Koniec spekulacji - jest data odtajnienia przez szefa MON zbioru zastrzeżonego IPN

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Na przełomie stycznia i lutego minister obrony narodowej Antoni Macierewicz odtajni zbiór zastrzeżony IPN zawierający dokumenty służb specjalnych PRL. O sprawie informowaliśmy w połowie grudnia 2015 r., teraz poznaliśmy datę.

Pierwotna zapowiedź padła na promocji książki „Konfidenci. Archiwa ujawniają prawdę”. Złożył ją Antoni Macierewicz.

Zdaniem wielu tzw. zbiór zastrzeżony chroni wyłącznie funkcjonariuszy i tajnych współpracowników SB i UB, a także służy do ukrywania prawdy o komunistycznych organach i umożliwieniu zatrudniania byłych agentów w służbach niepodległego państwa. Coraz więcej osób twierdzi też, że wszystkie te dokumenty powinny zostać odtajnione, ponieważ pozwoli to na ostateczne rozliczenie się z przeszłością - pisał wtedy portal telewizjarepublika.pl.

Portal niezalezna.pl opublikował tekst Piotr Wrońskiego „Zastrzeżony zbiór haków. Co kryją akta IPN?” poświęcony właśnie temu problemowi.

Veritas temporis filia est. Ta prosta maksyma winna być wykuta nad wejściem do zbioru zastrzeżonego IPN, gdyż wszystko, co zostało ukryte, staje się przedmiotem spekulacji, domysłów i plotek, przyczyną krzywdzących oskarżeń i przepaści dzielącej nas wszystkich

- pisał Piotr Wroński.

Zbiór zastrzeżony to ponad 2 kilometry bieżące dokumentów. Ma on zostać udostępniony historykom, badaczom i dziennikarzom. Odpowiednie decyzje czekają jeszcze na podpis Antoniego Macierewicza. Dziś o terminie ujawnienia zbioru napisał portal rp.pl.

Do sprawy odniósł się historyk Sławomir Cenckiewicz.


Czytaj też: Zastrzeżony zbiór haków. Co kryją akta IPN?

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Prezes PZPN po porażce z Senegalem nazywa rzeczy po imieniu: „strzeliliśmy sobie dwie bramki”

Zbigniew Boniek / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

- Musimy wyciągnąć wnioski, bo dziś to najlepiej nie wyglądało. Strzeliliśmy sobie dwie bramki sami, w pierwszej połowie graliśmy za spokojnie, ospale. W szatni jest smutek, żal, nie tak wyobrażaliśmy sobie początek mistrzostw świata - tak porażkę Polski z Senegalem w pierwszym meczu naszej drużyny na Mistrzostwach Świata w Rosji skomentował prezes PZPN, Zbigniew Boniek.

Polska przegrała z Senegalem 1:2 w swoim pierwszym meczu na Mundialu w Rosji. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Polska przegrywa w swoim pierwszym meczu na Mundialu. To już niechlubna tradycja...

- Nie można się załamywać, bo jak wygramy dwa pozostałe mecze, to nikt nam awansu do 1/8 finału nie zabierze. Jednak musimy wyciągnąć wnioski, bo dziś to najlepiej nie wyglądało. Strzeliliśmy sobie dwie bramki sami, w pierwszej połowie graliśmy za spokojnie, ospale. W szatni jest smutek, żal, nie tak wyobrażaliśmy sobie początek mistrzostw świata

- skomentował mecz prezes Polskiego Związki Piłki Nożnej, Zbigniew Boniek.

Prezes PZPN podkreśla jednak, że nie można załamywać rąk.

- W życiu jednak trzeba być optymistą i patrzeć do przodu. Płacz teraz nic nie pomoże. Trzeba wierzyć, że możemy zagrać inaczej, lepiej, bo dziś zabrakło trochę wszystkiego - siły, świeżości, może oczekiwanie było za długie, może nas ten pierwszy mecz trochę zaskoczył. Jestem prezesem PZPN i jestem z tą drużyną na dobre i na złe. Wygrywamy razem i przegrywamy razem, ale krytycy są od tego, żeby krytykować. Za pięć dni następny mecz i postaramy się wygrać

- podsumował Boniek.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl