Bank, który upadł, miał fundację. A tam poseł PO, były minister Kopacz

odpokolendlapokolen.org

Piotr Nisztor

Dziennikarz śledczy „Gazety Polskiej i „Gazety Polskiej Codziennie”. W Telewizji Republika jest gospodarzem programu „Rozmowa ściśle jawna”.

Kontakt z autorem

Upadły Bank Spółdzielczy w Wołominie prowadził fundację, w którą działalność był zaangażowany m.in. wpływowy polityk PO Andrzej Halicki, były minister Cyfryzacji i Administracji.

W nocy z soboty na niedziele Komisja Nadzoru Finansowego podjęła decyzję o zawieszeniu działalności i wystąpieniu o upadłość Spółdzielczego Banku Rzemiosła i Rolnictwa w Wołominie (SK Banku). Powód? Gigantyczne nieprawidłowości w przyznawaniu kredytów. SK Bank to największy spółdzielczy bank w kraju. Klientom zablokowano już dostęp do ich kont.

SK Bank prowadzi Fundację "Od Pokoleń do Pokoleń" - dowiedziała się niezalezna.pl. Fundacja realizowała m.in. projekt "Szkoła z tradycją". "Konkurs skierowany jest do szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych, kultywujących lub tworzących tradycję szkolną i lokalną, związaną ze szkołą, wspólnotą lokalną, regionem i krajem" - czytamy na stronie Fundacji. W tym roku patronat nad "Szkołą z Tradycją" objął Bogdan Borusewicz, były Marszałek Senatu. W tym roku finał odbył się w Senacie RP, 5 października 2015 r. Nagrody wręczył Andrzej Halicki, wówczas minister administracji i cyfryzacji, jeden z najbardziej wpływowych polityków PO. On sam był zresztą mocno zaangażowany w działalność fundacji. Jak wynika ze strony internetowej zasiada on w kapitule konkursowej "Szkoły z tradycją".

Andrzej Halicki w rozmowie z niezalezna.pl zaprzeczył, aby miał jakiekolwiek związki z SK Bankiem w Wołominie. - Nic nie wiem na temat jego działalności - przyznaje. Pytany o udział w imprezie zorganizowanej przez Fundację upadłego banku odpowiada krótko.

- Zaproszenie do udziału w inicjatywie pielęgnującej język polski, skierowanej głównie do młodzieży ze Wschodu otrzymałem jeszcze jako szef sejmowej komisji spraw zagranicznych. Potem zgodziłem się wejść do kapitały konkursu zorganizowanego przez fundację i wręczyć nagrody. Nie wiedziałem, że jest to fundacja SK Banku w Wołominie. Jednak w dalszym ciągu będę uczestniczył w inicjatywach, które będą pomagać młodzieży - podkreśla Halicki.


Oprócz Halickiego członkami kapituły konkursu organizowanego przez fundację SK Banku są też m.in. prof. Waldemar Dziak, czy Józef Zych, wieloletni poseł PSL.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Zmarł popularny polski aktor. W swoim…

Zmarł popularny polski aktor. W swoim…

Niezwykły gość na spotkaniu z Tomaszem…

Niezwykły gość na spotkaniu z Tomaszem…

Mistrzowski pas pozostaje u Rosjanina. Polak…

Mistrzowski pas pozostaje u Rosjanina. Polak…

Czeski polityk o Grupie Wyszehradzkiej. Gdzie…

Czeski polityk o Grupie Wyszehradzkiej. Gdzie…

"Jest potrzeba, żeby chrześcijanie…

"Jest potrzeba, żeby chrześcijanie…

Jąkających się postrzegamy w sposób stereotypowy

/ flickr.com

W wielu krajach świata, także w Polsce osoby jąkające się wciąż postrzegane są przez społeczeństwo w sposób stereotypowy – jako osoby nieśmiałe, małomówne, zestresowane, co wcale nie jest prawdą – podkreśla logopeda dr hab. Katarzyna Węsierska z Uniwersytetu Śląskiego.

Problem jednak w tym, że im gorsze są te postawy wobec jąkania, tym bardziej problem ten nie tylko się rozwija, ale nabiera też cech chronicznych; otoczenie ma bowiem bardzo duży wpływ na postrzeganie samych siebie przez osoby jąkające się.

Za liderami grup samopomocowych dla osób jąkających się Węsierska wskazała, że "jąkanie to nie wada, to cecha". - Właśnie to staramy się przekazać światu, wbrew temu, co przez lata się uważało. Jąkanie to nie jest nawyk, to nie jest skutek złego wychowania, niechlujności, to jest bardzo złożone zaburzenie, gdzie ogromną rolę odgrywa neurofizjologia, w tym i genetyka – zaznaczyła.

Węsierska, która jest m.in. założycielką Centrum Logopedycznego w Katowicach, wyjaśniła, że postawy wobec osób jąkających się zostały dokładnie zbadane w międzynarodowym projekcie o nazwie IPATHA (ang. International Project on Attitudes Toward Human Attributes). Wynika z niego, że postawy Polaków wobec tych osób są średnie.

- Polacy, mimo że już sporo wiedzą o jąkaniu, to wciąż postrzegają je w sposób stereotypowy. W pierwszym odruchu uważają, że osoby jąkające się potrzebują pomocy, że są małomówne, ciche, wycofane, zestresowane, introwertyczne. A to nieprawda – wśród osób jąkających się występują wszystkie typy temperamentu i osobowości, choć na pewno trudno być otwartym i przebojowym, jak się jąka – podkreśliła ekspertka.

Jej zdaniem postawa ta wynika z niewiedzy społeczeństwa. Nastawienie otoczenia wobec jąkających się jest zdaniem Węsierskiej kluczowe, ponieważ wpływa na postawę tych osób wobec samych siebie.

- Największym zagrożeniem jest, że im gorsze są te społeczne postawy wobec jąkania, tym bardziej to zaburzenie w komunikowaniu się może się rozwijać i nabierać cech chronicznych, co ma ogromne znaczenie dla życia tej osoby – wskazała logopeda.

Przytoczyła w tym kontekście słowa badacza Josepha Sheehana, który porównał jąkanie do góry lodowej.

- Sheehan mówił, że widząc osobę jąkającą się, która się blokuje czy powtarza dźwięki lub słowa, często bardzo się tym przejmujemy, uważamy,' że to poważny problem, a to tak naprawdę dopiero wierzchołek. Pod powierzchnią wody, gdzie jest większa część góry lodowej zaczynają się dopiero prawdziwe problemy. Tam zaczyna się mnóstwo negatywnych emocji, uczuć np. poczucie winy i nieadekwatności, że nie można robić tego, co się chce. To cała masa myśli i przekonań, które są potem trudne do odkręcenia w terapii. Im człowiek dłużej się jąka, tym trudniej mu pomóc – powiedziała Węsierska.

Dlatego, stykając się z osobą jąkającą się – mówiła logopeda – nie można wpadać w panikę.

- Z drugiej strony musimy też unikać naszych odruchowych form pomagania, jak odwracanie wzroku, by – w naszym przekonaniu – nie stresować jeszcze bardziej tej osoby. Nie należy też podpowiadać albo mówić: nie denerwuj się, uspokój się. Dla tych osób to takie samo uczucie jak wówczas, gdy uczymy się jazdy samochodem, a ktoś siedzi na prawym siedzeniu i nam ciągle to mówi. Doprowadza nas to do szału – tłumaczyła.

W takich sytuacjach przede wszystkim trzeba być cierpliwym, życzliwym i otwartym wobec tej drugiej osoby.

W Polsce ok. 5 proc. małych dzieci się jąka.

- Nie wszystkie te dzieci będą się wciąż jąkać gdy dorosną; u dużej grupy dzieci (ok. 60-80 proc.), które zaczynają się jąkać to przemija i nie wraca. Dlatego wśród dorosłej populacji to zaledwie 1 proc. – powiedziała Węsierska.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl