panie CenTkiewicz, żeś pan się tak dochrapał. Pana zdrowie w gardło moje!."

Świetny ten komentarz Bolka - jakbym go słyszał na żywo, cha cha.

Re Ewa Gilas. Z Ewy Gilas diabel wylazl,
Caly okazaly!!!
Bo z rogami - jak sie patrzy!
Z dolu skopycialy!!
Za pazucha trzyma
Widly,
Ten potwor piekielny,
A jaki obrzydly!!!!

Uwielbiam rymy częstochowskie. Nie spodziewałam się, że na starość zostanę czyjąś muzą. Proszę tylko o jedno, nie przekręcaj mojego nazwiska.

Ewa Gilles: "Obym był(a) w błędzie, ale moim zdaniem, Sławek Cenckiewicz=Mata Hari BND."
..........................................................................................................................
Twoje OBAWY Ewunciu sa bardzo sluszne. Slawomir Cenckiewicz z pewnoscia ujawni teczki bardzo waznych osob.
Wsrod ktorych beda tez teczki ksiezy-purpuratow, ktorzy zdradzili Kosciol i podjeli wspolprace z bolszewickim rezimem.

Wiem, wiem... jestem moskiewskim agentem. No chyba, ze dzisiaj umiescisz mnie w innej bandzie ;-)

Isakowicz-Zaleski odezwał się w obronie "braciszka" Cenckiewicza?
Jaki dziś dla mnie łaskawy. Rok temu odgrażał się, że mnie zniszczy.
Tylko patrzeć jak zacznie brechać Stniszkis.
Pomodlę się za całą waszą trójkę.

Bohater powiesci Dołęgi-Mostowicza stwierdzilby, ze ma pani "swirdum dyndum".

dziwne, nie wiem czemu, ale zanim zabralem sie za czytanie tych komentarzy, a nawet samego tekstu, to takie same skojarzenia mnie naszly, moze ta JEGO NADGORLIWOSC... a tak wlasciwie, to czemu ta nadgorliwosc sie przysluzyla i komu?

czyli korzystajac z rady samego Cenckiewicza - oslona kontrwydiadowcza szczególnie niezbędna ;)

o ile logicznie mozliwa ;)))

Po analizie dotychczasowych dokonań i działań prof. Cenckiewicza jest mało prawdopodobne był POstsowiecką wtyką.
Książka o bolku ukazała się wtedy kiedy PO rosła w siłę, był to cios dla układu z Magdalenki. To właśnie PO tej publikacji część społeczeństwa zdała sobie sprawę co wydarzyło się w POlsce w 1989 r. i później. Agent by tak n

a to ze kompromitowal agenta bolka, tez o niczym nie swiadczy, bo niby w czym im szkodzilioby zaorac historycznego bylego TW, a i nierzadko aktualnych wysylaja do seryjnego samobojcy przeciez

i tak i nie, ksiazka o bolku byla mocno krytykowana nawet przez swoich chociazby za warsztat

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl