niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
24 maja 2016

Kazirodztwo, miliony polskich chamów i obrona demokracji. Kim jest pomysłodawca KOD?

Dodano: 02.12.2015 [08:23]
Kazirodztwo, miliony polskich chamów i obrona demokracji. Kim jest pomysłodawca KOD? - niezalezna.pl
foto: Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
„Prof. Jan Hartman został wykreślony z rejestru członków Twojego Ruchu. Powodem jego publikacja dotycząca kazirodztwa” – ogłosiła w 2014 r. partia Janusza Palikota. Tekst Hartmana za niedopuszczalny uznał też tygodnik „Polityka” i zdjął go ze swojej strony. Dziś Hartman wraca jako lider obywatelskiej opozycji przeciw PiS: to on wymyślił nazwę Komitet Obrony Demokracji i jest jednym z jego liderów - pisze Piotr Lisiewicz w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”.

„Czas założyć nowy KOR. Tym razem chyba bez Macierewicza. Może KOD – Komitet Obrony Demokracji? Warszawko, rusz d...” – to ten wpis Jana Hartmana zapoczątkował działalność Komitetu Obrony Demokracji.

Towarzyszące mu zdjęcie ze spotkania Komitetu Obrony Robotników w latach 70. Hartman uciął tak, że z Antoniego Macierewicza zostało tylko… jedno oko. Tak oto założyciel KOR, do którego dopiero później dołączyli inni jego sygnatariusze i współpracownicy, zniknął z historycznej fotografii.

Hartman dopuścił się jednak także poważnego niedopatrzenia: najprawdopodobniej nie zauważył, że na zdjęciu jest też młody i przystojny… ksiądz Stanisław Małkowski. W ten sposób radykalny antyklerykał dokonał czynu sprzecznego z własnym światopoglądem: zareklamował zaangażowanie duchownych w politykę. A niczemu niewinny ksiądz Stanisław, kościelny konformista, uczestnik smoleńskich miesięcznic, został umieszczony na sztandarze KOD.

„Zwabimy was podstępem do teatrów, wyślemy wasze dzieci w świat”

„Organizacja ateistów mianowała mnie Ateistą Roku. Ateistą ubiegłego roku był prof. Jan Hartman. Insygnium wręczono mi na bankiecie urządzonym w Pałacu Kultury w restauracji »Trojka«”

– pisał 30 marca 2015 r. na swym blogu Jerzy Urban.

Hartman wydaje się godnym rywalem Urbana nie tylko w kwestii rywalizacji o wspomniany tytuł. Niektóre jego teksty zbliżone są też do Urbana stylem.

Przyszły pomysłodawca Komitetu Obrony Demokracji opublikował 26 lutego tego roku na swym blogu wpis zatytułowany: „Ty chamie, polski chamie!”. Napisał w nim, że jakiś „bydlak z wiatrówką” zabił mu psa. Postanowił zrekonstruować mentalność owego bydlaka.

Jak się okazało, jest ona charakterystyczna dla milionów polskich chamów:

„Jak ja to znam. Jak ja to znam. Miliony was, chamy, miliony. I co my mamy z wami zrobić? Ale przyjdzie na was czas. A jak nie na was, to na wasze dzieci. Weźmiemy szturmem wasze szkoły, zwabimy was podstępem do teatrów, wyślemy wasze dzieci w świat. I pewnego dnia zniknie ta zabobonna, prostacka i kruchciana Polska, dławiąca się pychą, jakąż to ona jest »prawdziwą« i »wierną« jest. I narodzi się Polska ludzi przyzwoitych, kulturalnych, wiedzących coś o świecie i zdolnych do myślenia społecznego i obywatelskiego. Brzydzących się okrucieństwem i przemocą. I ja o taką Polskę będę walczył, jak potrafię. Tak pomszczę swojego psa”.


Jak polskie chamy nie dały się zwabić

W świetle powyższego wpisu można łatwo zrozumieć oburzenie Hartmana na krytykę spektaklu teatralnego we Wrocławiu, w którym – jak zapowiadano – wystąpić mieli aktorzy grający na co dzień w pornolach. Pan profesor zdenerwował się, że „polskie chamy” nie dały się tam „zwabić podstępem” i tym samym nie udało się przebudować ich chamskiej mentalności.

Hartman zdemaskował też wygłaszane przez lata gorące zapewnienia establishmentu, że nie prowadzi on indoktrynacji w szkołach, a tylko szerzy oświatę. Jak się okazało, jego celem jest nawet zdobywanie szkół szturmem.

Wypowiedź Hartmana o celowym wywoływaniu emigracji młodych Polaków była jedną z dwóch znanych publicznie. Przypomnijmy, że autorem drugiej był prof. Janusz Czapiński, który przed wyborami apelował:

„Rośnie fundamentalistyczny radykalizm w młodym pokoleniu Polaków. Módlmy się, by jak najszybciej wyemigrowali, dzięki czemu ochronimy porządek”.


Hartman wychwala „język pełen umiaru i godności”

Czy poglądy i język Hartmana pasują do ideologii Komitetu Obrony Demokracji? Nie może być co do tego żadnej wątpliwości, bo to Hartman wyrasta na jego głównego ideologa.

W gorącym apelu „Wesprzyjcie KOMITET OBRONY DEMOKRACJI!” stwierdził, że to właśnie język zawsze wyróżniał inicjatywy, których KOD jest kontynuatorem:

„Zawsze towarzyszył temu ten sam język – pełen umiaru i godności, na wskroś demokratyczny i praworządny. Nikogo nieobrażający”.


Wskazał też jasno, jakie to były inicjatywy:

„Tym językiem mówiła polska opozycja lat 70. i 80., lecz znają go przecież wszyscy demokraci świata – bo jest on idiomem ludzi wolności, idiomem nadziei na lepszy świat, w którym prawo stoi ponad sekretarzami i prezesami, a zaufanie i szacunek wzajemny wygrywa z arogancją, nienawiścią i pychą. Tym językiem przemawiał Komitet Obrony Robotników, tym językiem przemawiała Solidarność w roku 1980 i 1989, a potem rząd Tadeusza Mazowieckiego, Unia Wolności… Później jakoś ten język zaczął w przestrzeni publicznej zanikać”.


Na szczęście dziś wrócił on na scenę wraz z inicjatywą Hartmana, choć niestety nie wszyscy dawni członkowie i współpracownicy KOR zdecydowali się na razie go poprzeć. Pewne problemy mogą być nie tylko z pozyskaniem założycieli KOR Antoniego Macierewicza i Piotra Naimskiego, lecz także Zofii Romaszewskiej – ministra w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy, premiera Jana Olszewskiego czy autora ballad i piosenek Jana Krzysztofa Kelusa, który w liście otwartym zarzucił niedawno Adamowi Michnikowi, iż pozwami „zastrasza polemistów” oraz „działa przeciwko wolności słowa”, w czym udział biorą „nieoczyszczone ze złogów komuny sądy”.

Szczególne kłopoty może sprawić zaś pozyskanie pewnego współpracownika Biura Interwencyjnego KSS „KOR”, niejakiego Jarosława Kaczyńskiego…

Czy robotnicy w Stoczni Gdańskiej dyskutowali o kazirodztwie?

Gdyby uznać, że poglądy Hartmana są pełną kontynuacją Solidarności z 1980 r., trzeba by dowieść, że robotnicy w czasie strajków zamiast uczestniczyć w mszach świętych, dyskutowali o… legalizacji kazirodztwa.

W swym najsłynniejszym felietonie „Upadek kazirodczego tabu?” Hartman pisał bowiem:

„Co więcej, jest pewien argument na rzecz tolerowania kazirodztwa. Jeśli udaje się powiązać harmonijnie miłość macierzyńską albo bratersko-siostrzaną z miłością erotyczną, to osiąga się nową, wyższą jakość miłości i związku. Być może piękna miłość brata i siostry jest czymś wyższym niż najwznioślejszy romans niespokrewnionych ze sobą ludzi?”.


Stwierdzał też:

„Byłoby nieuczciwe i nieracjonalne, gdyby stanowiono restrykcyjne prawo w oparciu o zabytkowe doktryny o czysto spekulatywnym charakterze. Wprawdzie dawniej tak czyniono (czego pamiątką jest m.in. zakaz kazirodztwa), lecz to znowu żaden argument. Złe obyczaje i tradycje w stanowieniu prawa trzeba zwalczać, a nie pielęgnować”.


Seksuolodzy mogli się przy tej okazji dowiedzieć o danych zgoła sensacyjnych:

„Przede wszystkim trzeba pamiętać o tym, że ok. 10 proc. braci i sióstr ma wspólne doświadczenia seksualne. Wysokie są też odsetki epizodów seksualnych pomiędzy dwoma braćmi, dwiema siostrami”.


Gdy po owej publikacji Hartman znalazł się na okładce „Wprost” z „córką” na kolanach, obecny lider Komitetu Obrony Demokracji przyznał w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, że seks ojca z córką jest „wstrętny” i „budzi obrzydzenie”. „To po co dyskutować o legalizacji czegoś wstrętnego?” – pytał profesora Robert Mazurek. „To są dwa porządki: moja ocena czegoś i dyskusja na temat prawa” – wyjaśniał Hartman.

Zastrzegł też: „Uprzedzam, że każdy, kto publicznie przypisze mi propagowanie kazirodztwa, musi liczyć się z pozwaniem przed sąd”. Tak więc i my zastrzegamy, że robotnicy ze Stoczni Gdańskiej jako protoplaści Hartmana powinni kazirodztwa nie propagować, ale wszczynać o nim dyskusję.

Powinni też walczyć o wzrost znaczenia – tu cytat – „pedałów”. Hartman prezydentury Słupska dla Roberta Biedronia nie skomentował bynajmniej pochwałami dla jego samorządowego programu, lecz innych jego zalet:

„Kto to widział, żeby pedał był prezydentem miasta! Otóż widział – cała Polska widziała! I bardzo szybko się do nich przyzwyczai. (…) A tymczasem radujmy się! Hosanna! Robert Biedroń zasiądzie w przepięknym słupskim ratuszu”.


Jan Paweł II, czyli powrót kultu jednostki

Gdyby protestujący robotnicy z lat 80. chcieli zasłużyć na miano pełnoprawnych protoplastów lidera KOD, powinni poważnie zweryfikować swój stosunek do Jana Pawła II. Jakoś wytłumaczyć się z faktu, iż zdjęcie papieża znalazło się na bramie Stoczni Gdańskiej, a transparenty Solidarności wywieszano w tłumie w czasie jego pielgrzymek.

Hartman bowiem niezbyt wysoko ceni ową postać. W zeszłym roku mówił na łamach „Gazety Wyborczej” o planach stworzenia Muzeum Jana Pawła II:

„Muzeum także wpisuje się w ten kult jednostki – poniżający dla papieża, ale także przez niego zawiniony – bo Jan Paweł II nic nie robił, by ten kult powstrzymać. A nawet do niego zachęcał. Brał przecież udział w uroczystościach na swoją cześć”.


Kto w tej sytuacji najbardziej zasłużył na miłość robotników, którzy modlili się podczas strajków? Nie może być tu żadnych wątpliwości. „Bronię Kościoła przed pedofilią kleru, jego zachłannością i pychą. Za to katolicy powinni postawić mi pomnik” – wyjaśniał na swym blogu Hartman.

„Rosjanie są do pewnego stopnia swoi i nasi”

Jakiego trwałego pomnika stawiać się za to nie powinno? Hartman pisał w 2013 r., że niewłaściwe byłoby umieszczenie na stałe w miejskiej przestrzeni rzeźby przedstawiającej sowieckiego żołnierza gwałcącego ciężarną Polkę. Dlaczego? „Wizerunek sołdata gwałcącego »naszą« wytwarza lub przywołuje dramatyczną opozycję »oni« (agresorzy) i »my« (ofiary). A to nie jest uczciwy opis naszych relacji z Rosją. To nie jest po prostu tak, że »oni gwałcili nasze kobiety«. To się działo wewnątrz w dużej mierze wspólnego i bardzo tragicznego świata” – objaśnił profesor, napomykając przy okazji, że „większość przodków współczesnych Polaków należała do ludności wiejskiej”.

Przestrzegał w szczególności przed „amputowaniem” Rosji z dusz Polaków:

„Kiedyś Rzeczpospolita była potęgą. Potem stała się nią Rosja. Toczyliśmy ze sobą wojny, ale dzieliliśmy kawał wspólnego losu. Amputując z naszych dusz Rosję, amputujemy część siebie i swojego dziedzictwa. (…) To nie są tak po prostu obcy i wrogowie. Rosjanie są do pewnego stopnia swoi i nasi. I oni też tak to odczuwają. Nie powinniśmy robić sobie nawzajem rzeczy, które bolą i które nas od siebie oddalają”.


Tusk ma za mały dom, a jego ministrowie unikają blichtru

O jaki model demokracji, niszczonej przez chamów i zazdrośników, walczy lider KOD? Możemy się tego dowiedzieć z jego felietonu w piśmie „Liberte!” z grudnia 2012 r. „Ależ się ten Tusk nie nachapał!”.

Jego zdaniem władza, która później zasłynęła z konsumpcji ośmiorniczek, grzeszyła przesadną skromnością. Wrażliwego społecznie lewicowca Hartmana szczególnie oburzał fakt, że Tusk mieszka w zbyt mało reprezentacyjnym domu:

„Wstyd mi, gdy pomyślę o powodach, dla których polski premier i ministrowie polskiego rządu zarabiają tyle, co fliziarz zatrudniający trzech pomocników, kierownik działu w średniej wielkości firmie, burmistrz średniej wielkości miasta”.


Kto temu wstydowi jest winien? Tym razem polski cham przybiera postać „wściekłej gawiedzi”:

„Bo co i kto za tym stoi? Ano stoi wściekłość gawiedzi, której cała mądrość polityczna sprowadza się do pogardy dla państwa i jego rządu. To ze strachu przed rytualnym wrzaskiem o złodziejach u władzy, podczas gdy naród głoduje za osiemset złotych na miesiąc, tchórzliwi premierzy boją się zapłacić”.


Zdaniem Hartmana Tusk powinien zarabiać jako premier 100 tys. miesięcznie, a nie mieć pensji „służącej zwykle do motywowania korporacyjnego pingwina”.

Lewicowiec Hartman wskazywał też najpilniejsze potrzeby ludu:

„A swoją drogą gawiedź co innego myśli, a co innego gada. Pogardza władzą i odmawia jej prawa do tych nędznych pięciu »średnich krajowych«, ale tak naprawdę to czym ta władza bardziej dziaduje, niby to spełniając oczekiwania ludu, tym mniejszy ma na nizinach społecznych mir. Gdyby zaś trochę się zaczęła kojarzyć z wielkim światem, dobrymi samochodami i willami w głębi cienistych ogrodów, kutymi bramami i wybrylantynowanymi bodyguardami, z pewnością jej prestiż u tych, co na wersalce przy pół litra, znacznie by się podniósł. Każdy głupi królik w średniowieczu wiedział, że władza wymaga blichtru i splendoru, a Donald Tusk nie wie?”.


Być może liderzy PO przeczytali felieton Hartmana i dlatego nasilili konsumpcję w „Sowie i Przyjaciołach”? Tylko polskie chamy oraz gawiedź felietonu nie przeczytały – bo ciemne – i zareagowały na tę wieść odwrotnie, niż wybitny naukowiec przewidywał…
"Chcesz zabrać głos w ważnej sprawie? Chcesz podzielić się z nami swoją opinią, swoim zdaniem? Wyślij darmowy SMS o treści GPC na 8068 (0 PLN). Wasz głos jest dla nas cenny. Regulamin na www.gpcodziennie.pl/SMS"
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

co on o tym kazirodztwie ? jakaś trauma/
Ten osobnik ma siostre?
Jakas podejrzana sprawa.

jasiu hartman mały człowieczek który próbuje zaistnieć wpolityce .Zboczeniec popularyzujący multi kulti.Za kilka lat będzie chciał usankcjonować pedofilię i zoofilię.Jak mówi ludzie za zboczenia nie mogą bo już się tacy urodzili .

Hartmana mozna by bylo obwolac krolem blaznow, gdyby nie jeden szczegol. Zajmuje wysokie stanowisko w syjonistycznej masonerii B'nai B'rith, a TO w pewien sposob zaczyna tlumaczyc pewne jego dzialania.

Z list KOD dowiemy się kto jest kto. Ten Komitet to lewactwo i antypolskość.

Dobrze ci było z własną mamusią zboku?

od tej wśiekłości i nienawiści tak skończy jak palikot, poczekajmy i mam nadzieję,ze pan przeleciał już całą swoją rodzinę; siostre,brata, mamę, córeczkę,synka, tatę, i pewnie psa jak pan taki seksualny - wszystkiego dobrego

Hehe, tyle pikselowego atramentu na jednego pornorumcajsa. +Cz. Miłosz gdyby znał tę kreaturę napisał by jeszcze jedną książkę p.t. "Spierdolony umysł".

KOD - Klub Obrony Dewiacji

"Ksiądz Stanisław, kościelny konformista". Mój Boże, "konformista"!

Rozumiem do pewnego stopnia oburzenie komentujących, ale akurat w tej kwestii Hartman ma wyjątkowo rację: odsetek debili wśród ludzi mających nie tylko maturę, ale również dyplom magistra, jest ZATRWAŻAJĄCY. Po prostu rzeczywiście, biologicznie (nie tylko w Polsce, ale wszędzie) większość populacji po prostu nie ma wystarczających predyspozycji, inteligencji i samodyscypliny do tego żeby zdobyć jakiekolwiek sensowne wykształcenie. Te 80% ludzi z maturą i miliony "studentów" to po prostu jedna wielka fikcja--tytuły magistrów filologii angielskiej zdobywają osoby nie będące w stanie sklecić kilku sensownych zdań po angielsku, inżynierami zostają ludzie, których wykopano by po jednym semestrze z "komunistycznego" technikum itp. itd. Jako nauczyciel (również akademicki) muszę tu przyznać prof. Hartmanowi 100%-ową rację.

Czy to nowy premier Izraela ?

Ujeżdżał swoje dzieciary takich ma mafia po i pklikoci.

„Ty chamie, polski chamie!”
No wiadomo, któż to tak dba o demokrację i któż to tak się troszczy o dobro Polski jak nie żyd. Jak widać żad zna się na wszystkim i na bolszewiźmie i na komuniźmie i na demokracji i na czym tam jeszcze...

Odnoszę wrażenie, ze ten Hartman robił TO ze swoim psem, dlatego tak miauczy po jego stracie, wypisując również o wszechobecnym chamstwie i kazirodztwie. To chory człowiek, chory, zdemoralizowany i niebezpieczny, jak Niesioł, Palikot itp.

Fu.k them all.

Czy to prawda, że to naczelny mason Polski?

Ten to ma ciężko w życiu !!! Ewidentna schizofrenia!
Wkrótce służba zdrowia zacznie działać jak w państwie cywilizowanym .Narazie musi jeszcze ten człeczyna pomęczyć się i POupierać przy poronionych ideologiach jakich stał się ofiarom

najgorsze jest to ze ten podejzany o schizofremie wyklada na Uniwersytecie Jagielonskim i zaraza swoja ciezko choroba innych mlodych ludzi.

Czy naprawdę nie ma możliwości odebrania obywatelstwa temu CHAMOWI? Każde jego wystąpienie to opluwanie nas Polaków i naszej kultury. Myślę, że są paragrafy na tego rodzaju swołocz.
W języku polskim brak jest słów aby dostateczne w obelżywy sposób określić tego bydlaka.

Pod sad i do zydolandu pejsatego zboka. Szkodanaszych pieniedzy na Tworki

Być może on powstał w wyniku kazirodztwa (lub wręcz koziorództwa ) - to by uzasadniało pochwałę tego zboczenia .Tłumaczyłoby to też jego zachowania gdyż wiadomo że z takiego związku nikt normalny urodzić się nie może .Czym to-to jest ,skoro nawet palikociarnia to wyrzuciła ? Chyba niczym godnym uwagi .Zlekceważmy to i niech to sobie naucza swoich braci w wierze i niewierze .

KOD = komitet obrony DEBILI

Na takie problemy tylko egzorcysta.

Mam obawy że będzie jedną z pierwszych osób która zainteresują się uchodźcy.

Po przeczytaniu artykułu, a zwłaszcza przytoczonych wypowiedzi Hartmana, człowiek ten jawi mi się, jako człowiek chory, potrzebujący pomocy. Niektóre jego wypowiedzi oraz zachowania wskazują, że może on być chory na schizofrenię. Natomiast inne wskazują, że jego charakter służalczy, lizusowski i wielbiący wysokie dobra rzeczowe może wskazywać, że wypowiedzi i zachowania jego są na czyjeś zamówienie, odpowiednio sponsorowane. Tak, czy siak, zarówno właściwości chorobowe, jak i umiłowanie pieniądza oraz ograniczenie zasad moralnych, powodują, że człowiek ten jest groźny, jako przewodnik organizacji, chcącej zmieniać Polskę i kształtować Polaków.

do twarzy mu w stroju prosiaka
czerwony smród

Czy nie ma sposobu na tę postkomuszą swołocz?Żeby nie było nie mam na myśli" seryjnego samobójcy".Może tak po ludzku obić gębę przy wszystkich,wytarzać w smole i posłać w czorty do Putina?Co?

nie dosc tego, ze Janek Hartman bierze kase za to co plecie trzy po trzy, to jeszcze do tego wszystkiego oszalal

Szanowni Internauci - szkoda wypowiadać się o tym typie. To chore umysłowo indywiduum. Jego miejsce jest w zakładzie psychiatrycznym.

Czubek z wyższym

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl