La democracia en Polonia no está amenazada

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Estimados señores, Deseamos transmitirles tranquilidad frente al tono alarmista que podemos encontrar en parte de la prensa: la democracia en Polonia no está amenazada. Los principales medios de comunicación critican al gobierno de la mañana a la noche. La gente hace uso de su derecho a protestar en manifestaciones públicas. Esto es elemental en democracia, pero no ha sido la norma en Polonia en los últimos ocho años. Precisamente durante el gobierno de la coalición de la Plataforma Cívica (PO) y el Partido Campesino Polaco (PSL) fueron violadas las reglas del estado democrático. He aquí algunos ejemplos de ello:

- Durante el gobierno de la coalición PO-PSL los periodistas independientes han sido hostigados por los servicios de seguridad estatales en numerosas ocasiones. Registraron, entre otras, la redacción del periódico Gazeta Polska. En mayo de 2011 la Agencia de Seguridad Interior entró a las seis de la mañana en la casa de un internauta cuyo crimen era poseer una página satírica sobre el presidente Bronislaw Komorowski.

- Expulsaron de su trabajo a periodistas independientes por exigir que una investigación decente de la catástrofe de Smolensk, donde fallecieron el presidente Lech Kaczynski y otras 96 personas. Perdieron su empleo, entre otros, Tomasz Sakiewicz y Anita Gargas. Apartaron a Cezary Gmyz de la redacción del diario “Rzeczpospolita” (de propiedad parcialmente estatal) por publicar la noticia de que en los restos del avión que se estrelló en Smolensk habían sido hallados restos de trotilo. Esta información fue confirmada por los fiscales que llevaban el caso.

- En junio de 2014 la Agencia de Seguridad Interior irrumpió en la redacción del semanal “Wprost”, que había revelado los taquígrafos de conversaciones privadas de los políticos más importantes del país. Los agentes pretendían requisar los ordenadores y portadores de datos de los periodistas. El “escándalo de las escuchas” que había estallado unos días antes, trajo, entre otras cosas, pruebas de que las sociedades pertenecientes al Tesoro Público solamente subvencionaban medios que hablaban bien del gobierno, ignorando indicadores tales como el número de lectores. Se hacía presión a las empresas de medios de comunicación para que no colocaran anuncios en la prensa independiente, lo que impidió el acceso a la publicidad a gran parte de los medios, incluyendo Gazeta Polska.

- En diciembre de 2014 fueron arrestados dos periodistas (Tomasz Gzel de la Agencia de Prensa Polaca y Jan Pawlicki de Televisión Republika), que se encontraban informando sobre una manifestación de protesta en la sede de la Comisión Electoral Estatal. Esta institución fue incapaz de dar los resultados de las elecciones municipales y regionales durante una semana, lo que indignó a numerosos polacos, que decidieron ocupar la sede de este organismo. Los periodistas fueron detenidos a pesar de llevar consigo sus credenciales. Se les instruyó un pleito. Las mencionadas elecciones siguen generando dudas, de lo que son testimonio más de 2.000 protestas en los juzgados.

- El anterior gobierno, durante 8 años ha estado espiando indiscriminadamente a periodistas y demás ciudadanos. Solo en 2014 los servicios de seguridad solicitaron 2.177.000 veces registros de llamadas telefónicas. Éramos líderes en Europa. En la Fiscalía del Distrito de Varsovia se está tramitando una investigación sobre escuchas a periodistas independientes. Seguramente fueron llevadas a cabo sin permiso del juez.

- En mayo de 2015, después de que el presidente Bronislaw Komorowski perdiera las elecciones, la coalición PO-PSL violó la constitución y decidió elegir nuevos miembros para el Tribunal Constitucional. Los políticos deseaban así limitar la elección de jueces a los nuevos mandatarios y apoderarse totalmente del Tribunal. Hoy, tras las reformas de Ley y Justicia, los jueces elegidos por PO siguen constituyendo la mayor parte. Ocupan 9 de los 15 asientos de Tribunal Constitucional.

Estos son solo los ejemplos más chocantes. Podemos encontrar una cantidad mucho mayor de infracciones de las libertades ciudadanas. El gobierno de PO-PSL fue también protagonista de numerosos escándalos de corrupción. A su amparo floreció la pirámide financiera “Amber Gold”, que estafó a miles de polacos. La sociedad dijo “basta” y hace dos meses apartó del poder a la coalición PO-PSL.

La democracia en Polonia goza de buena salud, sobre todo si tomamos como telón de fondo lo acaecido durante los últimos ocho años.
Atentamente,
 
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

Zakaz ekshumacji na Ukrainie powinien zostać…

Zakaz ekshumacji na Ukrainie powinien zostać…

Rosjanie zbombardowali islamskie cele

Rosjanie zbombardowali islamskie cele

Niezły odlot HGW. Za to Marszu Niepodległości jeszcze nikt nie zaatakował

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Totalna opozycja oraz ich pomagierzy z Brukseli – a także część mediów – wzięli sobie na celownik tegoroczny Marsz Niepodległości. W ich narracji wielka demonstracja patriotyzmu to „ksenofobiczne i faszystowskie” wydarzenie. Dziś wszystkich przebiła jednak Hanna Gronkiewicz-Waltz. Prezydent stolicy skrytykowała mianowicie hasło marszu – „My chcemy Boga”. I to wyjątkowo paskudny sposób.

Wściekłe ataki na Marsz Niepodległości przypuszczane przez polityków opozycji zaczynają przyjmować coraz bardziej groteskowe formy. 

Parlament Europejski przegłosował rezolucję – również głosami części eurodeputowanych PO – gdzie znalazł się zapis, w którym PE „apeluje do rządu polskiego o podjęcie stosownych działań w związku z ksenofobicznym i faszystowskim marszem, który miał miejsce w Warszawie w sobotę 11 listopada 2017 r. oraz o zdecydowane potępienie tego marszu”.

Wcześniej szef Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy w PE, Guy Verhofstadt, zwrócił się do Komisji Europejskiej, aby uruchomiła art. 7 unijnego traktatu wobec Polski. Nawiązał też do Marszu Niepodległości. 

Na ulice Warszawy wyszły tysiące faszystów, neonazistów, białych suprematystów. (...) Marsz ten miał miejsce 300 kilometrów od obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. To nie powinno nigdy wydarzyć się w Europie 
– wygadywał  Verhofstadt.

Z kolei w Polsce Grzegorz Schetyna zażądał dymisji Beaty Szydło i jej rządu „w związku z brakiem reakcji na mowę nienawiści na Marszu Niepodległości”.

Głos musiał oczywiście zabrać także Donald Tusk, nazywając Marsz Niepodległości… „reputacyjną katastrofą”. 

Do tego chóru postanowiła dołączyć Hanna Gronkiewicz-Waltz podczas swojego występu w TVN24.

Jak się patrzy na te wszystkie napisy i emblematy, to były absolutnie nacjonalistyczne 
– stwierdziła. 

Tak się zaczął faszyzm w krajach, w których zaczynał się, a przypomnę, że w Polsce zaczął się od getta ławkowego, od takich rzeczy, które powiedziałabym, wyglądały na początku – w cudzysłowie oczywiście mówię – niewinnie, i trzeba reagować od razu 
– dodawała. 

Co ciekawe, według niej, nieodpowiednie było również użycie jako hasła marszu: „My chcemy Boga”. 

To jest podszywanie się. Hasło używane niemalże w sposób diabelski, demoniczny. To nie ma racji bytu, przecież jest wolność religijna 
– oświadczyła Gronkiewicz-Waltz.

Najwyraźniej granice absurdu zostały przekroczone…

Źródło: niezalezna.pl, TVN24

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl